Nowy numer 41/2019 Archiwum

Dark side of the moon

Z bliska widzimy jedynie dziury i kratery. Pumeks. Dopiero spoglądając z daleka możemy zachwycić się księżycowym blaskiem. Czy to nie obraz nas samych?

Jesteśmy zbyt skupieni na sobie. W lustrze dostrzegamy wszystkie nasze duchowe zmarszczki, niedociągnięcia i niedoskonałości. Często nie widzimy nawet własnego oblicza, bo przesłania je grzech, który, jak znakomicie diagnozował psalmista, jest „zawsze przed nami”.
Bogu zdaje się to nie przeszkadzać. Teresa z Lisieux notowała: „On widzi nas już w chwale i cieszy się z naszej wiecznej szczęśliwości”. Co to znaczy? Widzi nas tak, jak będziemy wyglądać w chwale. Widzi w nas świętych, usprawiedliwionych.
„Bóg jest z tobą dzielny wojowniku” – usłyszał zakompleksiony Gedeon, a słowa te sprawiły, że z „człowieka, który się nie nadaje”, bo trzyma w ręce cep i jest „najmłodszym z rodu Manassesa” stał się lwem, przed którym wrogowie padali jak muchy. Bóg widział go już takim na klepisku!
Gdybyśmy spojrzeli na siebie z perspektywy Nieba, wielu spadłby kamień z serca. Przestalibyśmy się oskarżać, rozdrapywać rany i porównywać.
Potrzeba nam dystansu. Siostra Bogna Młynarz opowiada: „Gdy patrzymy z bliska na Księżyc, widzimy jedynie dziury i kratery. Pumeks. Szaroburość. Dopiero, gdy spojrzymy z daleka, możemy zachwycić się jego pięknem. Ponadto księżyc nie świeci swoim światłem, odbija światło Słońca”. Czy to nie obraz nas samych?
„Przychodzimy do klasztorów kontemplacyjnych i spotkamy olbrzymi wewnętrzny pokój. Mówimy: też tak chcemy! Zazdrościmy mniszkom ‒ opowiadał mi dominikanin o. Mirosław Pilśniak ‒ Paradoks polega na tym, że «od wewnątrz» siostry mają poczucie cierpienia, nocy, próby, pustyni. Rzadko przeżywają uniesienia. A ludzie wyjeżdżają od nich przemienieni. Myślę, że to, co widzimy z zewnątrz jest większą prawdą niż to, co one same o sobie myślą. Bo one dostrzegają tylko część świata, w którym się poruszają, przede wszystkim cierpienie, a ludzie widzą pokój wewnętrzny, radość.
„Powstań i świeć”.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji