GN 42/2019 Archiwum

Zderzenie z Salvinim

Statek niemieckiej organizacji Sea Watch wbrew zakazowi władz przywiózł do Włoch 42 imigrantów z Afryki. Wyrok na kapitan Carolę Rackete będzie precedensem dla całej Europy.

Gdy Rackete schodziła ze statku w porcie na Lampedusie, witały ją i brawa, i gwizdy. – Poświęcasz się dla 40 osób! – wołała z tłumu jakaś kobieta. – Mam nadzieję, że ci Murzyni cię zgwałcą! – krzyczał młody Sycylijczyk, domagając się zakucia kobiety w kajdanki. 31-letnia działaczka lewicowych organizacji pozarządowych została jednak zatrzymana bez użycia siły. Trafiła do aresztu domowego – najpierw na Lampedusie, a potem w prywatnym domu na Sycylii. Sąd szybko kazał ją zwolnić, choć w teorii wciąż grozi jej kilkuletnia odsiadka, grzywna wynosząca nawet 50 tys. euro i przepadek statku.

Odyseja kontrolowana

W ciągu niecałych dwóch miesięcy pływający pod holenderską banderą statek Sea Watch 3 już drugi raz wbrew woli włoskiego rządu przywiózł na Lampedusę imigrantów z Afryki. Za pierwszym razem w połowie maja jednostka przybyła w okolice wyspy, mając na pokładzie 47 pasażerów. Włoskie władze nie wydały zgody na wpłynięcie do portu. Przyjęły 18 osób – kobiety w ciąży i dzieci z rodzicami. Pozostali imigranci, pomimo wyraźnego zakazu ministra spraw wewnętrznych i wicepremiera Matteo Salviniego z antyimigranckiej Ligi, przedostali się na ląd na pontonach. Trafili do punktów dla uchodźców, a statek został zarekwirowany przez władze i skierowany do Licaty na Sycylii. Zgodnie z włoskim prawem karą za wspieranie nielegalnej imigracji jest m.in. przepadek mienia. Tak się jednak nie stało. Statek oddano właścicielom i 9 czerwca ponownie wyszedł on w morze. Po trzech dniach organizacja poinformowała o przyjęciu na pokład 53 osób z pontonu, na który natrafiono 85 km od libijskiego miasta Az-Zawja. Tego samego dnia Sea Watch 3 zawinął do portu Bouri, leżącego 50 km od wybrzeża. Libia zaproponowała przyjęcie imigrantów z powrotem, ale członkowie Sea Watch uznali, że to miejsce nie jest bezpieczne.

Jak twierdziła kapitan Rackete, załoga poprosiła o pomoc pobliską Maltę, a także Holandię, Francję, Niemcy i Hiszpanię, jednak żaden z tych krajów nie wskazał bezpiecznego portu, w którym można by wysadzić imigrantów. Najbliższymi państwami (oprócz Libii) były Malta i Tunezja, jednak statek skierował się do Włoch. Władze nie pozwoliły mu przekroczyć granicy wód terytorialnych, choć na ląd zabrały 11 osób, które wymagały pomocy medycznej. Oprócz tego skontrolowały dokumenty załogi i kazały podpisać dokument, w którym kapitan przyznaje, że wie o zakazie wpłynięcia na teren Włoch. Zamiast poszukać innego portu, Sea Watch 3 przez 12 dni krążył wokół granicy. Załoga zamieszczała w internecie nagrania, w których apelowała o wpuszczenie do włoskiego portu. Carola Rackete i towarzysząca jej lekarka przekonywały, że sytuacja psychiczna osób na statku jest coraz gorsza. Imigranci byli podobno w przeszłości ofiarami tortur i mieli mieć za sobą próby samobójcze. Według słów załogi niektórzy grozili, że wyskoczą za burtę. Ostatecznie do prób odebrania sobie życia nie doszło, a statek, pomimo braku zgody, pojawił się w okolicach Lampedusy. Przez pewien czas oczekiwał niedaleko wejścia do portu. Na jego pokładzie odbyła się konferencja prasowa, a pięciu polityków opozycyjnej Partii Demokratycznej spędziło tam noc. Wreszcie Carola Rackete wpłynęła jednostką do portu, ignorując komendy kapitanatu. Motorówka Straży Finansowej usiłowała uniemożliwić Sea Watch 3 cumowanie. Mający długość 50 m i nośność 500 ton statek potrącił łódź strażników, dociskając ją do brzegu. Funkcjonariusze musieli uciec.

Bez kajdanek

– Uznajemy to za czyn popełniony świadomie – ogłosił prokurator Luigi Patronaggio, odnosząc się do kolizji w porcie. Śledztwo przeciw niemieckiej kapitan ma dwa wątki. Jeden dotyczy zderzenia z motorówką Straży Finansowej i niezastosowania się do poleceń, drugi – wspierania nielegalnej imigracji. Zdaniem prokuratury kapitan nie działała w stanie wyższej konieczności, ponieważ była w kontakcie ze strażą przybrzeżną i miała dostęp do opieki medycznej. Śledczy sprawdzają ponadto, czy załoga nie kontaktowała się z przemytnikami ludzi. Jak obliczyła włoska prasa, Caroli Rackete mogłoby za to wszystko grozić nawet 27 lat więzienia.

Podczas zatrzymania niemiecka kapitan była spokojna, a gdy prowadzono ją na przesłuchanie, nawet się uśmiechała. Ani razu nie zakuto jej w kajdanki. Decyzją sędzi z Agrigento Rackete została zwolniona z aresztu domowego. Wbrew opinii prokuratora sędzia uznała bowiem, że działanie było podyktowane wyższą koniecznością. Sprawa sądowa dopiero jednak rusza. Władze Agrigento wszczęły procedurę wydania Niemce zakazu wstępu na swój teren. Pasażerowie Sea Watch mają być przyjęci przez kilka krajów Unii Europejskiej.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama