Nowy numer 42/2019 Archiwum

Ugasić pragnienie

W czasie upałów trzeba dużo pić – wiadomo. Ale co to znaczy dużo? I czy w gorące dni można pić wszystko? A właściwie po co to robić?

Potrafimy wytrzymać bardzo wysokie temperatury pod warunkiem, że w naszym organizmie znajduje się odpowiednio dużo wody. Bez niej nie działa mechanizm regulacji temperatury, który u człowieka jest dopracowany do perfekcji.

Jak to działa?

System jest prosty i polega na poceniu się. Na powierzchni skóry pojawiają się mikroskopijne kropelki, które odparowując, obniżają temperaturę ciała. Aby woda z postaci ciekłej zamieniła się w gazową, potrzebuje energii (dostarczamy ją na przykład, gdy chcemy zagotować wodę w garnku). W przypadku pocenia się woda sama sobie energię zabiera, ochładzając skórę. By ten system dobrze działał, muszą zostać spełnione trzy warunki. Po pierwsze – nie wolno usuwać potu z powierzchni skóry. Trzeba go zostawić, by wyparował. Inaczej nie schłodzi skóry. Po drugie – powietrze wokół nas musi być suche. Jeśli zawiera dużo pary wodnej, woda z powierzchni skóry nie wyparuje i system chłodzenia nie zadziała. Dlatego w suchym klimacie jesteśmy w stanie wytrzymać znacznie wyższe temperatury niż w wilgotnym. Po trzecie – organizm musi mieć dostęp do wody. Pocenie się wymaga jej bardzo dużo. Gdy wody w ciele zabraknie, nie działa nasz system klimatyzacji, a organizm nie jest w stanie utrzymać stałej temperatury. To może prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji, ze śmiercią włącznie. Te konsekwencje są szczególnie dramatyczne u osób starszych, dzieci i tych, którzy mają problemy z układem sercowo-naczyniowym.

Dużo – to znaczy ile?

Człowiek w ok. 60 proc. składa się z wody. Ten poziom nawodnienia musi zostać utrzymany, jeżeli organizm ma prawidłowo funkcjonować. W praktyce oznacza to, że ludzie więksi, masywniejsi muszą pić więcej niż osoby drobne i niskie. Zaleca się, by mężczyźni pili nie mniej niż 2,5 litra wody na dobę, a kobiety ok. 2 litrów. Matki karmiące oraz kobiety w ciąży powinny pić więcej niż 2 litry wody na dobę.

Te ilości można wyliczyć samemu. Na każde 30 kg masy ciała przypada około litra wody na dobę. Więcej powinni pić sportowcy i ludzie pracujący fizycznie, ponieważ pocą się intensywniej. Ich pracujące mięśnie wytwarzają dodatkową energię i podwyższają temperaturę ciała. Organizm musi więc obniżać temperaturę nie tylko ze względu na panujące warunki zewnętrzne (lejący się z nieba skwar), ale także ze względu na to, co dzieje się w jego wnętrzu.

Więcej, niż wynikałoby z przelicznika masy, powinny pić także osoby starsze. U nich nawet niewielkie wahnięcia temperatury ciała są szczególnie niebezpieczne. Dlatego lepiej, gdy mają lekki nadmiar wody w organizmie niż niedobór.

I jeszcze jedno. Powinno się pić przez cały dzień, w niewielkich ilościach. Wypicie rano litra wody, aby przez kolejnych kilka godzin nie pić wcale, nie jest dobrym pomysłem.

Co pić?

Wszystkie normy podają dobowe ilości wody. Ale czy w czasie upałów musimy pić czystą wodę? Nie, nie musimy, ale najlepiej jest dostarczać wodę w czystej postaci. W procesie pocenia się tracimy niektóre minerały, np. sód. Jego uzupełnianie jest istotne, bo odgrywa on ważną rolę w gospodarce elektrolitowej organizmu. Minerały – magnez, wapń, sód, potas – możemy dostarczać dzięki zbilansowanej diecie lub piciu wody o podwyższonej zawartości tych minerałów. Soki czy inne napoje w niemal 100 proc. składają się z wody. Zawierają jednak często związki czy substancje, które w dużych ilościach nie są dla organizmu korzystne. Niektóre (np. cukier) wzmagają pragnienie i uzależniają. Ponadto cukier utrudnia wchłanianie wody w przewodzie pokarmowym. Nie znaczy to, że w ogóle nie należy pić soków. Lepiej wybierać te świeżo wyciskane, niesłodzone i bez dodatkowych ulepszaczy.

Jeżeli ktoś z różnych powodów nie chce lub nie może pić wody w dużych ilościach, dobrze, by wprowadzał choć część dobowego zapotrzebowania, jedząc owoce i warzywa sezonowe. Najlepiej te, które są charakterystyczne dla naszej strefy klimatycznej. Ogórki (w 95 proc. składają się z wody), pomidory czy jabłka można przygotowywać na wiele różnych sposobów (np. robić koktajle). Nie dość, że składają się one w dużej części z wody, to zawierają także mikroelementy (takie jak np. potas), których obecność w czasie upałów jest wskazana. Innymi zawierającymi duże ilości wody owocami są truskawki, czereśnie, wiśnie i gruszki. Są one także bogate w potas.

Gorące dla ochłody

W czasie upałów nie musimy unikać gorących płynów. Paradoksalnie picie letnich czy gorących napojów może wpłynąć na nas korzystnie. Gdy receptory temperatury umieszczone na języku zauważą wyższą temperaturę, włączą nasz system chłodzenia w stan „turbo”. Będziemy się intensywniej pocili, ale to oznacza, że organizm skuteczniej będzie obniżał temperaturę. To właśnie dlatego na przykład w krajach afrykańskich ludzie w czasie największych upałów piją gorące wywary z ziół. Ich picie jest dobrym pomysłem (w przeciwieństwie do picia bardzo mocnej herbaty), bo niektóre zioła bardzo orzeźwiają (np. mięta). Nie jest wskazane picie dużych ilości kawy. Wypłukuje ona niektóre minerały niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu i podnosi ciśnienie krwi. Taka zmiana jest dla nas niekorzystna.

W czasie upałów powinno się unikać picia alkoholu. Aby alkohol przetrawić i usunąć (tym zajmują się wątroba i nerki), organizm potrzebuje… wody. Pijąc alkohol, obniżamy poziom wody w organizmie, bo spora jej ilość, zamiast zostać wykorzystana do obniżania temperatury ciała albo do transportu substancji odżywczych, jest wykorzystywana do usuwania alkoholu. Nie zaleca się także picia napojów gazowanych. Dotyczy to nawet wody gazowanej, a szczególnie napojów słodzonych.•

Woda w naszym organizmie

Ma kluczowe znaczenie nie tylko dla mechanizmu regulacji temperatury. Jest doskonałym rozpuszczalnikiem, a to oznacza, że transportuje do komórek substancje odżywcze i odbiera z nich to, co jest już niepotrzebne czy szkodliwe. W sytuacji niedoboru wody zaburzany zostaje proces odżywiania komórkowego. Komórki mogą być też zatruwane przez nieusuwanie z nich szkodliwych produktów przemiany materii.  Woda umożliwia także procesy trawienne. Gdy jest jej za mało, organizm nie pozyskuje z pożywienia takiej ilości energii, jaka się w nim znajduje. Woda ujędrnia też skórę i dzięki niej dobrze wyglądamy. Niedobór wody powoduje rozdrażnienie, bezsenność, migreny i utratę apetytu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL