GN 43/2020 Archiwum

Człowiek jest od początku…

…i kropka. Ale za tym pewnikiem muszą pójść konkretne rozwiązania, które wesprą matki potrzebujące pomocy.

Miarą człowieczeństwa jest stosunek do potrzebujących pomocy, znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej, słabych i niesamodzielnych. Z tym stwierdzeniem chyba zgadzają się wszyscy. A jeśli pod szerokie i dość enigmatyczne pojęcie „potrzebujący pomocy” wstawimy konkretne osoby: kobiety w ciąży i ich nienarodzone dzieci? Na przykład panie z sąsiedztwa? W teorii nadal będziemy szlachetni. Z praktyką już będzie bardzo różnie.

Z badań wynika, że 66 proc. Polaków za główną przyczynę aborcji uważa brak wsparcia kobiet w ciąży w ich najbliższym otoczeniu. A najbliższe otoczenie to często… my sami. Może kampania społeczna „Od początku” otworzy zamknięte oczy i serca.

Trzy Anki

Pierwsza Anka. Matka czworga dzieci. Mąż odszedł od niej kilka lat temu. Poznała kogoś, zauroczyła się. On dawał jej nadzieję i trochę przy nim zapomniała o biedzie, samotności i trudach codziennego życia. Zaszła w ciążę. Nowy partner zwiał, wcześniej wyparł się dziecka. Anka jest zrozpaczona. Piąte dziecko? Samotne macierzyństwo i noworodek? I co ludzie w jej małej wiosce powiedzą? Szuka w internecie pomocy. Znalazła „życzliwych” ludzi, którzy chcą jej załatwić środek wczesnoporonny.

Druga Anka. Ma 17 lat. Jest w szóstym tygodniu ciąży. Zawsze odpowiedzialna, ułożona, dobra uczennica. Rodzice, gdy się dowiedzą, będą wściekli i z pewnością nie wybaczą. Myślała o adopcji, ale nie da rady przejść przez te wszystkie sprawy prawne. No i jak ukryć ciążę? Koleżanka, której się zwierzyła, znalazła jakieś forum, na którym z pewnością coś wymyślą. Poradzili środki wczesnoporonne i „zaufanego lekarza”.

Trzecia Anka. Jest po trzydziestce. Na stanowisku, majętna. To był przelotny romans, nie planowała dziecka. Stało się, jest w ciąży, chyba ósmy tydzień. Jej partner jest żonaty, ma troje dzieci. Ona nie zamierza mu niszczyć rodziny, ale też nie chce samotnie wychowywać dziecka. W dodatku jej ojciec, znany prawnik, nie zaakceptowałby takiego wnuka. Anka jest zdeterminowana, by rozwiązać sprawę. Nie myśli o żadnym innym rozwiązaniu niż tabletki wczesnoporonne.

Trzy różne kobiety: z różnych środowisk, w różnym wieku, z różnymi doświadczeniami. Łączy je jedno: samotność i związana z nią bezradność.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama