Nowy numer 03/2020 Archiwum

Prywatna kolejka

Coraz więcej Polaków ucieka z publicznego systemu opieki zdrowotnej do prywatnego. Jednak standard prywatnych przychodni też się pogarsza.

Koszt polisy to zwykle kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Abonamenty mogą być kilka razy droższe. Wszystko zależy od zakresu usług. Z danych PIU wynika, że w pierwszym półroczu na polisy wydano ponad 430 mln zł, czyli o 12 proc. więcej niż rok wcześniej. W całym 2018 r. było to 821,1 mln zł, a w 2017 r. – 678,9 mln zł. Niewiele osób jest jednak skłonnych kupić ubezpieczenie na własną rękę. Jak zauważa Dorota Fal, ponad 80 proc. opłaconych składek to ubezpieczenia grupowe. Niekiedy w całości finansują je pracodawcy, ale zdarza się też, że opłata jest dzielona między firmę i pracownika. Są i takie polisy, które firma zamawia grupowo, dzięki czemu są tańsze od ubezpieczeń indywidualnych (agencja dokonuje tzw. uśrednienia ryzyka), ale całą kwotę musi wyłożyć zatrudniony. Posiadaczy polisy kupionej bez pośrednictwa pracodawcy było w 2014 r. 173 tys., a rok później – 272 tysiące. To i tak oznaczało szybki wzrost w porównaniu z 2012 r., kiedy takich osób było zaledwie 35 tysięcy.

Tegoroczne badanie firmy Sedlak&Sedlak wykazało, że pakiet medyczny jest najchętniej widzianym bonusem oferowanym przez pracodawcę. Nie oznacza to jednak, że wystarczy wspomnieć o nim w ogłoszeniu, żeby mieć przed drzwiami kolejkę chętnych do pracy. – Raczej nie można tego nie mieć, przynajmniej w dużych firmach – mówi Olga. – Kiedy podczas rozmowy kwalifikacyjnej człowiek słyszy o pakiecie medycznym i karcie sportowej, pyta: i co jeszcze?

Bez kolejki

Posiadanie abonamentu lub ubezpieczenia oznacza możliwość przeprowadzenia wielu badań, ale za zabiegi trzeba na ogół dopłacać. – Byłem u kilku specjalistów i bardzo to sobie chwaliłem, ale kiedy zerwałem coś w nodze, musiałem iść do państwowego szpitala – mówi Michał Miłosz. Jego kolega z firmy w ramach ubezpieczenia skorzystał z badań tomograficznych głowy i endoskopii nosa. Wykonano je od ręki w nowoczesnym gabinecie. Okazało się, że trzeba usunąć z nosa polip. Pacjent usłyszał: 8 tys. złotych. Nie dysponował taką kwotą, więc poszedł do publicznego szpitala. Na zabieg czekał kilka miesięcy, ale przeprowadzono go bez zarzutu.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • seitz
    27.11.2019 09:09
    Państwowa opieka zdrowotna jest na bardzo przeciętnym poziomie, a prywatna jest nic lepsza, a dodatkowo płatna. Trwała, systemowa naprawa opieki zdrowotnej to zadanie dla rządu na najbliższe lata.
    doceń 2
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama