Przez osiem lat Ania nieustannie modliła się o nawrócenie męża. Bartek miał to gdzieś. "Módl się, módl - myślał sobie. - I tak nic nie wymodlisz". Pan Bóg miał swój czas, swoją drogę do serca Bartka...
To historia małżeństwa z dziesięcioletnim stażem. On - totalnie niewierzący, niepraktykujący. "Pan Bóg nie jest mi do niczego potrzebny" - powtarzał. Ona - wychowana w katolickiej rodzinie, uformowana duchowo przez Ruch Światło-Życie. Ta historia nie mogłaby skończyć się happy endem, gdyby nie wkroczył w nią Pan Bóg. Z całą mocą i ogromną miłością.
Przeczytajcie koniecznie w najnowszym numerze GN (36/209) - Boże, on nie wierzy! czyli Joanna Juroszek w szczerej rozmowie z Anią i Bartkiem Pawlicami.








