Nowy numer 41/2019 Archiwum

Hipokryzja, a ponad nią mistrz

Polscy filmowcy krytykują w czambuł władzę. A biorą od niej ogromne nagrody. Trzeba przyznać, że to szczyt hipokryzji. Bo jak można zgarnąć kasę i opluć dającego ją?

Agnieszka Holland - zdobywczyni Złotych Lwów na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w przemówieniu po odbiorze nagrody nawoływała kolegów artystów do zmasowanego bojkotu władzy. Nakręciła dobry film „Mr. Jones” o wielkim głodzie na Ukrainie i w swoim wystąpieniu, odwołując się do postaci Stalina – sprawcy tej tragedii, porównała jego działania do… działań naszego aktualnego rządu. Krytykować można, ale przecież istnieją jakieś granice, za którymi krytyka staje się absurdalna do potęgi. Same fakty mówią za siebie – na 19 filmów biorących udział w konkursie aż 18 było dofinansowanych z funduszy PISF, czyli pieniędzy państwowych właśnie.

Większość nagrodzonych w konkursie albo dziękowała swoim współpracownikom, mamom, dzieciom, żonom, albo sygnalizowała niezadowolenie z cenzury i zniewolenia, panującego, według nich, w naszym kraju. Nie przeszkodziło im to w odebraniu nagród pieniężnych, z których przecież mogli, a nawet powinni w takiej sytuacji, zrezygnować w ramach tej demonstracji. Dużo by pisać o hipokryzji znakomitych twórców, jednak skupię się na gratulacjach dla Pana Krzysztofa Zanussiego, który podczas gali gdyńskiego festiwalu musiał poczuć, jaki jest ważny i kochany przez widzów.

To on był tak naprawdę słyszalny na imprezie zamykającej festiwal polskiego kina. Odbierając Platynowe Lwy za całokształt twórczości, powiedział, że ta nagroda ma dla niego smak słodko-gorzki, bo została przyznana z okazji urodzin, a nie za konkretne dzieło. Jego „Eter” w zeszłym roku na tym festiwalu nie został w żaden sposób zauważony.
Przypomniał też, że wysoka sztuka szukająca wartości nie może się dać skomercjalizować, że populizm zabija wartości. Wybitny reżyser jest pod tym względem  wyjątkowo konsekwentny. Niezależnie od aktualnie panującej władzy zajmuje się ludzką duszą i problemami moralnymi. I za to mu chwała!

Po tych wszystkich oficjalnych buntach niezadowolonych nagrodzonych jego słowa wybrzmiały bardzo mocno. Ale tylko niektórzy zrozumieli, że kiedy - zwracając uwagę na parytety - stwierdził, iż statuetka lwów gdyńskich powinna przedstawiać lwa i lwicę, odniósł się do swojego filmu „Obce ciało”. Dotyczy on kwestii wojującego, ekspansywnego feminizmu i ze względu na ten temat został z góry wykluczony, a nawet programowo zniszczony przez wszystkie gremia przyznające nagrody w tym kraju. To jest dopiero manipulacja, o której jednak nikt głośno, stojąc na mównicy, nie mówi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Barbara Gruszka-Zych

Dziennikarka działu „Kultura”.

