Nowy numer 48/2020 Archiwum

Prezydent Duda: Naszym celem jest wzmocnienie NATO jako sojuszu

NATO oznacza pokój, bezpieczeństwo, stabilność i dobrobyt; naszym celem jest przede wszystkim wzmocnienie NATO jako sojuszu, wzmocnienie obecności Sojuszu Północnoatlantyckiego na wschodniej flance - mówił w czwartek w Davos prezydent Andrzej Duda.

W trzecim dniu swojej wizyty w Davos na Światowym Forum Ekonomicznym prezydent wziął udział w debacie poświęconej przyszłości NATO. W dyskusji uczestniczył też sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg. Polski przywódca miał wcześniej bilateralne spotkanie z szefem NATO.

Duda podkreślał podczas swojego wystąpienia, że NATO ma już 70 lat oraz że decyzja o przystąpieniu Polski do Sojuszu w 1999 roku była jedną z najlepszych. "Dla nas NATO oznacza pokój, bezpieczeństwo, ale również stabilność i dobrobyt; tak postrzegamy NATO" - mówił. Jak dodał, wszędzie tam, gdzie jest NATO, wszystkie te elementy funkcjonują jak najlepiej.

Według prezydenta, NATO jest najlepszym sojuszem w historii świata. "Jest to naprawdę ważne w szczególności teraz, kiedy rozmawiamy o wszystkich zagrożeniach, o wszystkich potencjalnych kryzysach, o których już teraz wiemy, że możemy się ich spodziewać, czy o których już teraz możemy mówić - niezależnie czy to jest Bliski Wschód, czy Europa" - zaznaczył Duda. Jak wyjaśnił, mówiąc o Europie ma na myśli np. Ukrainę.

Duda zwrócił jednocześnie uwagę, że członkostwo w NATO jest bardzo ważne dla Polaków. W tym kontekście nawiązał też do niedawnego kryzysu na Bliskim Wschodzie. Jak mówił, dzięki temu, że Polska jest w NATO, mógł powiedzieć Polakom, że rozmawiał z sekretarzem generalnym Sojuszu i "niekonieczny jest jakikolwiek strach i zmartwienie, ponieważ jesteśmy razem". "Jesteśmy wspólnie w tym Sojuszu, poza tym NATO jest gotowe do każdej odpowiedzi, ale na pewno nie dojdzie do wojny i nasi żołnierze są bezpieczni" - zapewnił.

"Dlaczego? Ponieważ mamy naprawdę wiarygodnych sojuszników i my jesteśmy wiarygodnym sojusznikiem. To jest najważniejszy element całego Sojuszu" - podkreślił Duda.

Prezydent mówił też, że naszym celem jest "to, aby przede wszystkim wzmocnić NATO jako sojusz". "Aby wzmocnić obecność Sojuszu Północnoatlantyckiego na wschodniej flance NATO w Europie, ponieważ to my jesteśmy na wschodniej flance NATO, Polska to wschodnia flanka NATO wraz z krajami bałtyckimi i krajami sąsiadującymi" - mówił Duda.

Prezydent opowiedział się też za utrzymaniem "otwartych drzwi" do NATO. "Jesteśmy częścią wolnego demokratycznego świata a NATO gwarantuje nie tylko pokój i bezpieczeństwo, ale tez prosperity i spokojne życie. Dlatego musimy otworzyć te drzwi do NATO dla nowych potencjalnych kandydatów, powinniśmy mieć tę możliwość powiedzieć im: jeżeli spełnicie warunki wymagane możecie stać się częścią tego sojuszu" - mówił Duda.

O sile i stabilności Sojuszu Północnoatlantyckiego przekonywał także Stoltenberg. "NATO to najbardziej udany sojusz w historii, a jest tak z jednego powodu - ponieważ byliśmy w stanie zbliżyć do siebie Amerykę Północną i Europę" - powiedział. Jak dodał, przez 70 lat NATO zapewniało pokój i gwarantowało, że żaden członków Sojuszu nie ucierpiał z powodu ataku.

Jak mówił Stoltenber, historia NATO to historia sukcesu. Zaznaczył jednocześnie, że sukces w przeszłości nie gwarantuje sukcesu w przyszłości. "Czytam gazety, oglądam telewizję i widzę, że są ludzie kwestionujący siłę NATO, zarówno w Europie jak i w USA" - powiedział sekretarz generalny Sojuszu.

Jak zaznaczył, istnieją oczywiście różnice miedzy sojusznikami dotyczące poważnych kwestii takich jak: handel, zmiany klimatyczne czy porozumienie nuklearne z Iranem. Jak stwierdził, to oczywiście wyzwanie dla relacji transatlantyckich, ale mieliśmy już takie różnice we wcześniejszych dekadach.

"Siłą NATO jest to, że możemy pokonać te wszystkie różnice i pozostać zjednoczeni, by chronić i bronić siebie nawzajem. +Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego+ - i jak długo jest to wiarygodne, nie dojdzie do ataku na żadnego członka NATO" - powiedział.

Stoltenberg ocenił ponadto, że błędne są opinie o słabnięciu Sojuszu. "Stany Zjednoczone nie opuszczają Europy. Prawdą jest, że po zakończeniu zimnej wojny Stany Zjednoczone stopniowo zmniejszały swoją obecność w Europie. Ale w ostatnich latach USA zwiększyły ją. Mamy więcej amerykańskich żołnierzy, więcej infrastruktury, więcej ćwiczeń - w najbliższych dniach odbędą się w Polsce i innych krajach Europy największe od dekad ćwiczenia z udziałem wojsk USA" - powiedział Stoltenbeg. Dodał, że zwiększanie obecności amerykańskiej w Europie to dowód na silne zaangażowanie USA w NATO.

Sekretarz generalny wskazywał ponadto, że również europejscy członkowie NATO pokazują swoje zaangażowanie w NATO, ponieważ po latach zmniejszania nakładów na obronność wszyscy europejscy sojusznicy oraz Kanada obecnie inwestują znacząco więcej w obronność.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama