Nowy numer 42/2019 Archiwum

Kaczyński: Trwa atak na polską rodzinę

Dziś trwa atak na polską rodzinę, zmierzający do tego, by podważyć jej istotę i uczynić jednym z możliwych rozwiązań; mówimy: tolerancja - tak, ale afirmacja wszystkiego, co komukolwiek do głowy przyjdzie - nie - powiedział na konwencji w Łodzi prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS podkreślał, że jego formacja w trakcie minionej kadencji okazała się wiarygodna w realizacji zapowiedzi przedwyborczych, a - jak dodał - "bez wiarygodności nie ma demokracji".

"Wybory mają sens wtedy, kiedy jest to wybór między różnymi możliwościami działania, różnymi programami i między różnymi elitami. Jeżeli tego wyboru tak naprawdę nie ma, jeżeli wszyscy w gruncie rzeczy mają mówić, a przede wszystkim robić to samo, to wtedy nie ma też demokracji" - mówił.

"W Polsce i to pokazaliśmy, obok tej elity stworzonej przez postkomunizm jest już nowa elita, która jest w stanie zmieniać Polskę i o tym była tu mowa, ale nie taka elita, która się wynosi, która się uważa za lepszą, ale taka, którą chce służyć i ta służba jest właśnie elitarna " - dodał Kaczyński.

Prezes PiS akcentował, że bezinteresowność, gotowość do wspierania innych i empatia powinny charakteryzować ludzi, którzy uczestniczą w polityce i "dążą do zdobycia władzy".

Przypominał w tym kontekście o programie PiS, który został opublikowany w sobotę. Jak dodał, istotnym elementem tego programu jest "polska wersja państwa dobrobytu".

Kaczyński stwierdził, że "państwo dobrobytu" po okresie rozwoju gospodarczego w Europie "zaczęło się radykalizować" i doprowadziło do neoliberalizmu. "Ten neoliberalizm w swojej formie wysoce uproszczonej, można powiedzieć prymitywnej i bliższej darwinizmowi społecznemu, niż liberalizmowi naprawdę w Polsce zwyciężył po roku 1989" - mówił.

"My tego rodzaju koncepcję odrzucamy" - oświadczył prezes PiS.

Według Kaczyńskiego, metoda prowadzenia polityki społecznej i gospodarczej PiS "sprawdza się". "Tak, mogliśmy się ośmielić powiedzieć, że jest pewna nowa koncepcja, właśnie ta polska wersja państwa dobrobytu, polska wersja, która ma służyć całemu społeczeństwu, rozwojowi wspólnoty narodowej, jej umacnianiu, ale ma przede wszystkim służyć rodzinie" - stwierdził.

"Musimy nasz dom remontować albo nawet odbudowywać, a jeśli coś się odbudowuje, to trzeba przede wszystkim dbać o fundamenty, budować na skale, jak uczy ewangelia. Otóż tą skałą dla polskiego społeczeństwa, polskiej wspólnoty, a co za tym idzie także dla polskiego państwa jest polska rodzina" - zaznaczył.

Prezes PiS przekonywał, że państwo zapewni dobrobyt rodzin polskich na poziomie zachodnioeuropejskim. W tym kontekście wskazywał, że rośnie przeciętny dochód na osobę w gospodarstwie domowym, ale - jak zastrzegł - "to ciągle wyraźnie zbyt mało".

Stąd - jak dodał - pomysł podnoszenia płacy minimalnej do 2600 zł, następnie 3000 zł i do 4000 zł na koniec 2023 r. "To nie jest żaden wyborczy pomysł, to nie jest żaden gest władzy wobec społeczeństwa, to jest potrzeba naszego rozwoju" - przekonywał.

Kaczyński podkreślił, że podnoszenie płacy minimalnej nie jest skierowane przeciwko przedsiębiorcom, a dla samych przedsiębiorców PiS także ma pewne propozycje, w tym ulgi podatkowe, które wprowadził i będzie wprowadzać.

Prezes PiS ocenił, że obecnie trwa "atak na polską rodzinę". "Trwa atak, który zmierza do tego, aby jej istotę podważyć, aby uczynić ją co najwyżej jednym z możliwych rozwiązań, nie tym najlepszym, bo niby jest obciążana mnóstwem wad, niby jest czymś, co godzi w prawa w szczególności kobiet i dzieci. Jest sferą patologii - tak mówią jej przeciwnicy. Oczywiście, nie ma instytucji społecznych, która jest doskonała, ale nie ma też takiej instytucji społecznej, która tak bardzo przyczyniałaby się do stworzenia najbardziej życzliwej człowiekowi cywilizacji w dziejach świata - cywilizacji chrześcijańskiej" - powiedział Kaczyński.

Szef partii rządzącej stwierdził, że jego formacja zgadza się na "tolerancję", ale nie zgadza się na "afirmację wszystkiego, co komukolwiek przyjdzie do głowy".

"PiS stoi na straży polskiej rodziny, stoi i będzie stało. Stoi też na straży normalności i czegoś, co można by określić jako zgodność z naturą. Ja niedawno w Lublinie powiedziałem, że prawie każdy rodzi się kobietą lub mężczyzną. Po tym wystąpieniu miałem okazję rozmawiać z lekarzami i oni mi pewną rzecz, o której nie wiedziałem, przyznaję się tutaj, wyjaśnili - otóż każdy rodzi się albo mężczyzną albo kobietą, bo różnica jest bardzo łatwa do ustalenia już na poziomie komórkowym - już na poziomie komórki kobiet i mężczyzny bardzo łatwo rozpoznać, co jest czyje" - mówił Kaczyński.

Przekonywał przy tym, że społeczeństwo polskie potrzebuje państwa nastawionego na budowę dobrobytu dla wszystkich. "To oznacza także pewien poziom dystrybucji, jak to tu już mówił pan premier, to w skali kraju nie jest poziom tak bardzo wielki, ale on jest potrzeby, żeby likwidować nędzę, to wszystko, co się z nędzą łączy i będziemy to robili niezależnie od tego, jak inni będą na nas krzyczeli i będziemy wspierali bardzo skutecznie polskich przedsiębiorców, będziemy wspierali inwestycje i innowacje - przede wszystkim w sferze prywatnej, chociaż będą także i te w sferze publicznej i to razem ten rozwój da" - mówił prezes PiS.

« 1 »

Zobacz także

  • velario-new
    14.09.2019 15:32
    "obok tej elity stworzonej przez postkomunizm jest już nowa elita, która jest w stanie zmieniać Polskę (...), ale nie taka elita, która się wynosi, która się uważa za lepszą, ale taka, którą chce służyć i ta służba jest właśnie elitarna". Ciekawe, kogo miał na myśli? Marszałka Kuchcińskiego czy ministra Piebiaka? Kto, Waszym zdaniem, pasuje jeszcze do tego opisu?
    doceń 10
  • Dremor_
    14.09.2019 21:14
    Dremor_
    Tak, trwa atak na rodzinę. Agresywne bojówki LGBT atakują na ulicach rodziny z dziećmi, rzucają w nie kamieniami, geje publicznie mówią, że rodziny to zaraza, a jak rodzice z dzieckiem idą rzem ulicą, to zewsząd słychać okrzyki "wyp...dalać". Do tego w gazetach pojawiają się naklejki o treści "strefa wolna od rodzin z dziećmi".

    doceń 10
  • dirk
    15.09.2019 12:19
    Zgred jestem, dzisiejszego świata nie kumam, nie jest już mój i chętnie go Młodym zostawię. Nie chcę się wtrącać, niech budują swój po swojemu, ale jak się to robi, to warto się przyjrzeć jak to robili poprzednicy, co się sprawdziło a co okazało klapą, czego nie warto próbować bo przynosi tylko szkody. To powiem jak było, żeby młodzi wiedzieli. Życie rodzinne zgredów było jak najbardziej ich sprawą osobistą a nawet intymną, nie bójmy się tego słowa. Nie mieli w zwyczaju wynosić na zewnątrz, w szczególności na ulicę tych tematów, przynajmniej osobnicy rodzaju męskiego. Dziecka wprawdzie nie dało się na ulicy ukryć i wszyscy widzieli, ale na to nic nie można już było poradzić. Ale po czym zgred miałby odróżnić na ulicy osoby o jakiejś innej orientacji i ich słowem albo jakimś czynem gwałtownym atakować? Najczęściej nawet o takich orientacjach w ogóle nie wiedział że są, coś słyszał najwyżej z koszarowych dowcipów, ale tylko z takowe je uważał. Co więc dziś robią innego inaczej zorientowani, że ich ludzie na ulicy poznają i robią im jakieś kuku? To zresztą raczej pogłoski tyle warte, co tamte dowcipy. Załóżmy że jednak poznają - dlatego, że "tamci" bardzo się o to starają, manifestują coś co nie powinno nikogo obchodzić, mało tego, próbują udowadniać że coś co odbiega od usankcjonowanej biologią, obyczajami i prawem normy, czy się to komuś podoba czy nie, jest jakąś normą tak samo godną uznania i społecznej i prawnej akceptacji. Co więcej, domagają się ogólnej akceptacji i propagowania nawet w szkołach czegoś, co nigdy racjonalną z punktu widzenia społeczeństwa normą nie będzie. Czy ktoś się zastanowił czemu takie działania mają właściwie służyć, komu przynosić korzyść i jak wyglądał będzie świat wszelkich racjonalnych i akceptowanych przez ogół norm pozbawiony? Może się i zastanawiał, ale cała hucpa wobec tego tematu służy przede wszystkim bieżącej walce politycznej, w której tęczowe środowiska są wykorzystywanie czysto instrumentalnie. Chwilowo są komuś potrzebne, za chwilę nikt się do nich nie przyzna, a o realizacji ich pomysłów ani przez chwilę nie myśli. Ludzie mający się za wartościowych i inteligentnych powinni to z łatwością zauważyć, chyba że zaślepia ich własny skrajny, choć nie zawsze uświadomiony egoizm. A takim jest choćby chęć adopcji dzieci przez pary jednopłciowe, wcale nie dla zabawy jak podejrzewają niektórzy, ale dla zaspokojenia owszem, biologicznej potrzeby posiadania potomstwa. Z tym, jak wiele innych potrzeb, realizowanej przez nich bez wysiłku i odpowiedzialności, kosztem innych, tych którzy mają te dzieci za nich urodzić, a przede wszystkim samych dzieci, traktowanych tu jako przedmiot do zaspokojenia swojej potrzeby. To wręcz ekstremalny przykład egoizmu, i to on jest prawdziwym podłożem całego zamieszania i tym co umożliwia manipulację owładniętymi nim ludźmi.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL