Reklama

    Nowy numer 7/2019 Archiwum

Pokora i pewność

Pierwsze cztery wersety dzisiejszej Ewangelii to prolog, w którym św. Łukasz ukazuje zamysł swojego dzieła i dedykuje je niejakiemu Teofilowi.

Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono.

W owym czasie:
Powrócił Jezus mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać.

Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».

Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście».


1. To imię znaczy dosłownie „przyjaciel Boga”. Ewangeliście najprawdopodobniej chodziło o jakiegoś konkretnego człowieka. Ale można to imię odczytać także metaforycznie. Kto czyta Ewangelię, ten staje się „przyjacielem Boga”. Co więcej, ów Teofil jest „dostojny”. W oryginale ten przymiotnik pojawia się w stopniu najwyższym: „najdostojniejszy” albo „najczcigodniejszy”. Kto słucha słów Ewangelii, ten staje się kimś dostojnym. Bo słowo Boże wyznacza drogę najszlachetniejszego człowieczeństwa. Czy czuję się adresatem Ewangelii? Czy czytam ją jako Teofil, czyli przyjaciel Boga, czy bardziej jako sceptyk ufający raczej swoim wątpliwościom albo dyżurnym krytykom wiary?

2. Łukaszowy prolog daje kaznodziejom świetną okazję do przeprowadzenia krótkiej katechezy na temat tego, jak powstały Ewangelie. Wielu katolikom brakuje elementarnej wiedzy o tym, czym jest Biblia, czym jest Stary, a czym Nowy Testament. Pismo Święte nie jest jednolite literacko. To zbiór ksiąg, które powstały w różnym czasie, mają różne formy literackie, różnych autorów. Łukasz wskazuje, na czym się opierał przy pisaniu swojego dzieła. Mówi uczciwie, że sięgał po teksty innych autorów, którzy usiłowali wcześniej opisać słowa i czyny Jezusa. Podkreśla wagę naocznych świadków oraz sług słowa (to ci, którym Jezus nakazał głoszenie Ewangelii). Zwróćmy uwagę na zamiary Łukasza. Chce opisać wydarzenia „od pierwszych chwil”, „dokładnie”, „wszystko” i „po kolei”. Celem Ewangelisty jest przekonanie swoich czytelników, że „nauka”, którą im głosi, jest pewna. Łukasz nie odwołuje się do argumentu, że pisze z natchnienia Bożego (choć tak rzeczywiście było). Argumentuje w sposób racjonalny i pokorny. Mówi nam: „Zbadałem wszystko i przekazuję owoc mojej pracy, abyście byli mocno ugruntowani w wierze, abyście byli przekonani, że Ewangelia jest przekazem faktów, że opowiada prawdziwą historię Jezusa Chrystusa”. Czy wierzymy Łukaszowi?

3. W drugiej części Ewangelii przeskakujemy do początku czwartego rozdziału. Widzimy słynną scenę w synagodze w rodzinnym Nazarecie. Jezus sięga do zwoju Izajasza. Najpierw sam czyta, a potem w jednym zdaniu objaśnia, komentuje. Stary Testament jest w pełni zrozumiały przez pryzmat Jezusa. „Oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione”. Gdy słuchamy Starego Testamentu i mamy oczy utkwione w Jezusa, wtedy widzimy całość. W Jezusie wypełnia się to, co zapowiadał Stary Testament. Kiedy czytam Biblię sam lub we wspólnocie, kiedy słucham słowa Bożego głoszonego w Kościele, muszę mieć oczy utkwione w Jezusie. Wtedy mogę mieć pewność, że nie pobłądzę. Miliardy ekranów na całym świecie przykuwają naszą uwagę. Także po to, abyśmy nie patrzyli na Jezusa i niczego nie rozumieli.

4. „Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście”. Słowo Boże ma się spełniać w moim życiu. Zaczynając od dziś! 

« 1 »
oceń artykuł
  • Gabriela
    27.01.2019 09:36
    W Jezusie wypełnia się Stary Testament, a zaczyna Nowy. Kto (lub co) okaże się jego wypełnieniem? Obserwowany dziś powrót do Testamentu Starego, czy tez jakaś nowa forma pogaństwa, ku której co rusz sterują co poniektórzy „głosiciele słowa”? Jedno jest pewne: Paruzja. Nawet, jeżeli coraz mniej wiernych w nią wierzy, a jeszcze mniej jej oczekuje.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.