Nowy numer 42/2019 Archiwum

Ostatni świadek

Wzięli łopaty, wykopali dół i dokopali się do ciał oficerów...

Henryk Troszczyński, bohater znakomitego, nagrodzonego na XI Festiwalu NNW nagrodą główną reportażu radiowego „Przerwane milczenie” Joanny Bogusławskiej, o tym, co widział w Katyniu w 1943 roku, opowiedział tylko żonie. Do 1989 roku nie ujawniał nikomu swych przeżyć związanych z odkryciem grobów katyńskich.

W 1942 roku Troszczyński znalazł się wśród 34 Polaków wysłanych przez Niemców przymusowo na roboty do Smoleńska. Później grupę przeniesiono do baraków w Koziej Górze, gdzie znajduje się część lasku katyńskiego. Robotnicy zaczęli zachodzić odwiedzać okolicznych chłopów, którzy z czasem nabrali do nich zaufania. – Powiedzieli nam, że na tym terenie została dokonana wielka zbrodnia na naszych oficerach… Pewnego dnia umówiliśmy się z nimi i poszliśmy na miejsce zbrodni… Chłopaki wzięli łopaty, wykopali dół i dokopali się do ciał oficerów. Do mundurów i guzików. Na guzikach był nasz orzeł, nasze godło. Co z tym zrobić? Powiedzieliśmy o tym Niemcom… Nie do uwierzenia, że człowiek człowiekowi może wyrządzić taką podłość… – wspomina w reportażu Henryk Troszczyński, ostatni żyjący świadek pierwszych ekshumacji, któremu jako jedynemu udało się wrócić do Polski. Uważa, że ten powrót był cudem. Jego dalsze losy potoczyły się dramatycznie, jeszcze kilkakrotnie znalazł się w obliczu śmierci. – Mamo, przeżyłem. Bóg mnie uratował – powiedział, kiedy po wojnie wrócił do domu z obozu. Pan Henryk nie ma wątpliwości, że wrócił, by dawać świadectwo prawdzie.

Edward Kabesz

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Dziennikarz działu „Kultura”

W latach 1991 – 2004 prezes Śląskiego Towarzystwa Filmowego, współorganizator wielu przeglądów i imprez filmowych, współautor bestsellerowej Światowej Encyklopedii Filmu Religijnego wydanej przez wydawnictwo Biały Kruk. Jego obszar specjalizacji to film, szeroko pojęta kultura, historia, tematyka społeczno-polityczna.

Kontakt:
edward.kabiesz@gosc.pl
Więcej artykułów Edwarda Kabiesza

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji