Nowy numer 12/2019 Archiwum

Mało nas, mało nas

Wiara „wyssana z mlekiem matki” zastępowana jest wiarą z wyboru. Choć statystyki spadają, nie jest to zła wiadomość. Garstka wiernych regularnie dająca dziesięciny może finansowo postawić na nogi parafię bardziej niż tłum wrzucający do koszyczka bilon.

Z ostatnich „Raportów o stanie wiary nad Wisłą” (taka „statystyka katolika” regularnie przygotowywana jest przez KAI) wynika, że w Polsce – kraju o najbardziej intensywnej religijności w Europie tradycyjna wiara „wyssana z mlekiem matki” zastępowana jest wiarą z wyboru. I choć powoduje to spadek w tabelkach i wykresach, nie jest to zła informacja.

Jasne, zależy mi na tym, by Dobra Nowina dotarła do jak największej grupy osób, ale wiem dobrze, jak działa wspólnota złożona z kilkuset letnich katolików, a jak z niewielkiej grupy zaangażowanych. Przecież garstka wiernych regularnie dająca dziesięciny na cele ewangelizacyjne może finansowo postawić na nogi parafię bardziej niż tłum wrzucający do koszyczka bilon (zob. książka „Odbudowana”).

Bóg szuka „gorących”, letnich „wypluwa ze swych ust” (Ap 3,16).

Jezus z otaczającego Go tłumu wybrał dwunastu, ale na najważniejsze duchowe eskapady zabierał jedynie trzech. Pod krzyżem został zaledwie jeden z nich.

Jak widać, taka statystyka Mu wystarczyła.

Młodzi, słysząc o prawdach wiary, pytają: „OK, ale jak to działa?”. To pytanie sprawia, że jako chrześcijanie mamy pole do popisu, by „uzasadnić tę nadzieję, która w nas jest” (1 P 3,15). „Ludzie chcą spotkać dziś w Kościele Jezusa, a nie tylko o Nim usłyszeć” – przekonuje abp Grzegorz Ryś.

Od miesięcy podnoszą mnie słowa Judy Machabeusza, który widząc przerażenie, które paraliżowało jego malutki oddział („Nas jest tak mało, czy będziemy mogli walczyć z tym tak wielkim, potężnym mnóstwem?”), odpowiedział: „Bez trudu wielu może być pokonanych rękami małej liczby, bo Niebu nie czyni różnicy, czy ocali przy pomocy wielkiej, czy małej liczby. Zwycięstwo bowiem w bitwie nie zależy od liczby wojska; prawdziwą siłą jest ta, która pochodzi z Nieba. Bóg sam skruszy ich przed naszymi oczami”

„Wielkie, potężne mnóstwo”. Słyszycie, jak to brzmi? Morale oddziału, delikatnie mówiąc, „siadło”. „Nie dość – jęczeli – że jest nas tak mało, to jeszcze »dzisiaj nic (...) nie jedliśmy i sił nam zabrakło«”. Odpowiedź Machabeusza jest lekarstwem na nasze lęki i nucenie pod nosem refrenu „Mało nas, mało nas…”. Gdy skończył przemawiać do swego malutkiego oddziału „nagle uderzył, tak że Seron i jego wojsko zostało przez nich pobite”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • Adrian
    19.02.2019 11:27
    Publiczne nakłanianie do oddawania dziesięciny świadczy, że osobnik nakłaniający chce powrotu do feudalnego wyzysku katolików. Świadczy to o straszliwej pysze i chciwości - a są tzw. grzechy główne w katolicyzmie. To już uprzywilejowanie podatkowe dla księży nie wystarczy? Księża od dochodów nie płacą 18% podatku tylko 200-400 zł miesięcznego ryczałtu. Mają darmowe mieszkania. Od nieodpłatnych mieszkań inni Polacy płacą podatek: 18% od kwoty czynszu jaki należałby się od tego mieszkania. Wielu księży wyzyskuje stare, pobożne kobiety płacąc im np. 200 zł za całomiesięczne sprzątanie plebanii. A miłosiernego księdza, który ze swoich wysokich dochodów pomagałby biednym można ze święcą szukać... Co to ma wspólnego z chrześcijaństwem?
    doceń 12
  • m1a
    19.02.2019 19:40
    "Uważałem przeto za konieczne prosić braci, aby przybyli wcześniej do was i przygotowali już przedtem obiecaną przez was darowiznę, która oby się okazała hojnością, a nie sknerstwem! Tak bowiem jest: kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie. Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg." Tak mnie zawsze zastanawia, gdyby te słowa wypowiedział jakikolwiek obecnie żyjący ksiądz, zrobiono by z niego człowieka chciwego i łasego na pieniądze. Święty Paweł taki był?, nie, ludzie w swojej pysze często stawiają pieniądze ponad Kościół. Pieniądze są dla nich ważniejsze niż Bóg, to smutne ...
    doceń 2
  • podaj nick
    20.02.2019 10:52
    dla "wyssanych z mlekiem" dawno ustanowiono inne państwo, czy nie lepiej odpocząć sobie między swemi
    doceń 3
  • pixpix
    21.02.2019 08:45
    Myśl wyrachowana: Bóg ludziom łaskę daje, ludzie Bogu łaskę robią. (F. Kucharczak)
    A gdzie ja, ty jesteś?
    Czy jestem(-eś) w stanie poświęcić swój czas nie tylko na "obowiązkową" modlitwę?
    Czy jestem(-eś) w stanie coś zrobić (zrobić, a nie gadać) dla kościoła?

    "A co do pozytywów, to mimo krytyki nadal jestem katolikiem." chyba najzabawniejsze zdanie jaki tu widziałem. Ponad 80% polaków tak twierdzi... szkoda tylko że tak niewielu widzi pozytywy w KK.

    Gdzieś widziałem zdanie o dziesięcinie. Z własnego doświadczenia powiem: ostatni nawraca się portfel. Bardzo ciężko jest coś dać i nie żądać w zamian nic. Zaufać, nie kalkulować.
    "Oddam dziesiątą część „z tego, co mi dasz”. Nie z tego „co samemu zarobię ciężką krwawicą”." (GN05/2014) - to zdanie mnie przekonało.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.