Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Płacą zgodnie z prawem

Zarzuty, że Kościół katolicki w Polsce nie płaci podatków, są nieprawdziwe. Co więcej, jesteśmy jedynym krajem w Europie, w którym duchowni płacą podatki od ofiar za posługi religijne.

Postulat opodatkowania Kościoła katolickiego jest częstym żądaniem różnych środowisk. Ale, jak to często bywa, postulat ten jest oparty na fałszywych przesłankach. Zarówno duchowni, jak i kościelne osoby prawne płacą podatki zgodnie z przepisami prawa państwowego.

Podatki duchownych

Zasady płacenia podatków przez duchownych określa ustawa z 1998 r. „O zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów uzyskiwanych przez osoby fizyczne”. Według jej przepisów księża pracujący w duszpasterstwie parafialnym płacą zryczałtowany podatek dochodowy. Podstawą do określenia wysokości daniny jest liczba mieszkańców parafii oraz jej położenie – na wsi czy w mieście. Liczbę mieszkańców podają organy samorządowe prowadzące ewidencję ludności, przyjmuje się stan z 31 grudnia roku poprzedzającego rok podatkowy.

Stawki dla proboszczów i wikariuszy są zróżnicowane, ustala je urząd skarbowy na podstawie ustawy. W 2019 r. proboszczowie płacą od 434 zł do 1559 zł zryczałtowanego podatku kwartalnie. Pierwsza stawka obowiązuje w najmniejszych parafiach do 1000 osób, ostatnia w parafiach ponad 20-tysięcznych. Stawek jest aż 16.

Wikariuszy obowiązują stawki w wysokości od 131 do 503 zł kwartalnie. Pracujący w parafii do 1000 osób w mieście lub gminie liczącej do 5 tys.mieszkańców zapłaci 131 zł. Jeśli jednak wikariusz posługuje w mieście liczącym między 5 a 50 tys. mieszkańców, a jego parafia ma także nie więcej niż 1000 osób, płaci co kwartał dwa razy więcej – 273 zł. Najwięcej – 503 zł – płacą wikariusze z parafii liczącej ponad 10 tys. osób w mieście ponad 50-tysięcznym.

Warto zwrócić uwagę, że wysokość podatku nie zależy od osobistych dochodów księży z posługi duszpasterskiej, na które składają się ofiary za Msze św., sakramenty i z tzw. kolędy. Dochody osobiste księży są bardzo zróżnicowane w zależności od zamożności parafian. System ryczałtowy nie uwzględnia też, ile osób w danej parafii chodzi do kościoła. W efekcie duchowni o bardzo różnych dochodach płacą takie same podatki osobiste, co nie jest do końca sprawiedliwe. Trzeba też podkreślić, że duchowni wszystkich wyznań i religii są w Polsce objęci takimi samymi zasadami podatkowymi jak Kościół katolicki.

Lewica uważa, że duchowni powinni być opodatkowani na takich samych zasadach jak wszyscy obywatele. Dlatego warto zauważyć, że ustawa z 1998 r. dotyczy nie tylko księży, także drobnych przedsiębiorców, np. rzemieślników, którzy również płacą podatek zryczałtowany. Trzeba też wiedzieć, że Polska jest jedynym krajem w Europie, w którym w ogóle jest pobierany podatek od dochodów osiąganych przez księży z ich działalności duszpasterskiej oraz od ofiar, które otrzymują od wiernych. Jest to pozostałość po okresie PRL, wprowadzili go bowiem komuniści w latach 50. jako formę represji wobec Kościoła. W okresie przełomu 1989 r. został złagodzony i przyjął formę ryczałtu.

Trzeba też zwrócić uwagę, że osoby duchowne pracujące poza parafią na umowę o pracę, np. jako katecheci w szkołach, wykładowcy na wyższych uczelniach, kapelani w szpitalach czy w wojsku albo urzędnicy w kurii, płacą takie same podatki jak wszyscy pracownicy. Ryczałt dotyczy tylko ofiar z posługi ściśle religijnej.

ZUS i inne składki

Obywatele mający na terytorium Polski status osoby duchownej płacą również obowiązkowe ubezpieczenie emerytalne, rentowe i zdrowotne. Status duchownego ma osoba, która podlega zwierzchnim władzom kościelnym w naszym kraju. Stąd przepisy te dotyczą nie tylko księży i osób zakonnych mających polskie obywatelstwo, ale także cudzoziemców, którzy u nas pracują.

Duchowny nie musi przebywać na terytorium Polski, liczy się to, że podlega polskim władzom kościelnym. Jeśli więc np. kapłan przebywa na misjach poza terytorium naszego kraju, cały czas podlega ubezpieczeniom w Polsce. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy pomiędzy Polską a krajem, w którym będzie prowadzona działalność misyjna, istnieją regulacje stanowiące inne rozwiązania w tej kwestii.

Podstawą naliczania składki duchownych na ubezpieczenia emerytalne i rentowe jest deklarowana kwota, jednak nie niższa niż wysokość ustalonego przez rząd minimalnego wynagrodzenia za pracę. W tym roku wynosi ono 2250 zł brutto. Jeśli duchowny osiąga mniejsze dochody, musi zapłacić ubezpieczenie obliczone od kwoty minimalnego wynagrodzenia za płacę. Jak wynika z raportu Katolickiej Agencji Informacyjnej pt. „Finanse Kościoła katolickiego w Polsce”, średnie dochody księży wahają się od 1,5 tys. do 2,5 tys. zł brutto. Składają się na nie ofiary za posługę religijną i wynagrodzenie z tytułu zatrudnienia na umowę o pracę np. w szkole. Oznacza to, że znaczna grupa księży musi płacić składki na ZUS od kwoty wyższej niż ich dochody. Warto zwrócić uwagę, że podstawa tej składki będzie rosła, gdyż rząd zapowiada stopniowe podnoszenie płacy minimalnej, w 2020 roku do 2600 zł, a do końca 2023 r. nawet do 4 tys. złotych.

Tak jak w przepisach dotyczących wszystkich obywateli, podstawa wymiaru składek w ciągu roku kalendarzowego nie może przekroczyć kwoty odpowiadającej 30-krotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej. Jednak rząd przyjął już projekt, który znosi ten limit. Oba zapowiadane rozwiązania oznaczają, że osoby duchowne będą płacić wyższe składki na ZUS.

Jeśli chodzi o ubezpieczenia chorobowe i wypadkowe, podstawą, od której są one naliczane, jest podstawa składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, tyle że nie ma wspomnianego limitu 30-krotności.

Finansowanie składek

Podstawowym źródłem finansowania składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe oraz chorobowe duchownych jest Fundusz Kościelny. W 100 proc. finansowane są z niego składki członków zakonów kontemplacyjno-klauzurowych oraz misjonarzy w okresie, gdy pracują na terenach misyjnych. Składki pozostałych duchownych opłaca Fundusz Kościelny w wysokości 80 proc., a resztę, czyli 20 proc., dopłaca ubezpieczony. Duchowny może jednak na własne żądanie podnieść podstawę wymiaru składek, ale za tę część płaci on sam albo instytucje diecezjalne lub zakonne, którym podlega.

Dlaczego składki na ZUS są opłacane z Funduszu Kościelnego, który jest finansowany z budżetu państwa? Otóż Fundusz ten powstał w 1950 r. jako rekompensata za zabrane wówczas Kościołowi dobra i miał być zasilany z dochodów uzyskiwanych z tych dóbr, a w razie potrzeby uzupełniany z budżetu państwa. W rzeczywistości jest on do dziś finansowany przez państwo, bowiem komuniści nigdy nie zinwentaryzowali przejętych na rzecz skarbu państwa kościelnych dóbr ziemskich, więc dochody z nich nie są znane. Fundusz ten wciąż istnieje, ponieważ do tej pory państwo nie zwróciło Kościołowi wszystkich przejętych dóbr. Według dokładnych wyliczeń wykonanych na zlecenie komisji konkordatowych – zarówno państwowej, jak i kościelnej – 31 proc. dóbr zabranych Kościołowi na terenach obecnej Rzeczpospolitej pozostaje nadal w rękach państwa. Dochody z nich uzyskiwane mogą być nawet wyższe niż kwoty przekazywane na Fundusz.

Lewica od dawna postuluje likwidację Funduszu Kościelnego, twierdząc, że w ten sposób państwo finansuje Kościół katolicki. Geneza powstania Funduszu pokazuje, że to nieprawda. Kilka lat temu prowadzone były rozmowy rządowo-kościelne, aby zastąpić go inną formą, np. podatkiem od wiernych w wysokości 0,3 proc., ale nie doszło do ostatecznych ustaleń.

Podatki kościelnych instytucji

Podatki na rzecz państwa płacą nie tylko indywidualnie duchowni, ale także kościelne osoby prawne, a więc instytucje kościelne. Są to m.in. diecezje, parafie, wyższe i niższe seminaria duchowne, Caritas Polska i Caritas diecezjalne, zgromadzenia zakonne i instytuty świeckie oraz stowarzyszenia życia apostolskiego, prowincje zakonów czy domy zakonne. Artykuł 55. ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego w RP stanowi, że majątek i przychody kościelnych osób prawnych podlegają ogólnym przepisom podatkowym. Stąd dochody np. z działalności gospodarczej tych podmiotów rozliczane są na takich samych zasadach jak innych podmiotów gospodarczych. Chodzi o taką działalność jak np. wynajem i dzierżawa nieruchomości, prowadzenie wydawnictw, placówek oświatowych, aptek, domów rekolekcyjnych czy usługi pogrzebowe.

Ulgi i zwolnienia

Państwo może w określonych przypadkach wprowadzić wyjątki w płaceniu podatku w postaci ulg czy zwolnień. Kościelne osoby prawne nie płacą podatków od działalności gospodarczej, jeśli zyski są przeznaczone na cele religijne bądź charytatywne. Wolne od podatku są też ich dochody z niegospodarczej działalności statutowej. Prawo przewiduje też zwolnienie podatkowe z dochodów kościelnych osób prawnych, jeśli są przeznaczone na określone cele, m.in. kultu religijnego, oświatowo-wychowawcze, naukowe, kulturalne, charytatywno-opiekuńcze, renowację zabytków, inwestycje sakralne czy zakłady charytatywno-opiekuńcze.

Kościoły i związki wyznaniowe są zwolnione z podatku od towarów i usług, czyli VAT, jeśli usługi oraz dostawa towarów są realizowane przez nie. Chodzi o to, że w świetle przepisów posługa religijna nie jest traktowana jak usługa komercyjna, która jest obłożona podatkiem VAT. Jeżeliby tak było, to np. gdyby ktoś zamówił Mszę św. i złożył ofiarę np. 100 zł, ksiądz musiałby doliczyć do ofiary VAT i musiałaby ona wynieść 123 zł. Jednak tylko posługa religijna jest zwolniona z VAT. Duchowni czy kościelne osoby prawne, kupując czy zamawiając usługi, płacą ten podatek. Gdy np. ksiądz nabywa cegły na budowę kościoła albo sutannę, to płaci za to z VAT-em.

Kościelne osoby prawne mają też inne zwolnienia podatkowe dotyczące bardziej szczegółowych spraw. Na przykład zwolnione od podatku od spadków i darowizn oraz opłaty skarbowej jest nabywanie i zbywanie rzeczy i praw majątkowych w drodze spadku, zapisu i zasiedzenia, jeżeli ich przedmiotem są rzeczy i prawa nieprzeznaczone na działalność gospodarczą.

Darowizny i odliczenia

Warto wspomnieć, że za przekazanie darowizny na cele kultu religijnego Kościołów i związków wyznaniowych ofiarodawcy przysługuje ulga podatkowa. Wielkość takiej darowizny można odliczyć od dochodu, ale jej wysokość nie może przekraczać 6 proc. dochodu. Jeśli darowizna jest przekazywana na kościelną działalność charytatywno-opiekuńczą, może być odliczona w całości, nawet do 100 proc. osiągniętego dochodu.

Tego rodzaju ulgi nie są tylko przywilejem Kościołów i związków wyznaniowych. Odliczeniu od dochodu w kwocie nie większej niż 6 proc. jego wysokości podlegają też darowizny na krwiodawstwo oraz na cele pożytku publicznego. Katalog tych celów ma ponad 30 pozycji, wśród nich jest m.in. działalność charytatywna, wspieranie rodziny, podtrzymywanie i upowszechnianie tradycji narodowej, działalność na rzecz równych praw kobiet i mężczyzn, ekologii i ochrony zwierząt, upowszechnianie i ochrona wolności i praw człowieka oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Bogumił Łoziński

Zastępca redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Polska”.
Pracował m.in. w Katolickiej Agencji Informacyjnej jako szef działu krajowego, oraz w „Dzienniku” jako dziennikarz i publicysta. Wyróżniony Medalem Pamiątkowym Prymasa Polski (2006) oraz tytułem Mecenas Polskiej Ekologii w X edycji Narodowego Konkursu Ekologicznego „Przyjaźni środowisku” (2009). Ma na swoim koncie dziesiątki wywiadów z polskimi hierarchami, a także z kard. Josephem Ratzingerem (2004) i prof. Leszkiem Kołakowskim (2008). Autor publikacji książkowych, m.in. bestelleru „Leksykon zakonów w Polsce”. Hobby: piłka nożna, lekkoatletyka, żeglarstwo. Jego obszar specjalizacji to tematyka religijna, światopoglądowa i historyczna, a także społeczno-polityczna i ekologiczna.

Kontakt:
bogumil.lozinski@gosc.pl
Więcej artykułów Bogumiła Łozińskiego

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także