Nowy numer 42/2019 Archiwum

Dlaczego tajemnica spowiedzi jest nienaruszalna?

W ostatnich tygodniach w niektórych środowiskach pojawiły się postulaty, by w przypadku wybranych grzechów spowiednik nie był związany tajemnicą spowiedzi. Watykan stanowczo odrzucił taką możliwość. Dlaczego?

Na początku lipca Stolica Apostolska wydała dokument, w którym stanowczo podkreśla, że tajemnica spowiedzi nigdy i z jakiegokolwiek powodu nie może być naruszona. Dokument ten potwierdza również, że nigdy nie można uzależniać udzielenia rozgrzeszenia od obietnicy oddania się przez penitenta w ręce organów sprawiedliwości. To reakcja Watykanu na próby podejmowane przez niektóre rządy, mające na celu zobowiązać duchownych do informowania organów ścigania o niektórych ciężkich przestępstwach (np. zabójstwo czy pedofilia), jeśliby taką wiedzę zdobyli w czasie sprawowania sakramentu spowiedzi. 

Czego właściwie dotyczy tajemnica spowiedzi i dlaczego Kościół tak stanowczo jej broni? Tajemnica sakramentalna "dotyczy wszystkiego, o co penitent się oskarżył [w czasie spowiedzi - red.], nawet jeśli spowiednik nie udzieli jemu rozgrzeszenia; jeśli spowiedź była nieważna lub z jakiegoś powodu nie udzielono rozgrzeszenia, tajemnica musi być zachowana". Ponadto osoba przystępująca do spowiedzi nie może zwolnić spowiednika z zachowania tajemnicy, a gdyby ten ją złamał, zaciąga na siebie automatycznie ekskomunikę.

Dlaczego ta zasada jest tak restrykcyjna i nietykalna? Przede wszystkim sakrament należy do porządku świata duchowego - to przestrzeń bezpośredniego spotkania z Bogiem. Celem sprawowania sakramentu pokuty jest wyznanie grzechów przed Bogiem i powrót do jedności z Nim. Dotyczy to często spraw trudnych również dla penitenta - jeśli przychodzi do konfesjonału, to możemy z dużym prawdopodobieństwem założyć, że uznaje swoją winę. Konieczne jest stworzenie takich warunków spowiedzi, które będą sprzyjały całkowitej szczerości penitenta. Stworzenie jakichkolwiek wyjątków w tajemnicy spowiedzi mogłoby odwieść niektórych grzeszników od wyznania przed Bogiem swoich win. A na tym polega przecież "skandal Miłosierdzia", że Pan Jezus przyszedł poszukiwać te owce, które zaginęły. Zresztą spowiedź to nie tylko wyznanie win. Jednym z warunków ważności sakramentu jest przecież szczery żal i zadośćuczynienie, czyli pragnienie i podjęcie wysiłku naprawy wyrządzonego zła, na tyle, na ile to możliwe. Dlatego w przypadku wyznania grzechów będących jednocześnie przestępstwami, spowiednik powinien nakłaniać penitenta to dobrowolnego oddania się w ręce organów ścigania, nie może jednak stawiać takiego warunku. Jeśli penitent szczerze żałuje za swój grzech, to z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że podejmie też próbę zadośćuczynienia i nawrócenia. Tajemnica spowiedzi daje też spowiednikowi możliwość nakłaniania grzesznika do podjęcia konkretnych działań w kierunku przynajmniej częściowej naprawy tego, co zniszczył swoim grzechem. Gdyby jej nie było, niektórzy mogliby nigdy nie dotrzeć do konfesjonału, w obawie przed wyjawieniem ich grzechu. Stracona zostałaby być może jedyna szansa na nawrócenie grzesznika i naprawienie wyrządzonego zła.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wojciech Teister

Redaktor serwisu internetowego gosc.pl

Dziennikarz, teolog. Uwielbia góry w każdej postaci, szczególnie zaś Tatry w zimowej szacie. Interesuje się historią, teologią, literaturą fantastyczną i średniowieczną oraz muzyką filmową. W wolnych chwilach tropi ślady Bilba Bagginsa w Beskidach i Tatrach. Jego obszar specjalizacji to teologia, historia, tematyka górska.

Kontakt:
wojciech.teister@gosc.pl
Więcej artykułów Wojciecha Teistera

Zobacz także

  • Bodo Altmann
    11.07.2019 07:28
    Najlepszym spowiednikiem bez powiązania z Bogiem jest dzisiaj Facebook, Instagram, Twitter, WhatsApp itd. tam są wszystkie grzechy i wypaczenia wiernych zbierane w USA by w odpowiednim czasie je wykorzystać. Algorytmy tych firm potrafią doskonale z niewinnych postów wyciągnąć to co je interesuje.
    doceń 2
  • Tara
    11.07.2019 10:03
    Dlaczego Kościół uparcie nie widzi różnicy pomiędzy grzechem a przestępstwem? Nikt proszę Pana Redaktora nie neguje prawa Kościoła do własnej doktryny, do tajemnicy spowiedzi itd. Czym innym jest jednak sytuacja przestępstwa. Niestety wszelkie dyskusje odnośnie np. pedofilii, a także wypowiedzi wielu hierarchów, nie widzą tego rozróżnienia. Są grzechy, która są przestępstwami i tutaj powinien być obowiązek zgłaszania odpowiednim organom. Choćby po to, by chronić innych.
  • Zenon
    11.07.2019 16:28
    Sakrament pokuty wymaga zadośćuczynienia. W przypadku przestępstwa zadośćuczynieniem powinno być oddanie się w ręce sprawiedliwości.

    Sama tajemnica spowiedzi jest wytworem ludzkim i jako taka może zostać zmieniona.
    doceń 1
  • czytelnik_wierny
    06.10.2019 18:12
    Szanowny Panie Redaktorze!
    Dziękuję za ten artykuł, który jest pięknym przykładem odpowiedzialnego pouczenia zainteresowanych czytelników przez bardziej świadomego dziennikarza o możliwych następstwach braku zagwarantowania tajemnicy będącej podstawą całkowitej szczerości wobec Boga warunkującej prawdziwe nawrócenie. Piękny przykład tego, że świadomość istoty zagadnienia jest moralnym zobowiązaniem do przekazania rzetelnej informacji.
    Oburzające jest, że nie stosuje Pan Redaktor tej zasady do znanych sobie fatalnych następstw braku dramatycznie pilnie potrzebnej pomocy w nawiązywaniu prawidłowych relacji rodzinnych, zawodowych i wspólnotowych osobom doświadczającym problemów homoseksualnych. W artykule https://www.gosc.pl/doc/1586441.Jak-pomoc-homokatolikom/2 zauważa Pan Redaktor, że osoby te żyją „w zamkniętej puszce, z której wyjście nie jest możliwe. Potrzebne jest wsparcie w codziennym środowisku, budowanie zdrowych relacji.” Bez tych relacji rodzą się uzależnienia, podatność na rozwiązłe subkultury, zachowania autodestruktywne, nierzadko kończące się samobójstwem (https://www.gazetaprawna.pl/galerie/814959,duze-zdjecie,1,rzecznik-diecezji-warszawsko-praskiej-dzieduszycki-geje-zyja-o-20-lat-krocej-od-heteroseksualistow.html ). Wie Pan Redaktor, że zapewnienia Episkopatu Polski "Kościół nie zostawia ich samotnych w obliczu życiowych zmagań. Wśród osób, które skorzystały z terapii w katolickich ośrodkach „Odwagi” ponad 30% potrafiło zmienić swą orientację i podjąć życie w sakramentalnych związkach małżeńskich." ( http://episkopat.pl/swiadkowie-ewangelii-zycia/ )” nie są realizowane. Wręcz przeciwnie, duchowni i media katolickie robią wszystko, aby ich samotnymi pozostawić i wystawić na pastwę „Kultury singli, która nie jest w stanie zaakceptować wierności komuś i życia dla niego” (http://www.idziemy.pl/kosciol/znaki-nadziei/ ). Zdaje sobie Pan Redaktor sprawę, że skuteczna pomoc tym osobom w prawidłowej integracji do życia rodzinnego, zawodowego i wspólnotowego uczyni hasła „ideologii lgbt” bezprzedmiotowymi. Widzi też Pan Redaktor, że nagląca potrzeba tej pomocy jest dziś zagłuszana przez walkę ideologiczną – „wojnę kulturową” z ogromną krzywdą osób mających problemy z identyfikacją płciową, ich rodzin i całego społeczeństwa. Milczenie w tej sprawie już od ponad sześciu lat jest ze strony Pana Redaktora przykładem skrajnej nieodpowiedzialności i wielkiej niegodziwości. Proszę o opamiętanie i natychmiastowe naprawienie krzywd.
    Z wyrazami należnego szacunku dla Osoby Pana Redaktora
    Czytelnik Wierny
    PS. Szanowni PT Moderatorzy, Dlaczego wstrzymują Państwo moje komentarze, które w niczym nie naruszają regulaminu forum, ani żadnych innych zasad dozwolonej prawem i uprzejmej dyskusji? Przecież zawsze okazuję szacunek osobie, a wskazanie potrzeby porzucenia niegodziwych zachowań, ma na celu wyłącznie uchronienie naszej cywilizacji przed zgodą na dewiacje oraz na gorszące i zagrażające życiu wykluczenie osób potrzebujących pomocy. Niezawodna pomoc osobom homoseksualnym w prawidłowej integracji do życia rodzinnego, zawodowego i wspólnotowego jest jedynym godziwym i skutecznym sposobem zwalczenia „ideologii lgbt+”.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji