Nowy numer 50/2019 Archiwum

Burza w górach

Tragedia w Tatrach jeszcze raz pokazuje, że nie zawsze wiemy, jak zachować się w czasie ekstremalnych zjawisk pogodowych.

Gdy jesteśmy w grupie, powinniśmy się rozdzielić i stanąć w takiej odległości od siebie, by mieć kontakt wzrokowy i głosowy, ale na tyle daleko, by porażenie piorunem jednej osoby nie zagrażało innym. Złym pomysłem jest trzymanie się za ręce albo stanie w zbitej grupie.

Niebezpieczna woda

W czasie najtragiczniejszej od lat niedawnej burzy w Tatrach turyści zostali poparzeni w wyniku pośredniego rażenia piorunem. To w czasie burzy największe niebezpieczeństwo. Na czym ono polega? Otóż nie tylko metal, ale także woda jest dobrym przewodnikiem prądu. A w trakcie burzy, której towarzyszą najczęściej obfite opady deszczu, wszystko wokół jest mokre. Nasze szanse zwiększa więc odizolowanie się czymś od gruntu i niedotykanie mokrych skał. Choć warto w trakcie burzy położyć się w jakimś zagłębieniu, to jednak gdy owo zagłębienie zamienia się w kałużę lub strumień, staje się bardzo niebezpieczne. Wtedy należy mieć z gruntem jak najmniejszy kontakt, a więc przyjąć pozycję w kucki ze złączonymi nogami. Dlaczego nogi mają być złączone? Gdy punkty styku z podłożem, przez które może przepływać ładunek elektryczny, są blisko siebie, wtedy zagrożenie, że przepłynie on równiez przez nas, jest mniejsze.

Co jednak zrobić, gdy ktoś – mimo podjętych starań – zostanie porażony prądem? Przede wszystkim trzeba go przenieść w bezpieczne miejsce, aby udzielając pomocy, samemu nie zostać poszkodowanym. Bardzo ważna jest próba nawiązania kontaktu z poszkodowanym oraz jak najszybsze poinformowanie służb ratowniczych. Umiejętność opisu miejsca, w którym się znajdujemy, jest kluczowa. Gdy poszkodowany oddycha, dbamy o to, by jego pozycja była w miarę wygodna oraz by jego ciało nie uległo wychłodzeniu. Dobrze byłoby umieścić go na czymś, co odizoluje go od podłoża. Nie powinien leżeć w wodzie ani na mokrym gruncie. Gdy osoba poszkodowana nie oddycha, trzeba podjąć akcję reanimacyjną. Sztuczne oddychanie nie jest konieczne, ale nieustanny masaż serca jest niezbędne, by zwiększyć szanse na przeżycie.

Jak szkodzi piorun?

Bezpośrednie rażenie piorunem jest najbardziej niebezpieczne. Ogromna energia, która przechodzi przez ludzkie ciało, podwyższa jego temperaturę, a to prowadzi do poparzeń i uszkodzeń narządów wewnętrznych. Ponadto ładunek elektryczny może uszkodzić rdzeń kręgowy i mózg, poważnie zaburzyć akcję serca, a nawet ją wstrzymać. Osoby, które zostały porażone pośrednio (np. dlatego, że trzymały się metalowego przedmiotu czy mokrej skały) są w lepszej sytuacji. Do nich bowiem dociera znacznie mniej ładunku elektrycznego. Wszyscy, którzy znajdują się w pobliżu miejsca, w które uderza błyskawica, z powodu potwornego huku i błysku mogą stracić słuch i wzrok. •

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji