Nowy numer 23/2020 Archiwum

Wybory na sołtysa

Przykro, bardzo przykro, gdy Polacy nie potrafią uszanować siebie nawzajem. Tego szacunku brakuje na co dzień. Zwłaszcza jednak wtedy, gdy można się popisać przed tłumem patrzącym okiem telewizyjnej kamery.

Erupcję braku szacunku dla Polski mieliśmy w minionych dniach z wyraźną aprobatą niektórych polityków. To była polityka? Nie. Wulgarnie została sponiewierana jedna z fundamentalnych spraw ludzkich społeczności – szacunek dla każdego. Zwłaszcza, gdy za tym „każdym” stoi ileś set tysięcy wyborczych głosów. Paweł nie miał szczególnych powodów, by lubić czy to Feliksa, czy Festusa, ale zachować się potrafił, odpowiednie słowa znalazł. Reprezentanci narzuconego narodom cesarstwa też potrafili. Czegoś więc nie jestem w stanie zrozumieć. Ja, już niemłody człowiek wychowany na wzorcach krzewionych w Polsce i innych krajach świata przez św. Jana Pawła II. Źle to wróży naszemu krajowi.

Przed stu dwudziestu dwoma laty szaleniec wychowany w atmosferze politycznych napięć i przemocy rzucił się na kochaną przez ludzi cesarzową Elżbietę znaną jako Sisi. Uzbrojony był w kosmetyczny pilnik. Zabił ją. Ludzie nie mogli tego pojąć... A to był sygnał. Jeden z ostatnich sygnałów ostrzegawczych. Ówczesna Europa tego nie zrozumiała. Niebawem wybuchła wojna, którą my nazywamy pierwszą światową, wtedy mówiono o wielkiej. Straszna wojna. Dla Polaków szczególnie, bo nasi ludzie, czasem rodzeni bracia walczyli przeciw sobie wcieleni do trzech zaborczych armii. W naszych Karpatach zostały całe cmentarzyska, o których wiedzieć nie chcemy. A warto by wiedzieć i rozumieć.

Z naszej wojny polsko – polskiej światowa się pewnie nie zrodzi (choć kto to wiedzieć może). Ale przestaniemy być sobą – narodem mającym historię i dzień dzisiejszy. Pochować trzeba wszystkie pilniki. Szaleńców mieć pod kontrolą. Warto też zdać sobie sprawę, że jesteśmy manipulowani przez środowiska spoza Polski – rozległe i doskonale zorganizowane. To zresztą inny, trudny i mroczny temat.

Tymczasem musimy dobrze słuchać, co mówią politycy i patrzyć im na ręce. W dawnej polszczyźnie słowo „polityczny, politycznie” znaczyło tyle co grzecznie, z taktem, uprzejmie. Tych, którzy nie potrafią (czy można podejrzewać, że nie chcą?) trzeba z polityki eliminować. Nie, nie siłą i przemocą, a właśnie politycznie – grzecznie, z taktem, uprzejmie – korzystając, mądrze korzystając z ważnej demokratycznej procedury wyborów. Nawet, gdy wybieramy sołtysa.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Henryk
    15.02.2020 18:59
    Nie rozumiem dlaczego kategoria Polak ma być dominująca? W każdym narodzie są różni ludzie, od wielce czcigodnych, po skończonych chamów i zdrajców. Przecież tacy ludzie nie mogą stanowić jedności. Czy tak trudno to zrozumieć? Zachowania i wyniki wyborów (jeżeli nie są sfałszowane) pokazują tylko prawdę o obywatelach Polski, z jakich elementów się składają. Nie należy nad tym lamentować, tylko podejmować działania w celu naprawy złego, ale z podejmowaniem takich działań jest u nas bardzo kiepsko.
    doceń 4
  • snakeinweb
    15.02.2020 19:34
    Tylko władza prawowita zasługuje na szacunek. Władza nierządna wręcz odwrotnie. Ani władza nazistów w Generalnej Guberni, ani władza komunistów w PRL-u, ani władza dyktatury partyjnej w III RP na żaden szacunek nie zasługuje, bo żadna z niech nie pochodzi z wolnej woli narodu wyrażonej w wolnych, powszechnych i równych wyborach. Przypomnę, że wolne wybory to takie, w których każdy obywatel ma prawo kandydowania i wybieralności, a obywatele w akcie wolnej woli wybierają kogo chcą, a nie tego, którego wystawią odgórnie koncesjonowane organizacje kryminale działające pod przykrywką "partii politycznych" i niby "ruchów obywatelskich".
  • snakeinweb
    15.02.2020 19:36
    A papieża to w to nie mieszajmy. Papież przybywa do każdego kraju nie tylko jako pielgrzym, ale również jako głowa państwa i dyplomata i obowiązuje go jakaś dyplomatyczna etykieta, nawet wobec typów typu Stalina i Hitlera.
  • jurek
    19.02.2020 20:12
    jurek
    Jak widzę kampania wyborcza rusza i nawet ksiądz nie pozostaje obojetny. Myśle, ze Papieza do tego nie mieszajmy - nie wiemy czy chodziło o szcunek dla komunistycznych uzurpatorów, czy po prostu realizacja dyplomatycznego protokołu (która Papiez musiał uszanowac, bo inaczej by go do Polski wtedy nie wpuszczono.
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama