Nowy numer 41/2019 Archiwum

Dawid Kubacki, "Gazeta Wyborcza" i Pan Bóg

Przed rokiem pisarz i publicysta "Gazety Wyborczej" Wojciech Kuczok krytykował Dawida Kubackiego za to, że czyni znak krzyża przed każdym skokiem. Z tego powodu powątpiewał w możliwość odniesienia przez Kubackiego sukcesu w sporcie. Dziś polski skoczek jest mistrzem świata.

"Martwi mnie pobożność naszego pogromcy igielitu, co do którego wciąż żywimy uzasadnione nadzieje medalowe. Dawid Kubacki nie przestaje się żegnać przed skokiem. (...) Dalibóg, w żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe „Wymię ojca…” będzie poprzedzało każdy dojazd do progu - pisał Kuczok w "Gazecie Wyborczej". - Wygląda na to, że w przypadku skoczka z Nowego Targu wiara w Boga jest silniejsza od wiary w siebie. (...) Sportowcy manifestujący wiarę podczas transmitowanych zawodów obrażają moje uczucia ateistyczne, choć mniej mnie drażnią tacy, którzy po odniesionym sukcesie dziękują Bogu, niż ci, którzy wzywają go na pomoc przed startem. Skoczek, który pół roku temu miażdżył rywali jeszcze bezlitośniej, niż czyni to obecnie Kamil Stoch, nie powinien się zachowywać jak pan Zenek z aerofobią, który umiera ze strachu w kołującym aeroplanie."

Dawid Kubacki nie przestał czynić znaku krzyża przed skokami. Zdobył mistrzostwo świata. To  najlepsza riposta na powyższy tekst.

Może teraz krytycy w typie Kuczoka zrozumieją, że czynienie znaku krzyża to nie wyraz lęku czy braku pewności siebie, ale świadome oddawanie siebie i swej pracy Panu Bogu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jarosław Dudała

Redaktor serwisu internetowego gosc.pl

Dziennikarz, z wykształcenia prawnik, były korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej w Katowicach. Współpracował m.in. z Radiem Watykańskim i Telewizją Polską. Od roku 2006 r. pracuje w „Gościu Niedzielnym”. Jego obszar specjalizacji to problemy z pogranicza prawa i bioetyki. Autor reportaży o doświadczeniach religijnych.

Kontakt:
jaroslaw.dudala@gosc.pl
Więcej artykułów Jarosława Dudały

 

Zobacz także

  • pytant
    04.03.2019 17:06
    Pana Kuczoka znam tylko z przekartkowanej z empiku książki Gnój, której nie kupiłem, doszedłszy do wniosku że jej lektura mnie nie rozwinie. Tak jak i obecnych wywodów Autora. Mniejsza z tym. Zastanawia mnie jednak jak się ma do wiary czy religii uprawianie sportów ekstremalnych, gdzie "niepotrzebnie" podejmuje się poważne ryzyko dla zdrowia i życia zawodnika. Wszyscy, także Kościół akceptujemy narażanie się, a nawet zabijanie w celu ratowania dobra większej wartości, kiedy stać z boku byłoby grzechem i zbrodnią. Ale sport wyczynowy, nawet w niby bezpiecznych dyscyplinach, zdrowiu zazwyczaj nie służy. Bawimy się, a czy Bóg bawi się razem z nami?
    doceń 40
  • Dremor
    04.03.2019 19:08
    Dobra, został mistrzem świata i cieszy mnie to. Ale, czy gdyby nie został mistrzem świata, to by znaczyło, że redaktor GW miał rację, albo, że Bóg nie pomógł skoczkowi? Sukces Kubackiego jest wynikiem jego ciężkiej pracy na skoczni, gdyby nie trenował, to nawet milion "zdrowasiek" by nie sprawiło, że stałby się mistrzem. Manifestowanie wiary przez sportowców należy odczytywać wyłącznie w kategoriach ich osobistej religijności.

    Przepychanki słowne między redaktorami brzmią trochę w tym wypadku jak kłótnia dwóch pogańskich druidów, którzy się kłócą czyje bóstwo silniejsze, nasz Bóg, czy ich "bóstwo ateizmu".
    doceń 42
  • Ja
    04.03.2019 21:11
    Dobrze, że Pan napisał ten tekst. Bardzo dziekuje. Z Bogiem.
    doceń 17
  • Ania
    06.03.2019 17:38
    Zauważam to już od pewnego czasu: wolność religijna nie dotyczy chrześcijan. U mojego przyjaciela w wielkiej zachodniej firmie muzułmanie mogą modlić się bez problemów w czasie pracy. On, gdy poszedł poprosić o zgodę na odmówienie Koronki o 15:00, został wyśmiany. Ot równość!!!

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji