Nowy numer 03/2020 Archiwum

Bo kiedyś działało

Myśl wyrachowana: Kryzys wiary w Boga to efekt zbytniej wiary w siebie.

Słyszeli Państwo o tym, że ryt Mszy św., w którym od półwiecza Kościół sprawuje Najświętszą Ofiarę, jest skażony? Do mnie dotarło to ponad rok temu. Dowiedziałem się, że ryt „posoborowy” opracował arcybiskup-mason, który chciał sprotestantyzować Kościół.

– Chwila, ten ryt zatwierdził święty papież Paweł VI – powiedziałem. – Ale kto mu doradzał! – usłyszałem.

No pewnie, jakie to proste. Jak trzeba udowodnić swoją teorię, to się i z kanonizowanego papieża zrobi niedołęgę albo głupca, który nie wie, co robi, nawet w najważniejszych sprawach. A to tylko jeden element agresywnej retoryki, jaka ostatnio zdobywa uznanie wśród ludzi o gorących sercach i wątłej wiedzy religijnej.

Otrzymałem niedawno list, którego fragment przytoczę: „Coraz więcej znajomych z Kościoła zaczyna opowiadać bzdury o spisku liturgicznym, o »nieważności« nowego obrządku Mszy św. Obrzydzają Msze św. w języku polskim, »twarzą do ludu«, choć całe życie w takiej uczestniczą. Tak bardzo krytykują Kościół posoborowy, że wolą w ogóle zrezygnować z sakramentów. Mam znajomą »tradycjonalistkę«, która wyszła z kościoła z adoracji, bo »duży bukiet kwiatów częściowo zasłaniał tabernakulum, a przecież przed soborem nie ustawiało się kwiatów przed ołtarzem«. Wolała rozgoryczona wyjść z kościoła i opuścić Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie niż patrzeć »na to zgorszenie«” – napisała czytelniczka.

Gdybym sam z takimi rzeczami się nie spotkał, pewnie bym nie uwierzył. Ale spotkałem się. I widzę, że amatorów takich teorii przybywa, nawet wśród tzw. poważnych ludzi. W obliczu tendencji liberalizujących odbijają w drugą stronę, szukając ratunku w formach, które kiedyś działały. Rozumują tak: przed soborem w kościołach było dużo ludzi, a teraz jest mało, czyli winien sobór i odejście od rytu „trydenckiego”. Trzeba więc wrócić do tego, co było, i automatycznie wróci też wiara, kościoły się zapełnią i będzie super.

Nie będzie super. Wiara nie rodzi się z zachowania takich czy innych form. W Kościele od początku funkcjonowały i do dziś funkcjonują różne ryty, i nie można mówić, że w jednym z nich Bóg jest bardziej obecny, a w innym mniej. Bóg tak samo mówi do człowieka, ale człowiek różnie odpowiada. Nie ma powodu twierdzić, że pustoszejące w Europie kościoły to skutek reformy po soborze. Bez niej mogło być jeszcze gorzej. Kryzys wiary, zwłaszcza w Europie, dotyka wszystkich wyznań chrześcijańskich.

Oznacza to tylko jedno: my, wyznawcy Chrystusa, nie jesteśmy wiarygodni. Są filantropi i organizacje charytatywne – brakuje miłosiernych, są liberałowie i tradycjonaliści – brakuje wiernych. Są krytycy i dyskutanci – brakuje słuchających. Są duchowni i świeccy – brakuje świętych.

Jak to naprawić? Cóż, takimi rzeczami zajmuje się Duch Święty. Byłby czas przestać Go wyręczać.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Zobacz także

  • Mundabor
    12.12.2019 16:46
    Ale protestantyzacja wśród chodzących na Novus Ordo jest faktem. W USA odbyło się badanie, które wykazało, że jedynie 1/3 amerykańskich katolików wierzy, że chleb i wino podczas konsekracji stają się prawdziwie Ciałem i Krwią Pana Jezusa: https://www.pewresearch.org/fact-tank/2019/08/05/transubstantiation-eucharist-u-s-catholics/
  • Verbum
    12.12.2019 18:26
    Verbum
    Ciekawe w jakim rycie gromadzili się na Uczcie Eucharystycznej pierwsi chrześcijanie? Biedny św. Paweł - całe swoje apostolskie życie poświęcił, aby wyznawców Chrystusa wyzwolić spod niewoli Prawa i pokazać im prawdziwe źródło zbawienia. Po dwóch tysiącach lat znów pojawiają się ludzie, którzy chcą wmówić wierzącym, że prawdziwość i autentyczność ich relacji z Jezusem zależy od ilości przyklęknięć, pozycji kapłana przy ołtarzu czy skrupulatnego wykonywania nakazanych Prawem czynności...
    doceń 20
  • Mundabor
    12.12.2019 19:02
    Jestem przerażony poglądami ludzi, którzy tutaj piszą i mienią się katolikami. Bardziej katolickie poglądy na liturgię miał kard. Newman w czasie, kiedy był jeszcze protestantem: http://sanctus.pl/index.php?grupa=66&podgrupa=401&doc=351
  • CSOG
    12.12.2019 21:53
    ... wszyscy mają rację ...
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji