Nowy numer 07/2020 Archiwum

Kard. Sarah będzie papieżem!

Boję się wizji Kościoła nakreślanej przez kapłanów, którzy opuścili zakonne wspólnoty, czy publicystów omijających świątynie szerokim łukiem. Piszą, jaki Kościół powinien być. A on, jak na złość, jest, jaki jest.

„A tak chciałem, by to on właśnie był papieżem” ‒ napisał jeden z internetowych komentatorów pod zdjęciem kard. Roberta Saraha. Może zostanie, kto wie? To znakomity człowiek, dobrze mu życzę. Problem polega na tym, że gdyby Pan Bóg chciał, by został papieżem, to zostałby wybrany w czasie konklawe.

Kontestujący współczesny Kościół próbują opisać jego idealne (wedle ich mniemania) zamienniki. Wypisują, jaki powinien być. A on, jak na złość, jest, jaki jest. I jest to wliczone w Bożą pedagogikę.

Jezus naprawdę nie musiał powoływać Judasza, bo jako Mesjasz, doskonale wiedział, jak skończy się ta historia. Mógłby również oszczędzić Faustynie upokorzeń ze strony przełożonych, a ks. Sopoćce doświadczenia „dzieła jakby w całkowitym zniszczeniu”.

Boję się wizji Kościoła tworzonych poza jego wspólnotą. Nakreślanych przez kapłanów, którzy opuścili zakonne struktury, czy publicystów, omijających świątynie szerokim łukiem. Wielokrotnie byłem pytany o „Kościół moich marzeń” i za każdym razem odmawiałem udziału w takim plebiscycie. Takie spekulacje prędzej czy później zamieniają się w katolicką wersję „książki skarg i wniosków” oraz listę mniej lub bardziej pobożnych postulatów. Naprawdę chcielibyście poznać Kościół urządzony według projektu Jakimowicza? – dziwiłem się.

A wracając do kardynała Saraha: 20 lipca w 50. rocznicę święceń kapłańskich powiedział stanowczo: „jestem wierny papieżowi Franciszkowi, choć niektórzy próbują nas sobie przeciwstawić”. Czy ktoś z publicystów, którzy wciąż starają się antagonizować tych hierarchów, przejął się słowami prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów?

Bardzo dotyka mnie jego intuicja: „Wobec zalewu grzechów w szeregach Kościoła kusi nas chęć, by wziąć sprawy w swoje ręce. Kusi nas chęć oczyszczenia Kościoła własnymi siłami. Byłoby to błędem. To jest najgroźniejsza pokusa: zamaskowany podział. Pod pretekstem czynienia dobra ludzie się dzielą, krytykują, rozdzierają. A demon szyderczo się śmieje. Udało mu się skusić dobrych pozorem dobra”.

Kard. Sarah będzie papieżem.

Jeśli Bóg tego zechce.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

  • Dremor_
    23.12.2019 14:54
    Dremor_
    A ja mam nadzieję, że Franciszek pożyje na tyle długo, że ci wszyscy typowani papabile skończą po 80 lat i skończą się spekulacje.
    doceń 14
  • Anonim (konto usunięte)
    23.12.2019 16:45
    Napisz zatem co napisalem zle...a nastepnie mnie oskarzaj. To co wiem, to co damo mnie poznac nie pochodzi od zadnej eligi czy kosciola...owszem kosciol katolicki, do ktorego zaczalem uczestrzac na religie jeszcze przed szkola podstawa - stal sie przyczyna moich dociekan i rozwarzan. I tak satalem sie samodzielnym i niepowtarzalnym bedac jeszcze dzieckiem. Dazenie do poznania Boga sercem doprowadza do konkluzji ale natychmiast zasiewane jest zwatpienie, bo do serca ma dostep diabel i demony. Jednak czolem Boga, ze Jest, stoi tuz za zwiewna kurtyna na wyciagnicie dloni...az przyszedl On, lagodnie i niespodziewanie w bieli i jasnosci zlaczonej w sposob niepojety...i dal poznanie w sposob tak prosty i oczywisty co przed tem sie rozwazalo, ze az radosny z niebiaska rozkosza dla ducha ale i ciala...Duch Bozy prowadzi tez do stop Chrystusa - wchodzac w cialo bezbolesnie jednak namacalnie. Co wowczas sie z cialem dzieje - wydluza sie i staje sie przezroczyste, ze az przynosi radosc...by a chwile stanac u stop Chrystusa w cztery oczy...a tam u stop - wcale nie poznaje sie przepowiedni, badz co swiat spotka w krotece ( bo to juz zostalo oznamione przez Apostolow i wybrancow Boga, ktorych Bog wzial do nieba )...a widzi sie wlasna dusze, szlocha sie bo chce sie zostac...jednak sie wraca. Dlatego nie ukrywam, a glosze.
  • Anonim (konto usunięte)
    23.12.2019 18:31
    Wiara jest wowczas - gdy nie sluchasz serca, za sercem nie idziesz a zaprzesz sie samego siebie wbrew sercu i wierzysz w Boga i Jego Syna odrzucajace wszelkie balwany. Poznanie przez Ducha nie mozna nazwac zatem wiara choc przez wiare przychodzi, bo widziales wprawdzie nie oczyma slyszales wprawdzie nie uszami i dotykales wprawdzie nie rekoma...nie wiem z jakiego powodu ciagle mnie atakujesz, bo to, ze nie nazlezy nikogo na ziemi nazywac ojcem, bo jeden jest Ojciec ten w niebie i wiem to a nie wierze...bo tak mowi Jezus przez apostola Mateusza, ktory dostal poznanie, zostal napelniony przez Ducha. Nie cialo czyli serce zatem apostolowi to powiedzialo, a oznajmil Duch.
    doceń 2
  • anioł 4
    23.12.2019 20:34
    19 marca podjąłem się duchowej adopcji kardynała Saraha. Najbardziej ujęło mnie jego doświadczenie Jezusa , którego poznał dzięki misjonarzom i stwierdzenie, ze to właśnie teraz Europa ,szczególnie zachodnia potrzebuje reewangelizacji. Byłby świetnym papieżem na dzisiejsze czasy. Papież Franciszek (niech go Bóg zachowa na długie lata) wiele razy wspominał, że rozważa wcześniejsze ustąpienie , gdy poczuje brak sił. A i Duch Święty dokonuje czasem zaskakujących wyborów, vide św. Jan XXIII -krótki pontyfikat, a jakże doniosły. Po za tym kocha Polskę, wiele razy u nas gościł i w Polsce upatruje też tej iskry, która wyjdzie na świat. No przynajmniej na Europę.
    doceń 14
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji