Nowy numer 49/2019 Archiwum

Trybunał zapada w sen

Jak to dobrze, że polski sąd konstytucyjny nie zajął się sprawą aborcji. Kto dzisiaj decyzję sędziów traktowałby w tej sprawie poważnie?

Gdy nieco ponad cztery lata temu polski Trybunał Konstytucyjny orzekał w sprawie lekarskiej klauzuli sumienia, wszyscy oczekiwali ostatecznego rozstrzygnięcia, jakie miało zostać publicznie ogłoszone przez sędziego sprawozdawcę panią prof. Małgorzatę Pyziak-Szafnicką. Ostateczny werdykt, jaki usłyszeliśmy, z całą pewnością zadowolił wówczas prawą stronę światopoglądowych sporów. Uznano bowiem, że lekarz nie ma obowiązku wskazywać innego medyka w momencie, gdy powołuje się na sprzeciw sumienia, co stało się głównym wątkiem głośnej sprawy prof. Bogdana Chazana. Krytyka tego stanowiska była bardzo poważna, łącznie z pojawieniem się kilku zdań odrębnych w tej sprawie, wypowiedzianych przez kilku sędziów TK. Nawet jednak mocno krytykowany za swoje (nieco polityczne?) działania prof. Andrzej Rzepliński, będący wówczas prezesem TK, śmiało, odważnie i mądrze bronił w tamtym czasie decyzji Trybunału, np. w dyskusjach z Moniką Olejnik. Nikt nie podważył nigdy merytorycznego charakteru wskazanego tutaj rozstrzygnięcia. Gdyby dzisiejszy skład tego „sądu nad prawem” orzekał w podobnej sprawie, czy komentarze byłyby podobne? Czy ktokolwiek, tak jak w tamtym czasie ja, siedziałby przed telewizorem, robiąc notatki z przemówień pełnomocników i sędziów? Czy dzisiaj w ogóle TK by zajął się tak problematyczną etycznie sprawą?

Znika miejsce ważne

Pytania te podszyte są nie tylko racjonalną wątpliwością wynikającą ze zbagatelizowania sprawy aborcji, ale również emocjonalnym smutkiem. W polskiej ustawie zasadniczej mamy dwa trybunały: Trybunał Stanu i Trybunał Konstytucyjny. Okoliczności wczorajszych wyborów trzech sędziów TK (o nich za chwilę) wzbudzają od kilku tygodni silne poruszenie. Dlaczego nikt nie zastanawia się dzisiaj, kto zasiadł w Trybunale Stanu, który orzeka w najistotniejszych sprawach wagi państwowej? To przecież przed nim odpowiadają najwyżsi polscy urzędnicy. Więcej, zgodnie z art. 131 ust. 2 pkt 5 Konstytucji RP, Trybunał Stanu może podjąć decyzję o złożeniu urzędu przez Prezydenta. Patrząc od kilku miesięcy na to, co się dzieje z polskim TK, dojść trzeba do przekonania, że zaczyna on być swoistym „Trybunem Stanu bis.” Wszyscy wiedzą, że istnieje, ale coraz mniej osób go widziało. Jest elementem władzy sądowniczej, która coraz rzadziej się wypowiada. Jego sędziowie są coraz częściej osobami znanymi, ale nie uznanymi.

Wybór trzech nowych sędziów TK jest zaskakujący. Widzieliśmy zmiany tzw. „trzeciego sędziego”. Wpierw była to prof. Elżbieta Chojna-Duch, której miejsce w kandydowaniu zajął następnie prof. Robert Jastrzębski. Jak wiemy jednak, i on finalnie ustąpił miejsca prof. Jakubowi Stelinie, byłemu dziekanowi WPiA w Gdańsku. Co ciekawe, nikt nie krytykował merytorycznych podstaw właśnie tych kandydatur. Pojawiały się teksty, dotyczące „dublerów” w TK, ale krytyki działań zawodowych wskazanych osób nie sposób spotkać po stronie PO lub Lewicy. Inaczej jest w przypadku byłych już posłów, a więc Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza. Dużo o tych osobach już mówiono. Mnie zastanawia zupełnie inna kwesta: czemu postawiono właśnie na nich?

Czytaj dalej na następnej stronie

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • CSOG
    22.11.2019 11:41
    Szukając odpowiedzi na ostatnie pytanie w tekście, można odpowiedzieć kolejnym pytaniem: kto za dwa, trzy czy pięć lat będzie o tym pamiętał? Dla kogo teraz ma, a tym bardziej za kilka lat będzie miało to jakiekolwiek znaczenie? Dla jakże wielu jest i będzie to równie nie istotne, jak dla innych śmierć tysięcy dzieci zabitych z powodu zbyt długiego oczekiwania na rozstrzygnięcie zgodności z konstytucją zapisów pewnej ustawy.
    doceń 6
  • jurek
    22.11.2019 12:38
    Czyli po 4 latach dotarła nawet do redaktorów GN świadomość jak obecna wiekszość parlamentarna zniszyła wymiar sprawiedliwości w Polsce.
    doceń 13
  • Dremor_
    22.11.2019 15:17
    Dremor_
    To, że TK nie działa wiadomo od czterech lat. Hipokryzją jest natomiast to, że redaktorzy GN zauważyli to, dopiero gdy coś poszło nie po ich myśli. Podejrzewam, że gdyby Trybunał orzekł po myśli redaktora, to by pewnie podkreślano wagę orzeczeń TK.
    doceń 8
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama