Nowy numer 46/2019 Archiwum

Żarłok i pijak

Nie powiedział "Chcę przyjść do ciebie", nie zapytał nawet "Czy mogę?". Powiedział: "Muszę się zatrzymać w twoim domu" Jak bardzo był zdeterminowany, by walczyć o grzesznika!

Wierzę, że jest możliwe, by po jednej kolacji połowę majątku rozdać ubogim, a tym, których skrzywdziliśmy zwrócić poczwórnie. Pod jednym warunkiem: że na tej kolacji będzie Jezus. Tak stało się w domu Zacheusza.

Jezus nie powiedział "Chcę przyjść do ciebie", nie zapytał nawet "Czy mogę?". Powiedział: "Dziś MUSZĘ się zatrzymać w twoim domu" (Łk 19,5). Jak mocno brzmią te słowa! Przecież niczego nie musiał. Był zdeterminowany, by walczyć o Zacheusza.

Lgnął do uwikłanych w grzech nieszczęśników do tego stopnia, że mawiano o Nim: "To żarłok i pijak. przyjaciel celników i grzeszników" (Mt 11, 19).

Do Judasza zwracał się "przyjacielu". Rozmowy z Samarytanką (już sam dialog z tą kobietą był dla religijnych Żydów nie do pomyślenia!) nie rozpoczął od słów: "Ty taka owaka, żyjesz w grzechu, a mężczyzna, z którym mieszkasz nie jest twoim mężem. Cała wioska huczy od plotek". Pokornie poprosił: "Daj mi pić!".

- Moje upadki, kompromitacje, grzechy, słabości pokazują prawdę o mnie. A prawda o mojej słabości nie anuluje w oczach Boga "mojej fajności". Mogę być słaby i z tą słabością przyjęty i kochany - opowiada o. Roman Groszewski, jezuita. - Czasem myślimy, że gdy Bóg nas przytula, to przymyka oczy na nasz grzech i udaje, że nie widzi naszej kruchości. Nie! On pamięta, że jesteśmy prochem. Kocha nas z tym. W tym. Nie muszę przed Nim udawać czystego, bezgrzesznego i dobrego. Często w czasie kazań słyszymy: "Popraw się i przyjdź do kościoła". Jeden z moich współbraci mawia, że najczęstszą herezją głoszoną z naszych ambon jest hasło: "By pójść do nieba, muszę być grzeczny".

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

  • owieczka_
    27.10.2019 07:07
    Grzesznik ze swoją słabością nie tylko jest przyjęty i kochany przez Boga, ale Bóg staje się jego tarczą i chwałą, bo to On podnosi głowę grzesznika (Psalm 3). I ten zalękniony grzesznik przestaje się bać głosów wieszczących zagładę, bo to sam Bóg uderza w szczękę wszystkich jego wrogów, do których zaliczają się i ci, którzy w świetle prawdy o sobie stawać nie chcą. T
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji