Nowy numer 12/2019 Archiwum

Powód największych frustracji Polaków?

Niskie płace są najczęstszą przyczyną frustracji Polaków; wskazuje na nie przeciętnie 40 proc. rodaków - wynika z badania "Nastawienie do finansów" przeprowadzonego na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Niska pensja częściej przygnębia kobiety niż mężczyzn.

Jak wskazano, wynagrodzenia najczęściej frustrują 18-24 latków oraz osoby w wieku 25-34 i 45-54 lat. Jest to powód do zmartwień dla niemal połowy z nich. Nieznacznie rzadziej nieusatysfakcjonowani są 35-44 latkowie (39 proc.).

Rola finansów na liście zmartwień maleje po 54 roku życia. Z wiekiem rośnie bowiem "niezadowolenie z powodu słabego zdrowia i wydatków na leki". Nierówność płac pomiędzy pracownikami różnych płci powoduje też, że niska pensja częściej przygnębia kobiety (43 proc.) niż mężczyzn (37 proc.).

W największym stopniu osiągane wynagrodzenie jest trudne do zaakceptowania dla mieszkańców woj. lubelskiego - wynika z badania. Swoje płace oceniają gorzej niż wynosi średnia dla kraju również badani z Pomorza, Wielkopolski, Podkarpacia, Warmii i Mazur oraz woj. kujawsko-pomorskiego.

Najmniej powodów do narzekań na płace mają natomiast osoby żyjące w woj. zachodniopomorskim i mazowieckim - wskazało BIG.

Zbyt niskie wynagrodzenie, które doskwiera Polakom, to dla wielu nie tylko problem szerszego gestu, ale - jak podkreślają eksperci BIG - utrzymania się. Z danych BIG InfoMonitor oraz BIK wynika, że niemal połowa osób z opóźnionymi płatnościami rat kredytów (na min. 200 zł, przeterminowanymi o 30 dni) i bieżących rachunków ma zaległości nieprzekraczające 5 tys. zł. W grupie 2,78 mln niesolidnych dłużników jest to 1,24 mln.

Na liście frustracji, za niskimi zarobkami (40 proc.) wymieniane jest zbyt słabe zdrowie (23 proc.) wydatki na leki i leczenie (22 proc.) oraz wygląd (11 proc.). Spojrzenie w lustro psuje humor nieco bardziej niż miejsce zamieszkania, partner, wielkość mieszkania, a także nieciekawa praca, które znalazły się na dalszych miejscach. Z kolei, na ostatniej pozycji listy frustracji znalazło się wykształcenie.

Najbardziej sfrustrowane są najmłodsze pokolenia 18-24 latków oraz 25 -34 latków, będące na dorobku (ok. 85 proc. ankietowanych). Wśród 65-74 latków frustruje się 72 proc. badanych, czyli o 13 proc. mniej niż wśród młodych - wyliczono. Ogólnie w społeczeństwie 21 proc. osób odpowiada, że nie ma powodów do rozgoryczenia. Niewykluczone, że po tym jak płace wzrosną jeszcze bardziej, przybędzie też zadowolonych rodaków.

Jak wynika z danych GUS, w 2018 r. każdy Polak pracujący na etacie zarobił średnio ponad 3261 zł na rękę czyli 4585 zł brutto. W porównaniu z 2017 r. płaca wzrosła realnie o 5,3 proc., znacznie więcej niż rok wcześniej, gdy było to 3,4 proc. We wtorek GUS poda dane o styczniowej zmianie płac w sektorze przedsiębiorstw.

Badanie zrealizowała na zlecenie BIG InfoMonitor firma Quality Watch, techniką wywiadów internetowych (CAWI) wspomaganych komputerowo na reprezentatywnej próbie 1296 dorosłych mieszkańców Polski w październiku 2018.

Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor (BIG InfoMonitor) prowadzi Rejestr Dłużników BIG. Działając w oparciu o Ustawę o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych przyjmuje, przechowuje i udostępnia informacje gospodarcze o przeterminowanym zadłużeniu osób i firm.

« 1 »

Zobacz także

  • Bodo Altmann
    19.02.2019 08:25
    Wydajność pracy Polaków stanowi 80% średniej wydajności w europie a 45% wydajności Irlandii. Trudno, jak się wydajnie nie pracuje nie można też zarabiać jak na zachodzie. Trzeba wtedy się pogodzić że "bez pracy niema kołaczy".
  • „Jak wynika z danych GUS
    19.02.2019 08:31
    , w 2018 r. każdy Polak pracujący na etacie zarobił średnio ponad 3261 zł na rękę czyli 4585 zł brutto.”

    To zdanie mówi nieprawdę. Jeśli tyle zarabiał każdy Polak nie byłoby biedy i prawie imigracji zarobkowej, a przecież kilka milionów Polaków wyemigrowało za chlebem na zachód. Prawda jest taka że 20% zatrudnionych zarabia poniżej minimalnej krajowej (obecnie płaca minimalna to 2250 zł brutto (1634 zł na rękę)), a kolejne 2/3 zatrudnionych zarabia w przedziale od minimalnej krajowej do tej magicznej średniej krajowej, która wcale nie oznacza że tyle każdy średnio zarabia, a jest jedynie uśrednioną wielkością zarobków i to jedynie w średnich i dużych przedsiębiorstwach (powyżej 9 osób), w których i tak pensje są wyższe niż w najmniejszych firmach (poniżej 9 pracowników), które nie biorą udziału w liczeniu średniej płacy. Jedynie ok. 15% zarabia w przedziale średnia krajowa i więcej. Te 15% zarabiających oraz fakt, że nie brane są zarobki za małych firm, zawyża tę tzw. średnią płacę w Polsce. Podawanie średniej płacy w sytuacji takiego rozwarstwienia w zarobkach w społeczeństwie jest zwykłą manipulacją.
  • Gość
    02.03.2019 14:47
    3261 zł na rękę ? Dla każdego na etacie ? A na jakiej planecie zrobiono te wyliczenia ? Albo kto miał taki fajny sen? Tak gdzieś 1680 - 2500 na rękę, to jest najcześciej spotykana płaca za ciężką pracę na etacie, zwłaszcza kobiet.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL