Nowy numer 47/2019 Archiwum

Kontrowersyjna prośba do papieża powraca

Sześciu kardynałów i biskupów skierowało do papieża Franciszka list otwarty, w którym prosi o ogłoszenie piątego dogmatu maryjnego, który miałby dotyczyć współodkupieńczej roli Maryi w historii zbawienia. Kontrowersyjny postulat powraca w Kościele od ponad stu lat, jednak dotąd nie znalazł wystarczającego uzasadnienia w nauczaniu Kościoła.

"W ciągu ostatnich dwu tysięcy lat Kościół w czterech dogmatach uznał szczególne przywileje, jakie Ojciec przyznał Maryi - Matce Jego Boskiego Syna. Nigdy jednak Kościół uroczyście nie uznał Jej ludzkiej, choć kluczowej roli w Bożym planie zbawienia jako Nowej Ewy u boku Nowego Adama, jako Duchowej Matki ludzkości. Jesteśmy przekonani, że Ojciec oczekuje, aby Kościół w sposób szczególny i dogmatyczny uczcił jej współodkupieńczą rolę wraz z Jezusem, przez co odpowie On historycznym nowym wylaniem Ducha Świętego" - piszą sygnatariusze listu otwartego, adresowanego do papieża Franciszka. Postulat ogłoszenia piątego dogmatu argumentują m.in. potężną walką duchową, jaka toczy się obecnie na świecie i w której olbrzymią rolę odgrywa wstawiennictwo Maryi.

"Potrzebujemy Jej, ale Ona także potrzebuje nas. Jeśli czcimy Naszą Panią w całej wielkości, jaką nasz Pan Jej przyznał, może Ona w pełni podjąć macierzyńskie orędownictwo za nami, jak w Kanie Galilejskiej; może wstawiać się u swojego Syna, wypraszając cuda na nasze czasy" - można przeczytać w kontrowersyjnym dokumencie. Jego autorami są dwaj kardynałowie, Telesfor Toppo z Indii oraz Juan Sandoval z Meksyku, a także czterech biskupów: Felix Job z Nigerii, Antonio Baseotto z Argentyny, John Keenan ze Szkocji oraz David Ricken ze Stanów Zjednoczonych.

Temat uznania dogmatu o współodkupieńczej roli Maryi w historii zbawienia powraca w Kościele od lat. Już podczas Soboru Watykańskiego I, postulat uznania Maryi za Współodkupicielkę podniósł francuski biskup Jean Laurent. W latach 20. XX w. naciski skoncentrowane były bardziej na uznaniu Maryi jako Pośredniczki Łask Wszelkich. W tej sprawie belgijski hierarcha kard. Désiré-Joseph Mercier skierował aż 4 listy do papieża Benedykta XV. W 1921 r. Ojciec Święty zezwolił na obchody uroczystości NMP Pośredniczki Łask Wszelkich, a pozwolenie to dotyczyło diecezji brukselskiej oraz innych diecezji i wspólnot, które chciały obchodzić tę uroczystość. Nie zdecydował jednak o ogłoszeniu dogmatu.

Aż do lat 50. międzynarodowe kongresy mariologiczne popierały postulat ogłoszenia dogmatu o wszechpośrednictwie Najświętszej Maryi Panny. Także po zwołaniu Soboru Watykańskiego II kilkuset biskupów postulowało doprecyzowanie tej kwestii, a kilkudziesięciu ponownie prosiło o uznanie Maryi za Współodkupicielkę ludzkości. Jednakże papież Jan XXIII nie zdecydował się na ostateczną zmianę nauczania Kościoła w tej kwestii. W 62. paragrafie Konstytucji Dogmatycznej o Kościele "Lumen gentium" Maryja zostaje wprawdzie określona mianem Pośredniczki, ale nie Pośredniczki Łask Wszelkich. W dokumencie tym czytamy: "Dzięki swej macierzyńskiej miłości opiekuje się braćmi Syna swego, pielgrzymującymi jeszcze i narażonymi na trudy i niebezpieczeństwa, póki nie zostaną doprowadzeni do szczęśliwej ojczyzny. Dlatego też do Błogosławionej Dziewicy stosuje się w Kościele tytuły: Orędowniczki, Wspomożycielki, Pomocnicy, Pośredniczki. Rozumie się jednak te tytuły w taki sposób, że niczego nie ujmują one ani nie przydają godności i skuteczności działania Chrystusa, jedynego Pośrednika".

Choć nieujęte dogmatem, określenie Maryi mianem Współodkupicielki pojawia się jednak w Kościele. Jak podaje "Vatican Insider", pierwszym papieżem, który publicznie go użył, miał być Piux XI. Także Jan Paweł II kilkukrotnie używał tego określenia, a z kolei Benedykt XVI określił Maryję mianem Pośredniczki Łask Wszelkich w liście do abpa Zygmunta Zimowskiego z okazji Światowego Dnia Chorego w 2012 r.

Postulat ogłoszenia dogmatu o współodkupieńczej roli Matki Bożej powracał także po Soborze Watykańskim II. W latach 90. domagała się tego m.in. grupa znana jako Vox Populi Mariae Mediatrici, założona przez amerykańskiego mariologa dr. Marka Miravallego. Krytycznie wobec tego postulatu wypowiedziała się grupa 23 teologów (reprezentujących także Kościół prawosławny, luteran oraz anglikanów), obradująca w Częstochowie w 1996 r. podczas 12. Międzynarodowego Kongresu Mariologicznego. Do tego samego tematu powróciła w 2005 r. grupa 6 teologów - w tym kard. Toppo z Indii - kierując stosowną petycję do papieża Benedykta XVI.

Zachowawcze stanowisko wobec tych postulatów tak komentował w rozmowie z KAI mariolog, o. prof. Celestyn Napiórkowski w 2001 r. :

"Studiuję tę problematykę ponad 30 lat. Coraz bardziej przekonuję się, że rola Matki Bożej w dziejach zbawienia była i jest olbrzymia, zdumiewająca, ogromna, a wielką do Niej miłość i głębokie nabożeństwo uzasadnia Ewangelia i doświadczenie Kościoła, które odsłania błogosławione owoce tej drogi. Z drugiej jednak strony nie sposób nie dostrzegać pewnych elementów niepokojących, które towarzyszą maryjności, zwłaszcza w nauczaniu o pośrednictwie Maryi i w praktyce pobożności. Przykład pierwszy. Na początku V wieku zajęli Hiszpanię ariańscy Wizygoci, którzy odmawiali Chrystusowi bóstwa. Kościół w Hiszpanii zdecydowanie podkreślał negowane przez najeźdźców bóstwo Chrystusa, celowo nie podkreślając człowieczeństwa. Niezamierzony skutek był taki, że w świadomości wiernych wybitnie osłabła funkcja Chrystusa jako pośrednika między Bogiem a ludźmi.

(...) Po drugie, na osłabienie świadomości wiernych odnośnie do Chrystusa jako naszego najmiłosierniejszego Pośrednika, w tym również Orędownika, wciąż wpływa skłonność do czynienia Boga na obraz i podobieństwo swoje: mama lepsza, miłosierniejsza, bardziej wyrozumiała od ojca. Psychologia wcisnęła się zwycięsko w teologię i mariologię. Największy kaznodzieja maryjny średniowiecza, św. Bernard z Clairvaux, tak zachęcał do zawierzenia pośrednictwu Maryi: Chrystus wprawdzie jest doskonałym Pośrednikiem, ale jest Bogiem, którego człowiek się lęka, ale jest też i będzie naszym Sędzią, a któż przed takim Sędzią nie czuje trwogi, ale jest mężczyzną, a z mężczyznami łączymy raczej szorstkość i twardość niż delikatność i litość. Tymczasem Maryja nie jest ani Bogiem, ani Sędzią, ani mężczyzną, uciekajmy się zatem do Niej, naszej najlepszej Pośredniczki. Te elementy w różnej formie wciąż żyją w słowach i tekstach zalecających uciekanie się do Maryi, w kazaniach, czytankach, modlitwach i pieśniach maryjnych.

Po trzecie, w apologii piątego dogmatu znajduję brak poprawności i ścisłości w argumentacji. Nawet węzłowe terminy: Współodkupicielka, Pośredniczka, Orędowniczka nie zostały uściślone; serwuje się nam semantyczny chaos".

« 1 »
TAGI:

Zobacz także

  • teofanes
    23.10.2019 10:31
    @proMiriam Nie zapominaj, że jesteśmy w Kościele katolickim, nie u protestantów. Nie jest tak, że mamy do dyspozycji TYLKO Pismo Święte. Owszem, wraz z Ewangeliami, jest ono bardzo cenne i nikt nie może go podważać, ale mamy również Tradycję (zajrzyj do Katechizmu Kościoła katolickiego), którą Duch Święty, z pośrednictwem ludzi, również tworzył. To, co w Piśmie Świętym, jest nie do końca dla nas jasne i proste, odsłania się właśnie w Tradycji. W ciągu wieków różni święci i wielcy ludzie Kościoła, działając pod natchnieniem Ducha Świętego, wypowiadali zamysły Boga. Wiele z nich potrzebowało czasu, aby przeszły do oficjalnego nauczania Kościoła, ale jednak w końcu przechodziły. Tak było z dogmatami o Niepokalanym Poczęciu Matki Bożej i jej Wniebowzięciu. Przecież wzmianki o początkach obu tych dogmatów także nie znajdziesz w Ewangelii, a Kościół je przyjął. Tak samo będzie z piątym dogmatem o MB jako Współodkupicielce.
    doceń 6
  • spe
    24.10.2019 13:47
    Piąty dogmat o Maryi Współodkupicielce i Pośredniczce Wszelkich Łask będzie domknięciem dotychczasowych dogmatów o Maryi - z nich wynika i jest z nimi w pełni spójny, ale go nadal jeszcze oficjalnie w Nauce Kościoła Katolickiego brakuje.
    Tak, jak zaznaczono w tekście, dogmaty maryjne niczego Jezusowi Chrystusowi nie odejmują w Jego Odkupieńczym Dziele, nie są absolutnie wyrazem jakichś braków ze strony Boga, ale są stwierdzeniem faktów i prawdy o szczególnym udziale Maryi w tym Dziele oraz są wyrazem Bożej nadobfitości w udzielaniu ludziom Jego Miłosierdzia.
    Maryja, ponieważ miała jedyny, niepowtarzalny udział we Wcieleniu Syna Bożego, już przez sam ten fakt okazuje się Pośredniczką Wszelkich Łask dla wszystkich ludzi, wszystkich czasów: to przez Nią Zbawiciel przyszedł na świat, a więc dzięki temu mogła (i może) przyjść do każdego zbawionego człowieka Łaska Uświęcająca od Boga.
    Maryja jest Współodkupicielką, bo będąc Niepokalanie Poczęta, bez grzechu pierworodnego i bez żadnego grzechu własnego, współcierpiała pod Krzyżem z Jezusem, swoim Synem, za grzechy wszystkich ludzi, wszystkich czasów. Każdy grzech, który został, czy zostanie popełniony, jest i będzie więc również krzywdą wyrządzoną Matce Ukrzyżowanego, a którą Ona każdemu przebaczyła pod Krzyżem. O tym właśnie mówiło Pismo proroctwem Symeona i rzeczywiście Jej Duszę przeniknął miecz, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu.
    doceń 0
  • Stanisław_Miłosz
    24.10.2019 22:10
    I zamiast trójcy, będziemy mieli Czwórcę Świętą. A jeśli się jeszcze zinkulturuje Ewangelię Amazonią, to koniec Kościoła bliski.
  • śwjacenty
    26.10.2019 09:48
    Zbawienie jest w imieniu Syna Bożego Jezusa Chrystusa. W Dziejach Apostolskich czytamy, że nie dano nam ludziom innego imienia pod słońcem, w który mielibyśmy zbawienie. Ani Pismo ani szerzej Tradycja Apostolska nie powiada nic innego. W imieniu matki Pana nie ma zbawienia.
    doceń 16
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama