Nowy Numer 37/2019 Archiwum

Opieka, a nie walka

O pokojowych metodach promocji życia, różnicach w środowisku pro-life oraz postawie rządu PiS wobec prawa do życia mówi prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia i Rodziny Jakub Bałtroszewicz.

Bogumił Łoziński: Napisał Pan, że Polska Federacja Ruchów Obrony Życia i Rodziny (PFROŻiR) chce „stawać się przewidywalnym, ale i wymagającym partnerem społecznym, który będzie przypominał o absolutnym fundamencie cywilizacyjnym, jakim jest prawo każdego człowieka do życia”. To co robiła Federacja przez 26 lat swojego istnienia?

Jakub Bałtroszewicz: Federacja jest autorem sukcesu, jakim była ustawa z 1993 r., która zakazuje aborcji z trzema wyjątkami. Składa się z ponad 100 organizacji, które od wielu lat z powodzeniem pracują w dziedzinie ochrony życia i promocji rodziny. Tutaj mogę wskazać m.in. nieżyjącego już inż. Antoniego Ziębę z Krakowa, Human Life International z Gdańska, Fundację „Głos dla Życia” z Poznania czy Bractwo Małych Stópek ze Szczecina.

Użył Pan sformułowania „stawać się”, co sugeruje, że dotąd PFROŻiR nie była przewidywalnym i wymagającym partnerem społecznym w kwestii prawa człowieka do życia.

W ostatnich latach organizacje pro-life, które swój wizerunek budują na archetypie wojownika, zdominowały przestrzeń publiczną. Czas, aby Federacja tę przestrzeń odzyskała. Użyłem tego sformułowania również w kontekście mojej prezesury. Funkcję tę pełnie od roku i myślę, że mam prawo mówić o nowym otwarciu, bo niewątpliwie nastąpiła zmiana pokoleniowa na tym stanowisku.

Dostępne jest 14% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • ptyś
    14.09.2019 18:06
    Ciekawe dyrdymały się zapowiadają w tej zajawce. "organizacje pro-life, które swój wizerunek budują na archetypie wojownika, zdominowały przestrzeń publiczną. Czas, aby Federacja tę przestrzeń odzyskała." Gdyby nie te "złe" wojownicze organizacje, to mieli byśmy już de facto zakaz mówienia o aborcji, że jest zabijaniem. Stałaby się w przestrzeni publicznej "zabiegiem" lub "procedurą", "opieką zdrowotną", no i "prawem kobiet" a PFROŻ dalej by publikowała w KAI swoje długie i przynudzające apele, którymi nikt, poza może biskupami, się nie przejmuje. Jedyna skuteczność PFROŻ to skuteczny sabotaż inicjatywy "Stop Aborcji" w 2016 r. a wcześniej, podobny sabotaż przeprowadzili w 2012. A jak słyszę o byciu wymagającym dla polityków, to ręce mi opadają - mówią to ludzie, którzy pomogli politykom pogrzebać inicjatywę obywatelską w 2016 r.
    doceń 0
  • ptyś
    14.09.2019 18:11
    Warto może jeszcze dodać, że PFROŻ powstała w roku 2002 ale jest autorem (rzekomo) ustawy z 1993 r. Tiaa... Ustawy z 1993 nie byłoby gdyby nie politycy tacy jak prof. Grześkowiak, Marek Jurek a nie p. Bałtroszewicz. Z resztą do niedawna wyraźnie PFROŻ odżegnywała się od inicjatyw ustawodawczych, a tu nagle autor sukcesu legislacyjnego ...
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL