Nowy Numer 37/2019 Archiwum

Pieśń nie przez nas wymyślona

– Ludzie trafiający do Taizé z różnych stron świata są jak kolejne instrumenty, które trzeba włączyć w wielką orkiestrę. To Jezus sprawia, że możemy brzmieć wspólnie w wielkiej symfonii – mówi br. Alois, przeor wspólnoty.

Jadąc do burgundzkiej wioski, mijamy Cluny z pozostałościami potężnego opactwa. Przez wieki pokolenia benedyktynów wyśpiewywały tu psalmy. Dziś wciąż słychać je w pobliskim Taizé – nieco inaczej, ale czy mniej pięknie? Tłumy młodych nie przypominają mnichów, jednak dźwięk dzwonów zwołuje ich do rozświetlonego kościoła. Stare monastyczne tradycje przyjmują nowy kształt dzięki tysiącom rozmodlonych ludzi.

Design otwartych drzwi

Dwie godziny przed każdą modlitwą 10-osobowa grupa przygotowuje wnętrze świątyni. Pomału rozpala się migocąca ściana świec. – Jest ich 130 – mówi Bartosz, wolontariusz z Polski, który aktualnie koordynuje prace tej ekipy. Wspomina o „mapie” klęczników dla braci, o sprzątaniu kościoła. Wszystko jest naznaczone swoistym ciepłem i serdecznością. Nawet odkurzacze mają… imiona – brud i kurz usuwają na przykład Misericordia czy Simplicity.

Dzwony – również obdarzone imionami (największy to Pacem in Terris) – kołyszą się na wielkiej bramie w pobliżu La Morady, rodzaju portierni czy punktu kontaktowego, gdzie co chwilę ktoś wpada z jakąś sprawą do załatwienia. Tłum wlewa się do Kościoła Pojednania. Rozbrzmiewają kanony. Czym są? Jakby liturgią godzin, otwartą gościnnie dla każdego.

– Najpierw, choć czytania z Pisma Świętego odbywały się już w różnych językach, śpiewaliśmy tylko po francusku. W pewnym momencie br. Roger stwierdził, że trzeba uczynić śpiew dostępnym dla wszystkich. To nie jest modlitwa tylko dla nas! Taki był początek obecnie znanych kanonów z Taizé – opowiada br. Alois.

Również kościół – kiedyś pomalowany na biało, z kamienną podłogą – przeszedł przemianę wytyczoną niejako przez szeroko otwarte drzwi. – Kiedy ludzi przybywało, młodzi spontanicznie zaczęli siadać na podłogach, na schodach. Okazało się, że siedzenie na ziemi buduje specyficzną atmosferę. Pojawiły się kolory, wnętrze się ociepliło. Brat Roger bardzo dobrze potrafił budować taką ciepłą przestrzeń, gościnną, otwartą.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL