Nowy numer 44/2020 Archiwum

Naprawdę dobre umieranie

Co kilka miesięcy przewija się przez media debata o „dobrym umieraniu” w klinikach eutanazji. Odpowiedzią na używane w tej debacie argumenty jest opieka paliatywna i hospicyjna.

Już czas, by o ruchu hospicyjno-paliatywnym zacząć gorąco dyskutować. Już czas, by dobre praktyki, w których codziennie uczestniczą tysiące ludzi – zarówno personel medyczny, jak i rodziny osób nieuleczalnie chorych – były stale obecne w mediach. Ci ludzie to bohaterowie. A hospicja, w przeciwieństwie do klinik eutanazji, nie przygotowują reklam, w których śmierć jest traktowana, jakby była ofertą last minute. Hospicja i oddziały paliatywne to miejsca, gdzie najważniejsze są życie i troska o człowieka.

Tu ważne jest życie

Ponad rok temu w jednej ze szwajcarskich klinik w Bazylei 104-letni naukowiec David Goodall poddał się eutanazji. Twierdził, że żałuje, iż dożył tak sędziwego wieku. Nie cierpiał, nie był terminalnie chory. Jak powiedział dziennikarzom, chciał umrzeć, by spowodować zmianę w podejściu do śmierci w swoim kraju. Przed śmiercią zjadł ulubiony obiad. A potem zaczął uwalniać środek medyczny, który go zabijał. Słuchał przy tym „Ody do radości”.

Przyglądając się relacjom medialnym o śmierci Goodalla, przypomniała mi się historia bliskiej znajomej, która pod koniec życia, walcząc z chorobą nowotworową, trafiła na oddział opieki paliatywnej szpitala bonifratrów w Monachium, oddalonym o ok. 4,5 godziny drogi od Bazylei. Ania miała o połowę lat mniej niż australijski naukowiec. Nie prosiła o śmierć mimo bólu. Odchodziła świadomie, w obecności najbliższych jej osób. W pierwszym dniu pobytu na oddziale mąż Ani zauważył na korytarzu harfę. Podszedł do pielęgniarki i zapytał, czy obecność tego instrumentu oznacza, że planowany jest koncert. – Ta harfa jest tutaj, bo w każdej chwili, kiedy tylko nasi podopieczni poproszą, może przyjść muzyk z filharmonii i zagrać, czego tylko chory będzie sobie życzył. Niespełna godzinę później Ania słuchała koncertu. Skąd taki pomysł w szpitalu? Bo ten oddział jest jak przedsionek nieba. Tutaj jest ważne życie.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama