Nowy numer 08/2020 Archiwum

Cyryl, Metody i ich metody

W głoszeniu Chrystusa nie można zmieniać Jego nauki. Można zmieniać sposoby jej przekazywania. A czasem trzeba.

Czy zamiast w sutannie ksiądz może chodzić w stroju chińskiego mandaryna? Czy wolno mu kultywować miejscowe zwyczaje? Czy w głoszeniu Ewangelii może korzystać z filozofii Konfucjusza? Jezuita Matteo Ricci nie miał wątpliwości, że może, a nawet powinien – jeśli to sprzyja przyjęciu Dobrej Nowiny. A w Chinach sprzyjało. Ricci kochał Chrystusa i tych, którym Go niósł. Szanował ich kulturę. W znacznej mierze to dzięki niemu w XVI wieku w Państwie Środka pojawili się liczni miejscowi katolicy.

Podobne podejście prezentował inny jezuita, Roberto de Nobili, pracujący na początku XVII wieku w Indiach. Był pierwszym spośród Europejczyków znawcą sanskrytu, doceniał kulturę indyjską, doskonale orientował się w wierzeniach i mentalności braminów. Rozumiejąc tych, do których przyszedł, sprawił, że oni rozumieli to, z czym przyszedł.

Nie wszyscy ludzie Kościoła akceptowali ten sposób głoszenia. Szybko znaleźli się wyznawcy koncepcji „nigdy tak nie było” i „musi być tak, jak zawsze było”, którzy zaczęli rzucać misjonarzom kłody pod nogi. Nie im pierwszym. Setki lat wcześniej drogą inkulturacji w głoszeniu Ewangelii poszli dwaj bracia, których Kościół nazwie Apostołami Słowian.

Mówią po naszemu

Rok 885, gdzieś na Morawach, prawdopodobnie w Welehradzie. Właśnie umarł Metody – misjonarz, arcybiskup, święty Kościołów katolickiego i prawosławnego. Tuż po jego śmierci ktoś spisał dzieje Metodego, a także jego brata Cyryla, który nie żył już od 14 lat.

„Zdarzyło się podówczas, iż Rościsław, książę słowiański, ze Świętopełkiem wyprawili poselstwo z Moraw do cesarza Michała, mówiąc tak: »Oto z łaski Bożej zdrowi jesteśmy; i przybyli do nas liczni nauczyciele chrześcijańscy z Włoch, i z Grecji, i z Niemiec, a uczą nas rozmaicie. My, Słowianie, ludzie prości, nie mamy nikogo, co by nam objawił prawdę, zrozumiale ją wykładając. Dobrze więc będzie, władco, jeśli nam przyślesz takiego męża, który by nas we wszelkiej prawdzie oświecił«” – informował autor żywota świętych. Nie wiemy, kim był, ale to nieistotne. Ważne, w jakim języku pisał – mianowicie w zrozumiałym dla miejscowych. Pisał alfabetem zwanym wtedy głagolicą. Nie byłoby tego, gdyby nie bohaterowie jego tekstu. Rodzeni bracia Cyryl i Metody, zwani także Braćmi Sołuńskimi, przynieśli na Morawy Chrystusa, ale zrobili to z poszanowaniem kultury ludów, do których przyszli. Nie jak ci „z Włoch i z Grecji, i z Niemiec”, którzy „uczyli rozmaicie”. Dostosowali się do Słowian, nie narzucając im swoich zwyczajów. Objawili im prawdę tak jak miejscowi prosili, „zrozumiale ją wykładając”.

Dostępne jest 31% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji