Wstęp
Jesteśmy ludźmi słowa. Nawet jeśli nie wszyscy z nas są dziennikarzami, pracujemy w mediach, a naszą misją jest głoszenie prawdy i przybliżanie ludziom Boga. Zastanówmy się wspólnie, czy jesteśmy jej wierni i wypełniamy ją tak dobrze, jak byśmy mogli.
Panie Jezu, pomóż nam, byśmy byli prawdziwie ludźmi słowa. Twojego słowa.
Stacja I
Pan Jezus na śmierć skazany
Mamy w rękach potężne narzędzie – pióro, a w zasadzie klawiaturę. Bez problemu można sobie wyobrazić, do czego można je wykorzystać. Czy mało razy byliśmy świadkami, jak inni używali go do bezpodstawnych oskarżeń? A może to my zbyt pochopnie wydawaliśmy wyroki?
Panie Jezu, pomóż, byśmy obiektywnie oceniali rzeczywistość i nie ulegali pokusie łatwych osądów.
Stacja II
Pan Jezus bierze krzyż na ramiona
Czasami to my jesteśmy ofiarami ataków. Świat mediów społecznościowych jest pełen hejtu i trolli. Jak reagujemy? Czy dajemy się natychmiast sprowokować, czy bierzemy na barki ten ciężar? Czy na każdą krytykę mamy ciętą ripostę, czy potrafimy pokornie zamilknąć?
Panie Jezu, spraw, byśmy czasem potrafili cicho, jak Ty, wziąć krzyż i nie odpłacać przeciwnikom agresją.
Stacja III
Pan Jezus upada po raz pierwszy
Różne mogą być upadki. Dziennikarzy często ekscytuje upadek drugiego człowieka. Od razu wietrzą okazję do pokazania wyższości – moralnej lub intelektualnej. Czy rozróżniamy krytykę uzasadnioną od bycia szydercą? Czy wiemy, kiedy przerwać żałosne medialne przedstawienie pastwienia się nad czyjąś niedoskonałością?
Panie Jezu, spraw, byśmy w upadkach innych ludzi, jak w krzywym zwierciadle, zobaczyli też własne błędy.









