Nowy numer 43/2020 Archiwum

"Happy Birthday, Mr. President!". I polskie: "Sto lat!"

Panie prezydencie, w Polsce mamy świadomość, że jest pan naszym wielkim przyjacielem; bardzo doceniamy pańskie relacje z pracowitą i lojalną wobec naszych stosunków amerykańską Polonią, zapewniam, że jest to uczucie odwzajemnione - mówił w środę w Białym Domu prezydent Andrzej Duda.

Polska para prezydencka składa w środę oficjalną wizytę w Waszyngtonie. Ostatnim jej punktem jest uroczyste przyjęcie wydane na cześć Andrzeja Dudy i Agaty Kornhauser-Dudy przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa i pierwszą damę Ameryki Melanię Trump.

"Szanowny panie prezydencie, w Polsce mamy świadomość, że jest pan naszym wielkim przyjacielem. I właśnie w tym miejscu, w Białym Domu, w sercu Stanów Zjednoczonych, chcę bardzo mocno podkreślić, że bardzo doceniamy, panie prezydencie, pańskie relacje z pracowitą i lojalną wobec naszych stosunków amerykańską Polonią" - powiedział prezydent Duda podczas przyjęcia.

Jak zaznaczył, podczas swoich wizyt w USA spotkał się z tysiącami przedstawicieli Polonii w wielu amerykańskich miastach. "Zapewniam pana, że to uczucie jest odwzajemnione" - podkreślił.

Andrzej Duda dodał, mówiąc po angielsku, że "za dwa dni Ameryka będzie świętować wielką rocznicę - dzień narodzin 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa". "Happy birthday mister president, happy birthday to you, may all your dreams come true" - dodał polski prezydent. Po czym zgromadzeni goście odśpiewali po polsku "Sto lat".

Prezydent Duda zaznaczył, że w tym roku przypada setna rocznica nawiązania stosunków dyplomatycznych między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Przypomniał, że USA były jednym z pierwszych państw, które uznały niepodległość Polski odzyskaną w 1918 r.

"Cieszy mnie fakt, że nie jesteśmy tu tylko po to, by pamiętać o tej rocznicy, ale również, by inwestować w nasze przyszłe relacje" - zaznaczył polski przywódca.

Duda przywołał słowa prezydenta USA Harry'ego Trumana: "To ludzie tworzą historie a nie odwrotnie. W czasach, kiedy przywództwo jest słabe lub zupełnie go nie ma, społeczność stoi w miejscu. Postęp następuje, gdy odważni, zręczni przywódcy nie boją się wykorzystać okazji do zmiany stanu rzeczy na lepszy. I oto jesteśmy, panie prezydencie" - powiedział Duda.

"Wiele osiągnęliśmy od naszego spotkania we wrześniu 2018, wypełniliśmy deklarację o strategicznym partnerstwie treścią polityczną, gospodarczą, energetyczną i militarną" - powiedział prezydent Duda.

« 1 2 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama