Nowy numer 46/2019 Archiwum

Aborcja i polityka

Warto się zastanowić nad obroną życia w systemie demokratycznym, w którym nie wystarczy mieć rację moralną, ale trzeba jeszcze zdobyć i utrzymać władzę.

Konfederacja atakuje ostro PiS, że nic nie zrobił dla ochrony nienarodzonych. Padają mocne słowa o „krwi dzieci na rękach” partii rządzącej. Sprawa jest dziwna, bo z drugiej strony Kaja Godek, znana działaczka obrony życia, rozstała się z Konfederacją, gdyż ta – jej zdaniem – nie traktowała tematu życia na serio i marginalizowała działaczy pro-life. Dużo zamieszania, które skutecznej, a nie tylko werbalnej, obronie nienarodzonych nie służy. W każdym razie warto się zastanowić nad obroną życia w systemie demokratycznym, w którym nie wystarczy mieć rację moralną, ale trzeba jeszcze zdobyć i utrzymać władzę. Z jednej strony słyszymy głosy, że jak się ma większość, to trzeba przegłosować całkowity zakaz aborcji, bo życie niewinnych dzieci jest najważniejsze. A kto nie chce tego zrobić, to obłudnik aborcjonista.

Z drugiej strony mamy argumentację, że w demokracji nie można grać na zasadzie „wszystko albo nic” i że trzeba uważać, by nie przegiąć, bo na akcję może być jeszcze mocniejsza reakcja. W przypadku aborcji odejście od tzw. kompromisu aborcyjnego na rzecz całkowitego zakazu mogłoby oznaczać odwrócenie się dużej grupy wyborców, przegranie wyborów, oddanie władzy siłom liberalno-lewicowym, a w rezultacie: liberalizację prawa do aborcji, małżeństwa homoseksualne, zideologizowaną lewicowo edukację seksualną itd. Jan Martini pisze tak: „Próba zaostrzenia przepisów aborcyjnych – i tak bardzo restrykcyjnych na tle Europy – spowodowałaby powszechne oburzenie całego postępowego świata. Nie trzeba dużej wyobraźni, by przewidzieć wielotysięczne »czarne marsze« (…). Skończyłoby się interwencją instytucji międzynarodowych typu TSUE i wycofaniem projektu”. W demokracji nie wystarczy chcieć dobrze, ale trzeba przewidywać dalekosiężne skutki zainicjowanych, złożonych procesów.

Wariant irlandzki w Polsce nie jest niemożliwy. A przypomnijmy, że w Irlandii był całkowity zakaz aborcji, ale na drodze referendum zniesiono go i wprowadzono liberalne prawo aborcyjne. A wcześniej wiele Irlandek dokonywało aborcji w Wielkiej Brytanii albo zamawiało przez internet pigułki wczesnoporonne od zagranicznych dostawców. W obecnej sytuacji najważniejsze jest nieustawanie w pracy edukacyjnej, by prawda o złu aborcji docierała do ludzi. Trzeba też tworzyć prawo oraz instytucje, które konkretnie będą wspierać kobiety w trudnych przypadkach ciąży. A taka pomoc nie powinna się kończyć wraz z urodzeniem dziecka. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Regedit
    26.10.2019 22:25
    Nie wierzę w to co czytam...
    doceń 5
  • ikt
    28.10.2019 10:54
    Gdy widzę żarliwą walkę o "prawo" do aborcji, przekonuję się, że w tej walce nie ma niczego poza aspektem duchowym - aborcja to reaktywacja dawnych pogańskich obrzędów, ofiara dla szatana z krwi niewinnej. Aborcja to chyba jedyne "duchowe paliwo" dla pogańskiej rekonkwisty, która dziś wydaje się tak nieunikniona, jak II wojna po układach monachijskich. Czy jest tu jakieś pole dla "sprytnych kalkulacji" w wykonaniu tych, którzy jakoby przewidują 6 ruchów naprzód, a sami przecież nie wiedzą czy doczekają dnia następnego? Zapytam wprost: czy Ojciec jest zwolennikiem negocjacji z diabłem?
    doceń 0
  • jazmig
    28.10.2019 20:50
    jazmig
    TK wypowiedział się w sprawie aborcji w 1997 r. Dziecko od momentu poczęcia ma prawo do życia chronione konstytucyjnie. Większość Polaków nie chce aborcji eugenicznej, więc głosując za jej zakazem, nie straci się poparcia społecznego. Wszystkie argumenty ojca są fałszywe. Broniąc aborcji w ogóle, a eugenicznej w szczególności, popada ojciec w grzech śmiertelny i przestaje być katolikiem. Hierarchia KK dlatego traci poparcie społeczne, że nie tylko toleruje takie grzechy, ale nawet je popiera.
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama