Nowy Numer 26/2019 Archiwum

Będą kontrole stanu bezpieczeństwa w placówkach oświatowych?

Wystąpiłem do MEN o zobowiązanie organów prowadzących szkoły do przeprowadzenia w trybie pilnym we wszystkich placówkach oświatowych w Polsce kontroli stanu bezpieczeństwa - powiedział dla wtorkowego "Naszego Dziennika" rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak, nawiązując do tragedii w jednej z warszawskich podstawówek.

Pawlak wystąpił do policji i prokuratury o informowanie go o podjętych działaniach w sprawie śmierci ucznia warszawskiej szkoły oraz do dyrekcji placówki i kuratorium oświaty o przekazanie informacji o ofierze, sprawcy i ich sytuacji rodzinnej, a także o warunkach panujących w tej szkole. Nawiązał tym samym do tragedii w Szkole Podstawowej nr 195 im. Króla Maciusia I na Marysinie Wawerskim w Warszawie, gdzie jeden z uczniów zaatakował nożem drugiego; raniony chłopiec zmarł.

Jak dodał, obowiązek nadzorowania bezpieczeństwa w szkołach przez organ prowadzący jest wprost wskazany w art. 57 Prawa oświatowego. Pawlak pytany był również o to, jak skutecznie walczyć z przemocą w szkole. Podkreślił w odpowiedzi, że każda szkoła musi być sprawdzona, czy bezpieczeństwo uczniów jest zapewnione.

"Ale to jest działanie tylko doraźne" - dodał. Jego zdaniem najlepsze systemy bezpieczeństwa nie pomogą, jeśli nauczyciele i rodzice nie będą mieli dobrego kontaktu ze swoimi dziećmi. "Nie będą rozmawiać z nimi, słuchać ich, dostrzegać problemów. W mojej ocenie, to właśnie jest jedna z przyczyn narastającej przemocy - brak prawdziwej rozmowy" - czytamy dalej.

« 1 »

Zobacz także

  • Czytelnik
    14.05.2019 09:55
    Apel rzecznik mógłby skierować również do mediów publicznych. Szerzenie nienawiści (homofobia, islamofobia, ksenofobia, ataki na uchodźców, na oponentów politycznych) prowadzi do tragedii. Nienawiść przelewa się też na dzieci.
    doceń 0
  • moim zdaniem
    14.05.2019 11:32
    Zlikwidować przymus nauki szkolnej do obecnie obowiązującego wieku, wyrzucać chuliganów ze szkoły i kropka.
    doceń 2
  • onna
    14.05.2019 15:38
    Przede wszystkim musi być przywrócona możliwość oddziaływania szkoły i nauczycieli na ucznia. Teraz próba rozdzielenia walczących uczniów może być zaskarżona jako naruszenie nietykalności ucznia i wręcz jako atak nauczyciela na ucznia - albo będzie zarzut o "zły dotyk".
    Szkoła jako taka może ukarać naganą lub obniżeniem zachowania itp...
    Nie ma żadnej możliwości usunięcia ucznia (nawet mającego zadatki na młodocianego bandytę) ze szkoły rejonowej...
    Nauczyciel nie może - jak dawniej bywało - wyrzucić ucznia za drzwi, bo uczeń przeszkadza w prowadzeniu lekcji,...
    Uczeń w zasadzie jest bezkarny, nauczyciel nie ma żadnych praw.
    Odpowiedzialność rodzica - nie istnieje. Weźmy taką prostą sprawę: w Niemczech nie ma możliwości zabrania dziecka z lekcji, bo rodzie mają np. wyjazd na imprezę rodzinną czy na wcześniejsze wakacje. U nas rodzic pisze usprawiedliwienie i uczeń może być zwolniony z zajęć.
    Nie ma żadnej możliwości zmuszenia rodzica do przyjścia na zebranie do szkoły, do zainteresowania się zachowaniem czy nauką dziecka. U nas najczęściej rodzic biegnie ze skargą do kuratorium, że jego dziecko zostało źle w szkole potraktowane.Kontrola kuratoryjna to sprawdzanie dokumentacji, nie stanu rzeczywistego. Czy są regulaminy, czy są procedury, czy tytuł regulaminu zawiera odpowiednie słowa kluczowe itp.
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL