Nowy numer 43/2020 Archiwum

RPO ostro o nominacjach PiS do Trybunału Konstytucyjnego

Musimy się zastanowić nad obecną rolą Trybunału Konstytucyjnego; jeśli doszło do tak wielkiego upolitycznienia tej instytucji, to nie ma znaczenia, kto w niej zasiada - tak Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar skomentował nominacje PiS na nowych sędziów TK.

W poniedziałek szef klubu PiS Ryszard Terlecki poinformował PAP, że Stanisław Piotrowicz, Krystyna Pawłowicz i Elżbieta Chojna-Duch zostali zgłoszeni jako kandydaci klubu PiS na sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

3 grudnia 2019 r. kończą się kadencje trzech sędziów TK: Marka Zubika, Piotra Tulei i Stanisława Rymara.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar poproszony przez dziennikarzy we Wrocławiu o komentarz do tych nominacji powiedział, że prof. Elżbieta Chojna-Duch jest uznanym profesorem prawa finansowego. "Sam chodziłem na jej wykłady z zakresu prawa finansowego i nie mam wątpliwości dotyczących jej wiedzy eksperckiej, jeśli chodzi o prawo" - powiedział.

Dodał, że jeśli chodzi o nominacje Stanisława Piotrowicza oraz prof. Krystyny Pawłowicz, to chce uniknąć bezpośredniej odpowiedzi na pytanie, co sądzi o nich sądzi. "Jedynie przypomnę, że ostatnia styczności zawodowa jaka mnie wiąże z tymi osobami jest taka, że Stanisław Piotrowicz przerwał posiedzenie komisji, na którym prezentowałem mój raport roczny, a prof. Krystyna Pawłowicz sformułowała całym potok nieuprzejmych sformułować pod adresem mojej pracy oraz jej jakości" - stwierdził Bodnar.

Rzecznik Praw Obywatelskich powiedział dziennikarzom, że dziś musimy się zastanowić nad obecną rolą Trybunału Konstytucyjnego. "Jeśli doszło do tak wielkiego upolitycznienia TK, jeśli jego działania są w dużej mierze podporządkowane partii rządzącej, to nie ma znaczenia, kto tam zasiada, bo to organ, który już dawno stracił swoją wiarygodność i znaczenie dla nas jako obywateli i nad tym ubolewam" - powiedział Bodnar.

Zdaniem Bodnara, gdy mowa o TK należy cofnąć się do 2016 r. "Wtedy zniszczono autorytet i szacunek do tej instytucji. Pozbawiono ją istotnego znaczenia z punktu widzenia przestrzegania praw i wolności obywatelskich. Na tyle pozbawiono ją znaczenie, że partia rządząca decyduje się na tego typu nominacje i kompletnie nie przejmuje się potencjalną krytyką z tego tytułu" - ocenił.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama