Nowy numer 33/2020 Archiwum

Bp Janocha: Bóg chce, żeby krzyż stawał się osią naszego życia

Podczas nabożeństwa odprawionego w archikatedrze warszawskiej adorowano krzyż, a następnie złożono ciało Chrystusa do symbolicznego grobu.

W wielkopiątkowej liturgii naczelne miejsce zajmuje opis Męki Pańskiej według św. Jana. Rozważano biblijny opis męki i śmierci Chrystusa na krzyżu, a potem adorowano i uczczono krzyż święty.

Przed adoracją krzyża biskup Janocha przypomniał, że w miniony poniedziałek świat z przerażeniem patrzył na płonącą katedrę Notre Dame. "W Wigilię Paschalną taki sam ogień zapłonie we wszystkich katedrach świata i we wszystkich kościołach. Ale nie będzie to ogień, który niszczy, ale ogień, który odbudowuje, ogień, który ocala" - podkreślił hierarcha.

"Dzisiaj, kiedy Kościół nie sprawuje mszy św., każdy będzie mógł podejść i ucałować krzyż. Ten znak, jakże ludzki, który wiąże się z najważniejszymi momentami naszego życia. Każdy z nas został poczęty w miłosnych pocałunkach rodziców. I każdy z nas, po urodzeniu, został pocałowany przez mamę, a potem przez tatę. Kiedy umieramy na naszym ciele składany jest pocałunek naszych bliskich" - mówił bp Janocha.

Dodał, że w tym pocałunku krzyża wyraża się nasza odpowiedź na Bożą miłość. "Bo nasza miłość jest ułomna, koślawa, ale to jednak miłość. Ta miłość dotyka najgłębszego wymiaru Kościoła, który adoruje krzyż - krzyż, który jest osią świata, osią wszechświata, osią kosmosu. Bóg chce, żeby krzyż stawał się osią naszego życia. To jest Kościół realny, a nie medialny" - podkreślał.

Po zakończeniu liturgii eucharystycznej Najświętszy Sakrament przeniesiono do symbolicznego Grobu Pańskiego.

Wieczorem kard. Nycz poprowadzi ulicami Starego Miasta wielkopiątkową Drogę Krzyżową.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama