Nowy numer 48/2020 Archiwum

Szef MON: Rozwój Sił Zbrojnych postępuje również dzięki prezydentowi

Prezydentura Andrzeja Dudy jest dowodem tego, że o bezpieczeństwo naszej ojczyzny można realnie i skutecznie dbać - powiedział w niedzielę w Poznaniu minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Dodał, że liczebność Wojska Polskiego dalej będzie się zwiększać.

Szef resortu obrony wręczył w niedzielę w Poznaniu sztandar 12. Wielkopolskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej. W swoim wystąpieniu w trakcie uroczystości na pl. Wolności przypomniał, że od czasu objęcia rządów przez PiS w 2015 r. liczebność Wojska Polskiego wzrosła z 95 tys. do obecnych 108 tys. żołnierzy zawodowych i ponad 21 tys. żołnierzy WOT.

"Ten proces będzie postępował. Ten proces postępuje również dlatego, że pan prezydent Andrzej Duda, zwierzchnik Sił Zbrojnych, przykłada dużą wagę do tego, żeby Polska była bezpieczna" - powiedział minister.

Dodał, że prezydent RP jako zwierzchnik Sił Zbrojnych wskazuje kierunki ich rozwoju. "Prezydentura pana Andrzeja Dudy jest dowodem tego, że o bezpieczeństwo naszej ojczyzny można realnie i skutecznie dbać" - zaznaczył.

Minister Błaszczak podkreślił, że żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej pomagają w sytuacjach kryzysowych. "Są zawsze blisko, są zawsze gotowi. Udowodnili to chociażby w ub. roku, kiedy w pewnych częściach naszego kraju doszło do nawałnic czy też podtopień. Byli na miejscu. Pomagali" - powiedział.

Szef MON zwrócił też uwagę, że uroczystość wręczenia sztandaru 12. WBOT odbyła się dokładnie w tym samym miejscu, w którym 101 lat temu, w czasie powstania wielkopolskiego, przysięgę składał 1. Pułk Strzelców Wielkopolskich. Dodał, że wierność ojczyźnie, wyróżniająca dawne pokolenia, wyróżnia także obecnych żołnierzy.

Podkreślił, że córki dowódcy powstania wielkopolskiego z tego okresu - gen. Józefa Dowbór-Muśnickiego - są symbolem polskich losów w 1939 i 1940 r. "Jedna z nich została zamordowana w Katyniu przez sowieckiego okupanta - Janina. Druga z nich, Agnieszka, została zamordowana przez Niemców w Palmirach. Takie były losy, nasze polskie losy" - przypomniał.

"Kiedy dziś ktoś mówi o tym, że Armia Czerwona wyzwalała naszą ojczyznę w 1944 czy 1945 r., to nie pamięta ten ktoś o tym, że Polska została napadnięta 1 września 1939 r. przez hitlerowskie Niemcy, a 17 września 1939 r. przez sowiecką Rosję" - powiedział minister, dodając, że stało się to na mocy traktatu Ribbentrop-Mołotow.

W czasie uroczystości na pl. Wolności odczytano list prezydenta Andrzeja Dudy skierowany m.in. do żołnierzy 12. WBOT. Zwierzchnik Sił Zbrojnych podkreślił w nim historyczną rolę sztandaru wojskowego. "Jako wyraz jedności, wierności, męstwa i honoru był i nadal pozostaje jednym z trwałych i istotnych przejawów kultywowania tradycji oręża polskiego" - napisał prezydent.

"Wręczenie sztandaru to dzisiaj najwyższe wyróżnienie dla jednostki w Wojsku Polskim i wielka nobilitacja dla jej dowódców i żołnierzy. Potwierdza profesjonalizm kadry całej formacji w wypełnianiu żołnierskich powinności względem Ojczyzny i narodu. Jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych dziękuję wszystkim, którzy wspierali radą i pomocą ideę uhonorowania 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej i sprawili, że sztandar przechodzi dziś w żołnierskie ręce" - podkreślił.

W uroczystości wręczenia 12. WBOT sztandaru wzięli udział m.in. dowódca WOT gen. dyw. Wiesław Kukuła, wojewodowie: wielkopolski i lubuski, parlamentarzyści oraz samorządowcy. Dla przybyłych na pl. Wolności przygotowano m.in. ekspozycję części sprzętu brygady. Zorganizowano też pokazy udzielania pierwszej pomocy, a chętni mogli kupić stary sprzęt wojskowy na stoisku Agencji Mienia Wojskowego.

Po przekazaniu sztandaru 44 nowych żołnierzy jednostki złożyło przysięgę. Obecnie w szeregach 12. WBOT im. gen. bryg. Stanisława Taczaka służy ponad 1,3 tys. żołnierzy. W jej skład wchodzą trzy bataliony lekkiej piechoty: 124 blp w Śremie, 125 blp w Lesznie oraz 151 blp w Skwierzynie (woj. lubuskie). Pod względem obszaru odpowiedzialności to największa jednostka WOT w Polsce obejmująca województwo wielkopolskie oraz lubuskie. Dowódcą brygady jest płk Rafał Miernik.

Według planów 12. WBOT ma liczyć pięć batalionów. "W tej chwili mamy bataliony w Lesznie i Śremie, dodatkowo minister powierzył nam utworzenie pierwszego batalionu WOT w woj. lubuskim, a docelowo będziemy mieć jeszcze batalion w Dolaszewie pod Piłą, w Turku i w Poznaniu" - powiedział PAP oficer prasowy 12. WBOT kpt. Marcin Misiak.

Dodał, że docelowo brygada ma liczyć 2-3 tys. żołnierzy. "Spodziewamy się, że osiągniemy taki stan w ciągu dwóch-trzech lat. Do końca tego roku brygada powinna osiągnąć gotowość operacyjną" - powiedział, wyjaśniając, że wówczas zakończy się pełny, trzyletni okres szkolenia pierwszych żołnierzy 12. WBOT.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama