Kilka kilometrów od Kościerzyny polna droga. Osada Burego Misia wita zapachem późnego lata i dobrym słowem. Bure Misie akurat zbierają aronię. Inne doglądają pomidorów i warzyw. Dziewczyny robią sery, a Wojtek obiera bazylię. Kiedy wielkie pachnące liście się ususzą, powstanie doskonała przyprawa. Bazylia mrożona będzie do sera – zielonego jak zioła i nadzieja na wspólną, dobrą przyszłość.
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»
Osada jak w raju
We Wspólnocie Burego Misia pod Kościerzyną mieszka ponad 30 osób niepełnosprawnych intelektualnie. To właśnie Bure Misie. Opiekują się nimi Bure Niedźwiedzie. Wspólnie uprawiają gospodarstwo, zajmują się zwierzętami, robią sery i miód. Osada jest niemal samowystarczalna. A najważniejsze, że wszyscy tu czują się potrzebni i są kochani.
Reportaż o osadzie Burego Misia w najbliższym numerze „Gościa Niedzielnego”.









