Nowy numer 47/2019 Archiwum

Synku, lepiej by było, gdyby cię nie było

Ot, taka metoda motywacyjna w wychowaniu kilkulatka. Na pewno w przyszłości będzie szalenie zmotywowany i pewny siebie.

Ostatnia sobota, zdarzenie przy jednej z beskidzkich wypożyczalni nart biegowych. W grupie narciarzy rodzina: mama, tata, syn i córka. Sądząc po strojach raczej dobrze sytuowana. Wyszliśmy chwilę wcześniej z wypożyczalni i zakładamy narty, podobnie jak oni, stoimy więc blisko siebie i mimowolnie słyszymy nawzajem swoje rozmowy. Chłopak, na oko 7-8 letni, ma problemy z wpięciem ośnieżonego buta w wiązania. Rodzice wyraźnie okazują zniecierpliwienie. Nagle z ust ojca padają słowa: "Co się tak opieprzasz? Ale z ciebie nieudacznik. Dla społeczeństwa byłoby lepiej, gdyby takich ludzi jak ty w ogóle nie było".

Zamurowało nas do tego stopnia, że nie zareagowaliśmy. Równie szokujące jak słowa, był sposób, w jaki ojciec wypowiedział je do syna - z pełnym spokojem, bez większych emocji, jakby mu relacjonował prognozę pogody. Każdy poszedł w swoją stronę. Po jakimś czasie rodzinę ponownie spotkał kolega, najmłodszy z naszej grupy, student, póki co bezdzietny. Sytuacja się powtórzyła, ojciec po raz kolejny zwracał się do syna w taki sposób, jak za pierwszym razem. Mama zresztą podobnie. Kolega tym razem zareagował, zasugerował ojcu, żeby wyluzował, że to tylko narty, że nie za dobrze tak traktować dziecko. "Jak będziesz miał swoje dzieci to pogadamy, ja go w ten sposób motywuję" - usłyszał w odpowiedzi.

Specyficzna metoda motywacyjna: zgnoić, żeby pomóc. Co z tego, że wbrew elementarnej wiedzy psychologicznej, z której jasno wynika, że takie "utwardzanie materiału ludzkiego" nie doda dziecku w przyszłości pewności siebie, a wręcz przeciwnie, może ukształtować je na człowieka zalęknionego i pełnego kompleksów.

Nie trzeba być oczytanym w dziełach specjalistów od pedagogiki, żeby wyczuć, iż dziecko najbardziej potrzebuje doświadczenia miłości i bezpieczeństwa. I to w pierwszej kolejności właśnie od rodziców. Rzecz w tym, że nie dochodziłoby do tego typu sytuacji, gdyby dzieci traktować z należnym im szacunkiem. I nie chodzi wcale o to, aby pozwalać im na wszystko. Raczej, żeby dostrzec w dziecku jedyną w swoim rodzaju osobę, a nie traktować je jak osobistą własność, z którą możemy zrobić, co nam się podoba. Wychowanie kogoś, to jednak nie to samo, co zarządzanie czymś.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wojciech Teister

Redaktor serwisu internetowego gosc.pl

Dziennikarz, teolog. Uwielbia góry w każdej postaci, szczególnie zaś Tatry w zimowej szacie. Interesuje się historią, teologią, literaturą fantastyczną i średniowieczną oraz muzyką filmową. W wolnych chwilach tropi ślady Bilba Bagginsa w Beskidach i Tatrach. Jego obszar specjalizacji to teologia, historia, tematyka górska.

Kontakt:
wojciech.teister@gosc.pl
Więcej artykułów Wojciecha Teistera

Zobacz także

  • Irena
    15.01.2019 21:12
    Czcij ojca swego i matke swoją - to jest odpowiedź na ten artykuł, który podważa autorytet rodzicielski. Pan Bóhg wiedział i wie, że rodzice są grzesznikami, a jednak nakazał oddawać im cześć. A jest ku temu powód: cześć rodzicom opłaca się każdemu, bo Pan Bóg obiecał, że ten kto tak czyni, będzie długo żył i szczęśliwie.
  • gośc
    16.01.2019 10:14
    aaaaaaaaaaaaaaaaaa
    doceń 1
  • gośc
    16.01.2019 10:37
    samo spłodzenie dziecka nie daje prawa do szacunku, na szacunek rodzic musi zasłużyć, jak kazdy z nas.podcinanie skrzydeł zamiast uskrzydlania własnych dzieci prowadzi do wielu problemów w życiu dorosłym, nic nie usprawiedliwia ojca drwiącego, ośmieszającego czy szydzącego z własnych dzieci-- wiadomość do IRENA .
    doceń 9
  • pawelad
    16.01.2019 10:48
    Na szacunek trzeba sobie zasłużyć, ci rodzice nie odzyskają go nigdy, wiem z własnego doświadczenia, przegrali siebie w oczach dziecka bezpowrotnie bo dziecko nie wybacza.
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji