Nowy numer 42/2020 Archiwum

Jest porozumienie w sprawie brexitu

We czwartek brytyjscy i unijni negocjatorzy osiągnęli porozumienie ws. brexitu. Rozwiązana została w nim najtrudniejsza kwestia - granica irlandzka. Szef KE Jean-Claude Juncker zarekomendował przywódcom unijnym przyjęcie umowy na szczycie, który rozpoczyna się w czwartek.

O porozumieniu krótko przed południem poinformował na Twitterze szef KE Jean-Claude Juncker. "Tam, gdzie jest wola, tam jest porozumienie - mamy je! Jest to uczciwa i wyważona umowa dla UE i Wielkiej Brytanii; świadczy o naszym zaangażowaniu w poszukiwanie rozwiązań" - napisał.

Juncker opublikował też treść listu, jaki wysłał do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska. Napisał w nim, że rekomenduje unijnym przywódcom, aby przyjęli porozumienie i rozpoczęli "tak szybko, jak to możliwe negocjacje w sprawie przyszłego partnerstwa między Unią Europejską a Wielką Brytanią".

Krótko po tym konferencję w budynku KE zorganizował główny unijny negocjator ds. brexitu, Francuz Michel Barnier. Zapewniał na niej, że porozumienie daje pewność obywatelom, firmom, a także z punktu widzenia rozliczenia finansowego.

Porozumienie zawiera zapisy w sprawie okresu przejściowego, który ma trwać do końca 2020 roku. W jego trakcie niewiele się zmieni poza tym, że Wielka Brytania nie będzie brała udziału w pracach instytucji europejskich. Okres ten może być przedłużony przez obie strony o rok czy dwa lata, jeśli się na to zgodzą.

"Ten tekst powinien dać pewność prawną w każdym obszarze, gdzie brexit, jak każde rozdzielenie, stworzył niepewność. Przede wszystkim europejskim obywatelom w Wielkiej Brytanii i Brytyjczykom żyjącym w jednym z naszych krajów członkowskich" - mówił na konferencji prasowej w Brukseli Barnier. Jak zaznaczył, porozumienie gwarantuje też pewność wielu projektom, które otrzymują środki z budżetu UE w 27 państwach członkowskich i w Wielkiej Brytanii. "Dzięki temu porozumieniu zobowiązania finansowe powzięte w gronie +28+ będą szanowane" - zaznaczył unijny negocjator.

Barnier zapewnił, że kwestia granicy między Irlandią, a Irlandią Północna został ostatecznie uzgodniona. Przypomniał, że w rozmowach na ten temat UE z jednej strony chciała zabezpieczyć powstanie twardej granicy między Irlandią a Irlandią Północną oraz chronić gospodarkę wyspy i jednolitość wspólnego rynku. Z drugiej strony ważne dla Wielkiej Brytanii było pozostawienie Irlandii Północnej w granicach brytyjskiego terytorium celnego.

Zgodnie z porozumieniem Irlandia Północna będzie nadal podlegała ograniczonemu zestawowi unijnych regulacji, głównie dotyczących dóbr. Wszelkie procedury celne dotyczące dóbr będą odbywały się w punktach wejścia do Irlandii Północnej. Władze brytyjskie będą odpowiedzialne za egzekwowanie zasad unii celnej UE w Irlandii Północnej.

« 1 2 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama