Nowy numer 48/2020 Archiwum

Nie naruszyć dobra

Rozmowa z księdzem profesorem Piotrem Majerem, konsultorem Rady Prawnej Konferencji Episkopatu Polski.

Ks. Adam Pawlaszczyk: Skąd w Kościele instytucja „sekretu papieskiego” w sprawach dotyczących nadużyć seksualnych duchownych?

Ks. prof. Piotr Majer: Obowiązek zachowania ścisłej tajemnicy w sprawach szczególnej wagi dla Kościoła nie dotyczy tylko przestępstw przeciwko VI przykazaniu Dekalogu, ale obejmuje wiele innych materii, jak np. przygotowywanie dokumentów papieskich, opinie o kandydatach do sakry biskupiej czy na inne wysokie urzędy kościelne, sprawy dyplomatyczne, a także kwestie finansowe Stolicy Apostolskiej. Obowiązująca regulacja tajemnicy papieskiej znajduje się w instrukcji Secreta continere z 4 lutego 1974 r., a więc z czasów papieża Pawła VI, ale były na ten temat wcześniejsze dokumenty. W instrukcji z 1974 r. pojawia się uzasadnienie objęcia pewnych spraw szczególną tajemnicą: aby Kościół mógł skutecznie pełnić misję głoszenia Ewangelii, trzeba najpierw „rozważać sprawy w swoim sercu”, tak by przez ujawnienie czegoś w ogóle lub też nie w swoim czasie albo nie we właściwy sposób nie stawiać przeszkód w budowaniu Kościoła, nie naruszyć dobra publicznego, a także prywatnego. Pamiętać trzeba, że prawo do ochrony własnej intymności oraz prawo do zachowania dobrego imienia należą do praw podstawowych każdego wiernego.

Czy na przestrzeni dziejów pojawiały się głosy sugerujące, że w tego typu sprawach należałoby odejść od instytucji sekretu papieskiego?

Swego czasu poddawano dużej krytyce wydaną w 1922 r. przez Kongregację Świętego Oficjum instrukcję Crimen sollicitationis, która obwarowywała tajemnicą papieską sprawy karne dotyczące wykroczeń przeciwko sakramentowi pokuty i obyczajom. Ponieważ chodziło o tajemnicę spowiedzi, której zachowanie jest bezwzględne, dokument przewidywał rozmaite środki zabezpieczenia tej tajemnicy, łącznie z zagrożeniem surowymi karami. Tak samo potraktowano przestępstwa przeciwko VI przykazaniu Dekalogu, a do zachowywania tajemnicy zobowiązywano nie tylko świadków, ale także ofiary takich przestępstw, na które nakładano pod przysięgą obowiązek tajemnicy. Bywało to odczytywane jako chęć zamknięcia ust ofiarom. W przepisach z 2001 i 2010 r. o najcięższych przestępstwach, których osądzenie zastrzeżone jest dla Kongregacji Doktryny Wiary, obowiązek zachowania tajemnicy papieskiej jednak pozostał. Podczas zebrania przewodniczących konferencji episkopatów w Rzymie w lutym 2019 r. postulowano rozluźnienie dyscypliny, ponieważ nawet ofiara, która dokonała zgłoszenia przestępstwa, nie miała prawa do informacji na temat dalszych losów postępowania karnego czy sankcji wymierzonej przestępcy po udowodnieniu mu winy. To na pewno nie było właściwe i dobrze, że się zmieniło. Do tego dochodziły oskarżenia o chęć ukrywania przestępców, gdy urzędnicy kościelni, powołując się na obowiązek tajemnicy papieskiej, odmawiali udostępniania dokumentów z postępowania kościelnego państwowym organom ścigania.

Na czym w istocie polega zmiana dokonana przez Franciszka w jego ostatnim reskrypcie?

Po pierwsze – choć to nie nowość, bo papież nakazał to już w motu proprio Vos estis lux mundi z 7 maja 2019 r. – zabrania się narzucania w jakikolwiek sposób obowiązku milczenia o faktach związanych ze sprawą osobie dokonującej zgłoszenia, a także osobie, która twierdzi, że została skrzywdzona, oraz świadkom. Po drugie, znika obowiązek zachowania sekretu papieskiego, choć nadal sprawy o przestępstwa przeciwko VI przykazaniu pozostają objęte tajemnicą urzędową. To znaczy, że nie można ujawniać podjętych czynności – publicznie lub osobom nieuprawnionym – ale ofiarę domniemanego przestępstwa można informować o postępowaniu i jego skutkach. Zawsze jednak informacje mają być wykorzystywane w taki sposób, aby zagwarantować ich bezpieczeństwo, integralność i poufność. Po trzecie, o czym wyraźnie stanowi się w nowym prawie, tajemnica urzędowa nie stoi na przeszkodzie w udzieleniu pomocy świeckim organom ścigania, jeżeli zgodnie z prawem zwracają się one do kościelnego wymiaru sprawiedliwości o informacje dotyczące postępowań prowadzonych przeciwko księżom podejrzanym lub skazanym za takie przestępstwa. Zawsze trzeba pamiętać, że duchowny, któremu udowodni się przestępstwo wykorzystania seksualnego małoletniego, jest karany podwójnie: w Kościele wymierzana mu jest kara wynikająca z przepisów prawa kanonicznego, natomiast świecki wymiar sprawiedliwości osądza go według prawa państwowego. Kara wymierzona w jednym porządku prawnym nie zastępuje kary w innym porządku. •

Ks. Piotr Majer

ur. 4 października 1965 r. w Czeladzi; jest kanonistą, profesorem Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, kanonikiem Kapituły Metropolitalnej w Krakowie, konsultorem Rady Prawnej Konferencji Episkopatu Polski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ks. Adam Pawlaszczyk

Redaktor naczelny „Gościa Niedzielnego”, dyrektor Instytutu Gość Media.

Święcenia kapłańskie przyjął w 1998 r. W latach 1998-2005 pracował w duszpasterstwie parafialnym, po czym podjął posługę w Sądzie Metropolitalnym w Katowicach. W latach 2012-2014 był kanclerzem Kurii Metropolitalnej w Katowicach. Od 1 lutego 2014 r. pełnił funkcję oficjała Sądu Metropolitalnego. W 2010 r. obronił pracę doktorską na Wydziale Prawa Kanonicznego UKSW w Warszawie i uzyskał stopień naukowy doktora nauk prawnych w zakresie prawa kanonicznego. Współpracował z Wydziałem Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego i Wydziałem Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej w Katowicach w ramach formacji duchownych i świeckich w zakresie kościelnego prawa małżeńskiego oraz teorii prawa kościelnego. Szczególnie zainteresowany literaturą i muzyką, autor poezji, tekstów pieśni religijnych, artykułów i felietonów, współpracował z TVP, Radiem Katowice i Radiem eM.

Więcej artykułów ks. Adama Pawlaszczyka

Zobacz także