Nowy numer 14/2020 Archiwum

Zdradzani od wieków

„Jedynymi przyjaciółmi Kurdów są góry” – głosi stara kurdyjska sentencja. Ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie kolejny raz potwierdzają jej prawdziwość.

Zdrada ze strony Stanów Zjednoczonych, agresja militarna Turcji, groźba odrodzenia się terrorystycznej organizacji ISIS, ucieczka setek tysięcy cywilów – na Kurdów w ostatnich tygodniach spadła fala nieszczęść. A to tylko kolejna odsłona długiej serii cierpień narodu kurdyjskiego. Narodu, który choć liczebnością dorównuje Polakom (jest ich około 40 mln), do dziś nie może doczekać się własnego państwa; żyje podzielony między cztery kraje. Mimo to Kurdowie od kilku lat są ważnym elementem blisko- wschodniej układanki. Dlaczego nie udało im się wywalczyć niepodległości, czym ściągnęli ostatnio na siebie międzynarodową uwagę i czy mają szansę w przyszłości na zbudowanie własnego państwa?

Na peryferiach imperium

Kurdowie to naród o bardzo bogatej historii, uważający się za potomków starożytnych Medów, którzy w 612 r. przed Chrystusem zburzyli Niniwę. Górzysty obszar Kurdystanu od wieków stanowił teren ekspansji wielkich imperiów – perskiego, rzymskiego, arabskiego i osmańskiego. Z drugiej strony, dzięki peryferyjnemu położeniu kurdyjscy władcy w średniowieczu i nowożytności w swoich emiratach sprawowali rządy o szerokim zakresie samodzielności. Na przełomie wieków XVI i XVII utrwalił się podział Kurdystanu między Imperium Osmańskie i Persję. Najpierw była to sytuacja korzystna dla Kurdów, gdyż zręcznie lawirowali między władcami dwóch potęg. Sytuacja zaczęła się zmieniać w XIX w., gdy tureccy sułtani skupili się na większym scentralizowaniu i zunifikowaniu kraju. Odpowiedzią były pierwsze kurdyjskie powstania. Towarzyszyło im narodowe przebudzenie oraz rozkwit języka i kultury.

Stracona szansa

W losach Kurdów można odnaleźć wiele podobieństw do sytuacji Polaków. Dla obu narodów dziewiętnaste stulecie było czasem powstań i walki o zachowanie własnej tożsamości. Oba narody stanęły też po I wojnie światowej przed szansą na odzyskanie niepodległości. W przeciwieństwie do Polaków, Kurdom się nie powiodło.

Turcja należała do państw pokonanych w I wojnie światowej. W 1920 r. we francuskim Sèvres zawarto z nią traktat pokojowy, który przewidywał możliwość utworzenia niepodległego Kurdystanu. Jednak nie pierwszy i nie ostatni raz w historii Kurdów ich plany pokrzyżował niekorzystny splot wydarzeń. Po pierwsze, Turcja szybko otrząsnęła się po porażce. Po rewolucji młodotureckiej wypędziła z kraju zachodnie wojska ekspedycyjne i ostatecznie doprowadziła do rewizji traktatu z Sèvres. Nowa umowa, zawarta w 1923 r. w Lozannie, nie wspominała już ani słowem o kurdyjskiej niepodległości. Po drugie, na Bliskim Wschodzie karty rozdawały Francja i Wielka Brytania, które w traktacie Sykes-Picot z 1916 r. podzieliły wpływy w tej części świata. Roponośna Mezopotamia przypadła Brytyjczykom. Postanowili oni zainstalować w Bagdadzie uległą im arabską dynastię Haszymidów, która dała potem początek Irakowi. Po trzecie, determinacji i jedności zabrakło też samym Kurdom. W decydującym momencie uwikłali się w lokalne konflikty klanowe, pozwalając się rozgrywać Brytyjczykom oraz Turkom.

Ostatecznie po I wojnie światowej sytuacja Kurdów tylko się pogorszyła. Kurdystan został podzielony już nie między dwa, ale cztery państwa (Turcja, Iran, mandat francuski i mandat brytyjski, z których powstały Syria i Irak). W dodatku stworzona na gruzach sułtanatu Turcja rozpoczęła najcięższe w historii prześladowania Kurdów. Zakazano używania języka, kurdyjskiej edukacji, samorządu, a nawet wypowiadania słowa „Kurd”. W zamian stali się oni „tureckimi góralami”.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

  • marbie
    25.11.2019 08:27
    Boże skrusz serca złych i chciwych ludzi, aby ten dobry naród mógł doczekać niepodległości.
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Najczęściej komentowane