Nowy numer 23/2020 Archiwum

Zły i dobry ubek

Większość wrogów Kościoła stroi się w piórka zatroskanych o jego stan.

Ewangelie tygodnia po niedzieli Chrystusa Króla obfitują w zapowiedzi takie jak np.: „Na ziemi trwoga narodów bezradnych (…). Ludzie mdleć będą ze strachu”; „Podniosą na was ręce i będą was prześladować. (…) Będziecie w nienawiści u wszystkich”. Katastrofy i prześladowania dotykają każdego pokolenia, ale mają być szczególnie intensywne przy końcu czasów. W XX wieku przez świat przewaliło się zło nazizmu i komunizmu. Dziś świat podbijają różnego rodzaju neomarksistowskie ideologie. W XX wieku stosowano na szeroką skalę przemoc fizyczną i propagandę. Dziś stawia się bardziej na propagandowe pranie mózgów, w czym prym wiodą zideologizowane media oraz zideologizowana władza sądownicza. Marks stwierdził, że religia to opium dla ludu, czyli środek proponujący iluzoryczne rozwiązania problemu cierpienia. Lenin mówił o religii jako gorzale dla ducha, która miała utrzymywać uciśniony lud w nieświadomości swoich praw i możliwości. Konsekwentnie klasyczny marksizm-leninizm zwalczał religię, a szczególnie chrześcijaństwo – wprost, bez ukrywania intencji, by Kościół przestał po prostu istnieć, bo jest zawalidrogą w marszu ku świetlanej przyszłości. Dziś metoda jest inna. Oczywiście nie brakuje takich, którzy głoszą, że najlepiej by było, gdyby Kościół zniknął z powierzchni ziemi. Większość jednak wrogów Kościoła stroi się w piórka zatroskanych o jego stan. Przypomina się metoda przesłuchań na złego i dobrego ubeka. Zły wrzeszczy, straszy, bije, a potem przychodzi niby dobry ubek, który mówi, że ten pierwszy to prymityw, częstuje papierosem i kawą, i proponuje dogadanie się. Analogicznie można zamykać kościelne instytucje, inwigilować księży, ale można też proponować konstruktywny dialog, współpracę dla dobra całego społeczeństwa. Ten drugi sposób postępowania polega na głoszeniu oczyszczenia i unowocześnienia Kościoła. Smarzowscy i Sekielscy kręcą swoje fabularne lub dokumentalne propagandówki, ale przecież z Kościołem nie walczą, tylko pragną jego oczyszczenia. Z drugiej strony słychać nawoływania, że Kościół ma głosić miłość, a zatem nie powinien osądzać tego, czego osądzać nie należy, i powinien być otwarty na modne ideologie, którym z ust nie schodzą równość, prawa człowieka, tolerancja. W tej sytuacji Kościołowi pozostaje ciągłe przepraszanie oraz pokorne słuchanie i uczenie się od innych, wyznawców innych religii i niewierzących. I bycie wdzięcznym dobremu ubekowi.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Jacek_Z
    05.12.2019 18:35
    Trochę pokory... Ks. Kowalczyk jak zwykle bezkompromisowo o swoich obsesjach; jak nie wrogowie Kościoła to islamiści, imigranci, ideolodzy, propagandziści itd. Wrogowie to oczywiście ci co mają inne zdanie niż On, który z Rzymu widzi wszystko wyraźniej i daje temu wyraz na swoim fb.
    doceń 3
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama