Gość Sandomierski 38/2019 Archiwum

Dlaczego wierzymy w bzdury?

To prawdziwy paradoks. W czasach, w których dostęp do informacji jest tak łatwy jak mrugnięcie okiem, coraz więcej osób wierzy w płaską Ziemię, szkodliwość DNA, samoloty pasażerskie rozpylające chemikalia czy w to, że nigdy nie wylądowaliśmy na Księżycu. Skąd to się bierze?

Łatwe, proste i przyjemne?

Nauka to proces poznawania świata. Nie rozstrzygniemy filozoficznego problemu, czy kiedykolwiek poznamy świat w całości. Z całą pewnością dzisiaj jesteśmy od tego momentu bardzo daleko. Medycyna nie potrafi wyleczyć wielu chorób, a oszuści twierdzą, że to umieją. Do kogo bliżej człowiekowi zrozpaczonemu z powodu choroby? Pseudonaukowcy tłumaczą świat prosto, a rzeczywistość nie zawsze taka jest. Bazują na emocjach, a te częściej przeszkadzają nam w zrozumieniu zjawisk, niż pomagają. Gdy naukowiec mówi, że szczepienia są bezpieczne, choć nie można wykluczyć komplikacji poszczepiennych u bardzo niewielkiej grupy dzieci, a antyszczepionkowiec pokazuje zdjęcie sparaliżowanego dziecka, twierdząc, że to z powodu szczepionek – komu damy wiarę? Jaką decyzję – np. jako młodzi rodzice – podejmiemy? Pseudonauki dają pocieszenie i poczucie zrozumienia rzeczywistości. Nauka oparta na pomiarze i doświadczeniu bywa bezduszna i skomplikowana. Co zatem – nauka czy pseudonauka – może być źródłem frustracji, a czasami rozpaczy? A czy popkultura nie uczy nas (i nasze dzieci), że życie ma być łatwe, proste i przyjemne?

Edukacja i wychowanie powinny nas na to wszystko uodparniać, ale tego nie robią. Osoba wiedząca więcej zawsze była z racji swojej wiedzy szanowana. Ten szacunek wynikał także ze świadomości, że pozyskiwanie wiedzy wymaga sporego nakładu pracy. Dzisiaj każdy może wiedzieć więcej. Wystarczy, że poogląda kilka materiałów wideo na YouTubie, w których od domorosłych specjalistów usłyszy, że dyplom nie jest ważny, że liczy się wykształcenie nieformalne. Nieformalne, czyli jakie?

Wróćmy do nas. Problem nie leży moim zdaniem w niewiedzy, ale raczej w braku chęci pozyskania i zweryfikowania informacji. I polega na tym, że idziemy na łatwiznę. Szybki obieg informacji i zmiana technologiczna, która powoduje, że zerowym kosztem można tworzyć treści, które oglądają miliony, tylko pogłębiają ten stan. Co zatem robić? Stawiać dzieciom wyżej poprzeczkę, uczyć samodzielności w myśleniu opartym na faktach i prawdopodobieństwie. No i pokazywać, że aby coś w życiu osiągnąć, trzeba się napracować. Firma Lego, ta od klocków, przeprowadziła w USA, Wielkiej Brytanii i Chinach badania, pytając dzieci o to, kim chciałyby zostać w przyszłości. W USA i Wielkiej Brytanii dzieci (około 30 proc. pytanych) najczęściej odpowiadały, że youtuberami (czyli w powszechnym odczuciu osobami, które bez wysiłku zarabiają duże pieniądze). Z kolei w Chinach chciały latać w kosmos (56 proc. pytanych). W Państwie Środka 95 proc. pytanych dzieci chciałoby się przekonać, czy istnieje życie poza Ziemią, ale już w Wielkiej Brytanii i Ameryce ciekawych tego tematu jest około 60 proc. dzieci.

Dlaczego tak wiele osób identyfikuje się z ludźmi twierdzącymi, że Ziemia jest płaska, szczepionki i GMO zabijają, a człowiek nigdy nie wylądował na Księżycu? Bo zatracamy ciekawość, gubimy dociekliwość i coraz częściej zapominamy o ambicji, by dowiedzieć się więcej, by poszperać głębiej. A w swoich bańkach internetowych nie odczuwamy z tego powodu ani grama wstydu. •

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • podajnik
    10.09.2019 14:43
    Jeśli chodzi o spiskowe teorie na temat obecności człowieka na Księżycu to jedno wiadomo ponad wszelką wątpliwość:
    Rosjanie nigdy nie wylądowali na Księżycu i do dziś im tego żal.
    doceń 2
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji