Nowy numer 33/2020 Archiwum

Opieka, a nie walka

O pokojowych metodach promocji życia, różnicach w środowisku pro-life oraz postawie rządu PiS wobec prawa do życia mówi prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia i Rodziny Jakub Bałtroszewicz.

Bogumił Łoziński: Napisał Pan, że Polska Federacja Ruchów Obrony Życia i Rodziny (PFROŻiR) chce „stawać się przewidywalnym, ale i wymagającym partnerem społecznym, który będzie przypominał o absolutnym fundamencie cywilizacyjnym, jakim jest prawo każdego człowieka do życia”. To co robiła Federacja przez 26 lat swojego istnienia?

Jakub Bałtroszewicz: Federacja jest autorem sukcesu, jakim była ustawa z 1993 r., która zakazuje aborcji z trzema wyjątkami. Składa się z ponad 100 organizacji, które od wielu lat z powodzeniem pracują w dziedzinie ochrony życia i promocji rodziny. Tutaj mogę wskazać m.in. nieżyjącego już inż. Antoniego Ziębę z Krakowa, Human Life International z Gdańska, Fundację „Głos dla Życia” z Poznania czy Bractwo Małych Stópek ze Szczecina.

Użył Pan sformułowania „stawać się”, co sugeruje, że dotąd PFROŻiR nie była przewidywalnym i wymagającym partnerem społecznym w kwestii prawa człowieka do życia.

W ostatnich latach organizacje pro-life, które swój wizerunek budują na archetypie wojownika, zdominowały przestrzeń publiczną. Czas, aby Federacja tę przestrzeń odzyskała. Użyłem tego sformułowania również w kontekście mojej prezesury. Funkcję tę pełnie od roku i myślę, że mam prawo mówić o nowym otwarciu, bo niewątpliwie nastąpiła zmiana pokoleniowa na tym stanowisku.

Na jakim archetypie buduje swój wizerunek PFROŻiR?

Na archetypie opiekuna. Organizacje skupione w Federacji podejmują takie działania jak wspieranie budowy domów samotnych matek, organizacja marszów dla życia, różnego rodzaju działania pomocowe. Moja Fundacja „Jeden z nas” otworzyła w Krakowie we współpracy z UPJPII pierwszą w Polsce poradnię bioetyczną (www.poradniabioetyczna.pl), w której anonimowo udzielamy porad. W ostatnich latach skorzystało z jej pomocy kilka tysięcy osób. Próbujemy budować cywilizację życia, jednak według nas np. zakaz aborcji eugenicznej musi być poprzedzony nie tylko zmianami w mentalności społecznej, ale również konkretnymi ustawami. Chodzi o to, że eliminując aborcję eugeniczną, musimy jednocześnie zapewnić matkom niepełnosprawnych dzieci, które się urodzą, kompleksową opiekę. Jeśli tego nie zrobimy, powinniśmy się wstydzić, że pozostawiamy te rodziny same, bez pomocy. To byłby brak miłości. Budowa cywilizacji życia musi być wielowątkowa.

Na czym ma polegać bycie „wymagającym partnerem społecznym” w kwestii prawa do życia?

Chodzi o zmianę formuły współpracy z politykami. Dzisiaj występujemy z pozycji moralnej wyższości, kłócimy się, wyliczamy, ile dzieci każdego dnia ginie przez bierność polityków.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Bogumił Łoziński

Zastępca redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Polska”.
Pracował m.in. w Katolickiej Agencji Informacyjnej jako szef działu krajowego, oraz w „Dzienniku” jako dziennikarz i publicysta. Wyróżniony Medalem Pamiątkowym Prymasa Polski (2006) oraz tytułem Mecenas Polskiej Ekologii w X edycji Narodowego Konkursu Ekologicznego „Przyjaźni środowisku” (2009). Ma na swoim koncie dziesiątki wywiadów z polskimi hierarchami, a także z kard. Josephem Ratzingerem (2004) i prof. Leszkiem Kołakowskim (2008). Autor publikacji książkowych, m.in. bestelleru „Leksykon zakonów w Polsce”. Hobby: piłka nożna, lekkoatletyka, żeglarstwo. Jego obszar specjalizacji to tematyka religijna, światopoglądowa i historyczna, a także społeczno-polityczna i ekologiczna.

Kontakt:
bogumil.lozinski@gosc.pl
Więcej artykułów Bogumiła Łozińskiego

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także