Nowy numer 47/2019 Archiwum

Wyborcze podziały Polaków

PiS zebrał najwięcej głosów w każdej grupie wiekowej, KO wygrała za granicą, a w elektoracie Konfederacji dominują mężczyźni.

Po wyborach parlamentarnych pojawiły się liczne analizy dotyczące podziału mandatów, możliwych koalicji, obsadzania stanowisk itd. To jest najważniejsze. Jednak przy okazji warto przeanalizować dane dotyczące rozkładu głosów w zależności od miejsca zamieszkania, wykształcenia, wieku czy płci. Dzięki temu można spróbować stworzyć obraz przeciętnego wyborcy danego ugrupowania i wskazać pewne procesy zachodzące w społeczeństwie.

Wyniki dotyczące terytorialnego rozkładu głosów podaję za Państwową Komisją Wyborczą (PKW), a na temat miejsca zamieszkania, wykształcenia, wieku i płci – za sondażem przeprowadzonym przez IPSOS na zlecenie TVP, TVN i Polsatu.

PiS dominuje wszędzie

W poprzednich wyborach rozkład głosów pokazywał, że Polska jest politycznie podzielona na pół: w województwach wschodnich wygrywało PiS, w zachodnich PO. Tak było w głosowaniu do Parlamentu Europejskiego w maju tego roku. W obecnych wyborach taki podział jest nieaktualny. Według danych PKW w wyborach do Sejmu na 41 okręgów PiS wygrał w 36, Koalicja Obywatelska (PO z mniejszymi sojusznikami) tylko w 5. Do tego PiS zyskał ponad połowę głosów w 13 okręgach, a PO w żadnym. Dominacja PiS jest również widoczna na poziomie powiatów – zwyciężył w 342, z czego w 27 uzyskał wynik powyżej 66 proc. W pozostałych 26 zwyciężyła KO. Jeszcze wyraźniej widać dominację PiS, jeśli weźmiemy pod uwagę podział według województw – KO zwyciężyła tylko w jednym (pomorskim), a w pozostałych PiS.

Dane te pokazują, że polityka partii rządzącej, polegająca na realizacji zasady solidarności społecznej, m.in. przez bardziej sprawiedliwy podział dochodów państwa, transfery socjalne i zwiększenie podmiotowości mniej zamożnych Polaków, znalazła poparcie większości, i to niezależnie od miejsca na mapie Polski. Z drugiej strony łączny wynik partii opozycyjnych, a przede wszystkim utrata większości w Senacie, pokazuje, że poparcie dla PiS nie jest powszechne.

Pewnym pocieszeniem dla opozycji jest zestawienie wyników PiS z wynikami KO, PSL i SLD razem wziętych. Przy takim liczeniu PiS wygrałoby w 6 województwach, a opozycja w 11. Tyle że jest wątpliwie, aby taka koalicja powstała w przyszłości, gdyż o ile KO i SLD mogą pójść do wyborów wspólnie, o tyle PSL na to się nie zgodzi.

Warto podkreślić, że te wybory miały rekordową frekwencję – 61,74 proc., drugą najwyższą w historii po 1989 r. Najwięcej osób głosowało w województwie mazowieckim – 69,45 proc. uprawnionych, najmniej w opolskim – 52,91 proc. W wyborach wzięło zatem udział prawie 18,7 mln Polaków na ponad 30,25 mln uprawnionych.

KO wygrywa za granicą

Inaczej niż w kraju rozkładają się głosy za granicą, gdzie wygrała KO. Trzeba mieć przy tym świadomość, że wzięło w nich udział niewiele ponad 314 tys. osób, ale czasem nawet kilka głosów decyduje o dostaniu się danego kandydata do parlamentu. Na przykład znana z obrażania zwolenników obecnej władzy Klaudia Jachira startująca z KO uzyskała prawie 6,5 tys. głosów, z czego 2,5 za granicą, i zdobyła poselski mandat.

Według danych PKW najwięcej głosów poza Polską uzyskała KO – prawie 39 proc., na drugim miejscu jest PiS z prawie 25 proc., dalej SLD z ponad 20 proc., Konfederacja zdobyła 11,39 proc., a PSL 4,11 proc. Koalicja Obywatelska wygrała we wszystkich krajach w Europie, łącznie z Rosją i Białorusią. Na przykład w Wielkiej Brytanii na KO oddało głos prawie 37 proc. wyborców, na drugim miejscu znalazło się SLD z ok. 23 proc., dopiero na trzecim PiS z 20,5 proc., z kolei o 5 proc. mniej wyborców głosowało na Konfederację. Jeszcze większą przewagę zanotowała KO w Niemczech, gdzie uzyskała prawie 43 proc. głosów, a PiS prawie dwa razy mniej; trzecie było SLD. Podobnie wyglądają wyniki we Francji czy Włoszech. Natomiast w Hiszpanii KO uzyskała ponad 50 proc. poparcia.

Z kolei PiS wygrał zdecydowanie za oceanem. W Stanach Zjednoczonych zdobył 52,75 proc. głosów, KO tylko 27,68 proc., natomiast SLD i Konfederacja po ok. 8 proc. W Kanadzie PiS uzyskał aż 55,67 proc. głosów, a KO 24,11 proc. Trzeci wynik należy do Konfederacji, którą poparło 10,42 proc. wyborców.

Wyniki za granicą są związane z różnicami wśród emigrantów. Polonia w USA i Kanadzie składa się przede wszystkim z potomków emigrantów z XIX w. oraz osób, które wyemigrowały z Polski w XX w., jeszcze w okresie PRL. Charakteryzuje ją silne przywiązanie do tradycji, Kościoła, patriotyzm i antykomunizm. To wszystko deklaruje właśnie PiS i stąd bierze się bardzo duże poparcie dla tej partii za oceanem. Natomiast Polonia w krajach Europy Zachodniej powstała po wejściu Polski do UE. Jest liberalna, skupiona na kwestiach ekonomicznych, silnie popierająca ideę unijną, nawet bardziej niż własne państwo. Dlatego PiS, mający w Europie opinię ugrupowania, które chce rozbić UE i łamie „wartości europejskie”, nie jest partią, którą ludzie ci mogą poprzeć. Ulegając propagandzie totalnej opozycji i europejskiej lewicy, Polacy mieszkający w krajach UE boją się, że Jarosław Kaczyński doprowadzi do wyjścia Polski ze wspólnoty europejskiej, dlatego większość z nich głosuje na KO oraz SLD, w którego skład wchodzą Wiosna i Partia Razem – nowa fala lewicy z programem tożsamym z europejskimi partiami lewicowymi.

Przeciętny wyborca

Analiza miejsca zamieszkania, wykształcenia, wieku i płci pozwala zbudować obraz elektoratu każdego z ugrupowań, które wprowadziły swoich przedstawicieli do Sejmu.

Typowy wyborca PiS mieszka w średniej lub małej miejscowości, ma wykształcenie zasadnicze zawodowe, nie ma znaczenia, ile ma lat ani jakiej jest płci. Na PiS głosuje też sporo mieszkańców dużych miast z wyższym wykształceniem – zajmują drugie miejsce – za KO. A zatem wyborcy PiS to nie tylko osoby niewykształcone, stare i mieszkające na wsi. Elektorat tej partii jest dużo szerszy niż elektorat np. SLD, PSL czy Konfederacji.

Typowy wyborca KO mieszka w dużym mieście, ma wykształcenie wyższe, ma między 30 a 49 lat. W większości są to kobiety. Jeśli dodamy jeszcze, że najwięcej wyborców KO to dyrektorzy i właściciele firm, można powiedzieć, że jest to ugrupowanie klasy średniej.

Przeciętny wyborca SLD mieszka w dużym mieście, ma wykształcenie wyższe, jest w wieku od 19 do 39 lat, ale stanowi też ok. 10 proc. innych przedziałów wiekowych, płeć nie ma znaczenia. Tak zróżnicowany obraz wynika z tego, że ugrupowanie to składa się z trzech partii, z których SLD ma zdecydowanie starszy elektorat o poglądach socjalnych, a Partia Razem i Wiosna skupiają ludzi młodych i w średnim wieku. Można powiedzieć, że jest to elektorat lewicowej inteligencji miejskiej.

Na PSL głosują przede wszystkim ludzie mieszkający na wsi i w małych miasteczkach, z wykształceniem zasadniczym zawodowym, w każdym wieku i bez względu na płeć. Niekoniecznie muszą to być rolnicy – tylko 17,1 proc. tej grupy zawodowej zagłosowało na ludowców. Co łączy wyborców PSL? Z dostępnych danych trudno określić, być może elektorat tej partii łączą sprawy kulturowe, sposób życia, obyczaje.

O typowym wyborcy Konfederacji można powiedzieć, że należy do najmłodszego przedziału wiekowego – 19–29 lat, mieszka w dużym mieście i jest mężczyzną. Takie wskaźniki pozwalają wysnuć wniosek, że jest to wyborca kontestujący obecny establishment polityczny. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Bogumił Łoziński

Zastępca redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Polska”.
Pracował m.in. w Katolickiej Agencji Informacyjnej jako szef działu krajowego, oraz w „Dzienniku” jako dziennikarz i publicysta. Wyróżniony Medalem Pamiątkowym Prymasa Polski (2006) oraz tytułem Mecenas Polskiej Ekologii w X edycji Narodowego Konkursu Ekologicznego „Przyjaźni środowisku” (2009). Ma na swoim koncie dziesiątki wywiadów z polskimi hierarchami, a także z kard. Josephem Ratzingerem (2004) i prof. Leszkiem Kołakowskim (2008). Autor publikacji książkowych, m.in. bestelleru „Leksykon zakonów w Polsce”. Hobby: piłka nożna, lekkoatletyka, żeglarstwo. Jego obszar specjalizacji to tematyka religijna, światopoglądowa i historyczna, a także społeczno-polityczna i ekologiczna.

Kontakt:
bogumil.lozinski@gosc.pl
Więcej artykułów Bogumiła Łozińskiego

 

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji