Nowy numer 50/2019 Archiwum

Ludzie nie żyją w próżni

O filmie „Żelazny most” i o tym, co pozostaje zwykle poza kadrem, mówi Monika Jordan-‑Młodzianowska.

Edward Kabiesz: Dlaczego osadziła Pani akcję „Żelaznego mostu” na Górnym Śląsku? Czy jest Pani związana z tym regionem?

Monika Jordan-Młodzianowska: Nie, urodziłam się na Dolnym Śląsku, ale w pobliżu kopalni miedzi, dlatego temat górnictwa jest mi znany. Pragnęłam opowiedzieć historię o kryzysie w związku, a wybór kopalni na miejsce akcji ma w filmie znaczenie metaforyczne. Jeden z bohaterów ulega wypadkowi i zostaje uwięziony pod ziemią, a ratownicy usiłują się do niego dostać, jest to więc poniekąd metafora docierania do drugiego człowieka. Jest dokopywaniem się do ukrytych wartości. To jedna z przyczyn wyboru miejsca akcji. Natomiast kolejnym powodem jest konsekwencja pracy w zagrożeniu, z bliskim oddechem śmierci – obcując z żywiołem, górnicy stają czasem przed trudniejszymi wyborami moralnymi niż inni. Dla filmu to sytuacja bardzo korzystna, bo zmusza bohaterów do radykalnych decyzji. To wszystko złożyło się na koncepcję scenariusza.

To film o kryzysie w małżeństwie. Pani wybrała jednak inną ścieżkę niż proponowana często we współczesnych filmach czy serialach.

Opowiadając o kryzysie w małżeństwie, a konkretnie o zdradzie, bardzo chciałam opowiedzieć o tym, o czym właściwie w filmach się nie opowiada. Nie chciałam skupić się na samym fakcie, bo widziałam już dużo filmów o tym, jak przeżywamy romans, lub w których dopatrujemy się odpowiedzi na pytanie, czy mieliśmy prawo podjąć taką decyzję i czy coś nas usprawiedliwia. Ale rzadko w kinie, a także w życiu, próbujemy zrozumieć, jakie konsekwencje towarzyszą takim decyzjom. Te konsekwencje od siebie odsuwamy. Starałam się tak konstruować scenariusz, żeby widz miał dużo czasu właśnie na przeżycie tych konsekwencji. Film nie jest klasycznym melodramatem, ale dramatem. Nie oszczędzam swoich bohaterów. Stawiam ich w sytuacji niczym z antycznej greckiej tragedii. A konsekwencje ich słabości okazują się niezwykle dramatyczne.

Dostępne jest 35% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Dziennikarz działu „Kultura”

W latach 1991 – 2004 prezes Śląskiego Towarzystwa Filmowego, współorganizator wielu przeglądów i imprez filmowych, współautor bestsellerowej Światowej Encyklopedii Filmu Religijnego wydanej przez wydawnictwo Biały Kruk. Jego obszar specjalizacji to film, szeroko pojęta kultura, historia, tematyka społeczno-polityczna.

Kontakt:
edward.kabiesz@gosc.pl
Więcej artykułów Edwarda Kabiesza

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji