Ponieważ nie udało się ustalić, kto przekazał prasie poufny dokument, który przeznaczony był wyłącznie dla Żandarmerii Watykańskiej i Gwardii Szwajcarskiej, Domenico Giani wziął na siebie odpowiedzialność za ten incydent i podał się do dymisji, choć sam, jak zapewnił, nie miał z tym nic wspólnego.
Przyjmując dymisję Papież podziękował byłemu komendantowi Żandarmerii Watykańskiej za jego dwudziestoletnią służbę.