W „Gościu Niedzielnym” od 1988 r. Reportażystka, poetka, krytyk literacki. Należy do: Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Górnośląskiego Towarzystwa Literackiego oraz do Międzynarodowej Wspólnoty Ekumenicznej (IEF). Za cykl reportaży o tematyce społecznej otrzymała tytuł „Przyjaciel Ubogich Dzieci Miasta Katowice”, przyznany przez katowicki Dom Aniołów Stróżów. Za cykl reportaży o Polakach żyjących na Wschodzie w 2005 r. uhonorowana została nagrodą Polskie Pióro, przyznawaną przez Pomoc Polakom na Wschodzie. W 2005 r. otrzymała Nagrodę Kultury Miasta Czeladź (miasta rodzinnego). W 2009 r. – II nagrodę w konkursie Silesia Press za reportaż o pracowniku sonderkomando w Oświęcimiu. Była stypendystką wiedeńskiej fundacji „Janineum” (2002) i Fundacji Jana Pawła II w Rzymie (2003). Jest autorką kilkunastu książek poetyckich oraz dwóch zbiorów reportaży: „Mało obstawiony Święty. Cztery reportaże z Bratem Albertem w tle” i „Zapisz jako…”,  osobistego wspomnienia o Czesławie Miłoszu „Mój Poeta”, a także biografii Wojciecha Kilara „Takie piękne życie. Portret Wojciecha Kilara” i wywiadu rzeki z Krzysztofem i Elżbietą Zanussi „Życie rodzinne Zanussich. Rozmowy z Elżbietą i Krzysztofem”. Jej utwory zostały przetłumaczone na języki: rosyjski, litewski, białoruski, ukraiński, włoski, węgierski, francuski, niemiecki, angielski, arabski. Jej obszar specjalizacji to reportaże, obszerne wywiady z ludźmi kultury i sztuki (m.in. Josifem Brodskim, Czesławem Miłoszem, Wojciechem Kilarem, Adamem Zagajewskim, Ewą Lipską, Agnieszką Holland).

Kontakt:
barbara.gruszka@gosc.pl
Więcej artykułów Barbary Gruszki-Zych

 

Zobacz także

  • jureaz
    24.09.2019 15:13
    Jeżeli rządy PiS uważa się za złowrogą, nikczemną siłę, depczącą, gwałcącą, szkodzącą, kojarzoną z faszyzmem i stalinizmem, to wtedy wyciąganie tłustych łapek po kasę od groźnego gada (wyszydzanego, przeklinanego, obrzucanego wyzwiskami a rzadko kiedy merytoryczną krytyką) wcale nie wygląda lepiej od hipokryzji. A gdzie godność tych obrońców także godności ? Parcie na kasę wstrętnej tyranii jest dla nich najważniejsze ? Choć daleko im przecież do takiej sytuacji materialnej, która rozgrzeszałaby nawet uwłaczające starania. Na dodatek w odwodzie czekają na wyciągnięcie dłoni wypasieni zagraniczni dobroczyńcy. -------- A skąd ten oskarżycielski news o Zanussim, z jakich udokumentowanych źródeł ?
    doceń 12
  • Anonim (konto usunięte)
    24.09.2019 16:50
    Bardzo mnie zastanaiwa dlaczego mój kolejny wpis zostal usuniety. Czy mogę uzyskac informacje czy wg. moderatora napisałem tam nieprawdę, czy też był to wpis obraźliwy.
    ps. jakoś wpisy wprost obrażające innych uczestników dyskusji nie są usuwane - choćby ten "JUREAZ 24.09.2019 15:59"
  • rsk
    26.09.2019 02:19
    Szanowna Pani Autorko, rozumiem, że generalnie redakcja GN sprzyja aktualnie rządzącej partii, ale przedstawiane argumenty powinny być rzetelne. Po pierwsze, władza nie dysponuje swoimi "prywatnymi" środkami, tylko budżetem, na który składają się wszelkie podatki, cła itd płacone również przez tych, którzy są oponentami PiS-u. Po drugie i najważniejsze w tej materii jest to, że PISF nie jest finansowany z budżetu państwa, ale z odpisów z wpływów za bilety kupowane przez widzów, opłat wnoszonych przez operatorów kin, tantiemów od filmów itd, właśnie po to, aby uniezależnić twórców od kaprysów władzy (jakiejkolwiek). W tej sytuacji zarzut hipokryzji brzmi co najmniej dziwnie.
  • Urszula1983
    26.09.2019 07:17
    I panowie Gliński i Sellin do tego budżetu PISF nie wypracowali złotówki,a pani Holland wiele.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji