Nowy numer 42/2020 Archiwum

Najważniejsze wydarzenie roku

Wiele osób pyta mnie o najważniejsze wydarzenie roku. Samotna nocna adoracja? Ustawianie krzeseł? Grabienie liści?

Wiele osób pyta mnie o najważniejsze wydarzenie mijającego roku. − A skąd ja mam wiedzieć? − odpowiadam. Przecież patrząc na wszystko w kluczu biblijnym i znając dynamikę wzrostu Królestwa, kosmiczne znaczenie mają niepozorne gesty.

Kamyk Dawida, klepisko z ostatnim z rodu Manassesa z cepem w dłoni, grota w Betlejem w kłopotliwej prowincji na skraju imperium, kilka rybek i chlebków.

Brat Roger zsiadł z roweru w zabitej dechami burgundzkiej wiosce nie po to, by zaplanować wielotysięczne spotkania wspólnoty. Chciał przy linii demarkacyjnej ukrywać Żydów. Jedynym argumentem, który go przekonał, by pozostać w wiosce, w której od Rewolucji Francuskiej nie było żadnego kapłana, był szloch staruszki: „Niech pan tu zostanie. Jesteśmy tacy samotni, a zimy są ostre i długie”.

Dawid nie ruszył na pole walki z Filistynami po to, by zabić Goliata. Zgodnie z poleceniem ojca, „zaniósł 10 krążków sera dowódcy oddziału”. Posłusznie wykonał najdrobniejsze polecenia Jessego i przy okazji zabił olbrzyma.

„Jezus mówi: jestem cichy i pokorny. Bóg zwraca się do Izraela: Nie bój się robaczku. Co to znaczy? Spotykamy się na poziomie prostoty, tego co małe, kruche − usłyszałem przedwczoraj od o. Ireneusza-Marii z Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich − Jeśli jesteś nisko i chcesz być nisko, bo uważasz że to jest twoje miejsce, to masz tylko tendencję wzrostową! Wzrasta w tobie Jego królestwo!".

„Pan Bóg nie lubi siły” – słowa o. Michała Zioło mocno zapadły mi w serce.

„Bardziej pragnę najmnieszego kawałka twojego serca niż tysiąca różnych dzieł" – usłyszała Teresa Wielka od samego Jezusa.

Skąd mamy wiedzieć, które wydarzenie ma kosmiczne znaczenie?

Sędziwa benedyktynka ze Staniątek, która z trudem drepcze na liturgię godzin? Klaryska z Kęt, która walcząc z sennością adoruje nocą Najświętszy Sakrament? Dorabiający do emerytury dozorca zamiatający mokre liście? Pomocnik na kursie Alpha nalewający gościom kawę? Ludzie ustawiający krzesła po spotkaniu wspólnoty? Może to są kamienie milowe?

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także