Nowy numer 43/2020 Archiwum

Wyspy niebanalne

Jedni jadą w rzadko odwiedzane miejsca, inni penetrują turystyczne raje od nieznanej strony. Ważne jednak, by w podróży wykroczyć poza schemat wytyczony przez przewodnik. Wyspy świetnie się do tego nadają.

Świat jest mały

Wyspy Owcze nie są może aż tak egzotyczne jak Indonezja, ale dla Polaków ciągle pozostają mało znane. Jedyny polski przewodnik po tym kraju (a właściwie terytorium zależnym Danii, znajdującym się jednak poza Unią Europejską) ukazał się w 2003 r. Natomiast najpełniejszym opracowaniem dotyczącym krainy na Atlantyku, w środku trójkąta, którego wierzchołki wyznaczają brzegi Islandii, Norwegii i Szkocji, pozostawała do tej pory książka Marcina Michalskiego i Macieja Wasielewskiego „81:1. Opowieści z Wysp Owczych”. Nie jest to bynajmniej przewodnik, ale znakomicie napisany reportaż. Z pozornego chaosu migawek z życia wysp, przytaczanych anegdot czy dialogów wyłania się obraz miejsca, gdzie wśród surowych trawiastych krajobrazów ludzie żyją niespiesznie w rozrzuconych tu i ówdzie kolorowych domkach. Zamiast szukać światowych rozrywek, pielęgnują własną, odrębną tradycję.

Nową książkę Macieja Brencza „Farerskie kadry” (Farerczycy to właśnie mieszkańcy Wysp Owczych) warto czytać razem z tamtą pozycją, bo ma ona charakter bardziej porządkujący. O ile reportaż Michalskiego i Wasielewskiego wychylony jest bardziej ku współczesności, o tyle Brencz zagłębia się mocniej w historię archipelagu. Dowiadujemy się więcej o farerskich legendach, sagach i balladach, a także o pierwszych osadnikach, którzy wybierali to miejsce na swoją pustelnię. Ale nie znaczy to bynajmniej, że autora współczesność nie interesuje i że nie ma on zacięcia reporterskiego. Przeczytamy przecież u niego m.in. o dzisiejszych sporach z Danią czy o ciągle żywej (i budzącej olbrzymie kontrowersje) tradycji polowania na wieloryby. A także o niezwykłej wprost fascynacji piłką nożną w kraju, gdzie w reprezentacji narodowej grają kierowcy wózków widłowych czy przedstawiciele handlowi, a mimo to możliwe jest zwycięstwo tego zespołu nad drużyną Austrii. Ponieważ sam też odwiedziłem Wyspy Owcze przed dwoma laty, zbierając materiał do naszego cyklu wakacyjnego „Życie na wyspie”, podczas lektury poczułem znów na sobie ten zimny wiatr i powracający nieustannie deszcz. Rozpoznawałem odwiedzone miejsca, a także niektórych bohaterów, co przy tak niewielkiej, 50-tysięcznej zaledwie populacji wydaje się nieuniknione. Świat jest mały – pomyślałem – ale przecież staje się takim tylko dzięki pasji podróżników. To oni nieustannie przybliżają nam to, co wcześniej wydawało się wielkie i nieodkryte.

Ewa Sawicka "Niebanalna Majorka". Novae Res, Gdynia 2019, ss. 272.Tadeusz Biedzki "Wyspy niepoliczone. Indonezja z bliska". Bernardinum, Pelplin 2019, ss. 384. Maciej Brencz "Farerskie kadry. Wyspy, gdzie owce mówią dobranoc". Wydawnictwo Poznańskie,Poznań 2019, ss. 368.   Ewa Sawicka "Niebanalna Majorka". Novae Res, Gdynia 2019, ss. 272.Tadeusz Biedzki "Wyspy niepoliczone. Indonezja z bliska". Bernardinum, Pelplin 2019, ss. 384. Maciej Brencz "Farerskie kadry. Wyspy, gdzie owce mówią dobranoc". Wydawnictwo Poznańskie,Poznań 2019, ss. 368.
Roman Koszowski /Foto Gość
« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama