Nowy numer 42/2019 Archiwum

PodKarpackie mocarstwo

Wschodnia Azja jest dzisiaj synonimem rozwoju gospodarczego. Co stoi na przeszkodzie, aby stała się nim również Europa Wschodnia?

Rekordowy wzrost gospodarczy w Rumunii w Polsce czy na Węgrzech. Budżet bez deficytu w Czechach czy na Słowacji. Bezrobocie w Europie najniższe w Czechach, na Węgrzech w Rumunii czy w Polsce. Z naszego regionu coraz częściej płyną doskonałe informacje gospodarcze. I kontrastują one ze złymi informacjami płynącymi chociażby z Europy Południowej. Czy u podnóża Karpat rodzi się nowe mocarstwo ekonomiczne?

Kraje Europy Wschodniej często porównuje się z Chinami. Porównanie dotyczy głównie kwestii wychodzenia z komunizmu. O ile Chiny postawiły na transformację gospodarczą, nie pozbywając się autorytarnej fasady, to Europa Wschodnia postawiła na demokrację w zachodnim stylu. Ale oba bieguny świata postkomunistycznego postawiły na otwarcie się na handel ze światem. I oba na tym dużo zyskały.

Optymizm wschodnich Europejczyków tonować może bliższe przyjrzenie się mechanizmowi wzrostu gospodarczego w ich krajach. Wzrost ten jest napędzany popytem ze strony gospodarki niemieckiej. Nasza dobra koniunktura jest więc uzależniona od czynników zewnętrznych. Co więcej, jesteśmy w tym układzie z Niemcami przede wszystkim podwykonawcą dla niemieckiego przemysłu. Czyli jesteśmy tą słabszą stroną. Ale własne słabości zawsze można przekuć w atuty.

Z podobnej pułapki, w której znalazły się teraz kraje Europy Wschodniej, po kolei wychodziły kolejne kraje Azji Wschodniej. Ostatnio bliskie wyjścia z niej są Chiny. Państwa wschodnioazjatyckie potrafiły z roli podwykonawców i dostarczycieli taniej produkcji, do roli liderów w nowoczesnej produkcji przemysłowej. Państwa wschodnioeuropejskie mają więc gotowy schemat działania, jeśliby chciały stać się nowymi Koreami czy Tajwanami.

Wbrew obiegowej opinii, azjatyckie tygrysy nie zawdzięczają swoich sukcesów liberalizmowi gospodarczemu. Wschodnioazjatycki model, który doprowadził do tak imponujących skoków cywilizacyjnych, opierał się w dużym stopniu na zaangażowaniu państwa. Jednak zaangażowaniu mądrym, służącym wspomaganiu prywatnego biznesu, a nie nad nim kontroli. Zaangażowanie wschodnioazjatyckich państw w gospodarce służyło lepszemu wykorzystaniu szans, jakie daje wolny rynek, a nie tego rynku ograniczaniu.

Choć w głowach Polaków czy Czechów wciąż jest bardzo silna obawa przed interwencjonizmu państwa, to musimy pamiętać, że cały czas znajdujemy się pod wpływem interwencjonizmu. Politykę interwencjonistyczną prowadzi przecież Unia Europejska, do której i my należymy. I ta polityka nie zawsze jest korzystna dla naszego regionu. Skoro np. Niemcy są w relacjach z nami silniejszym partnerem, to jaki będzie ich interes, aby Unia to zmieniła?

W interesie Europy Wschodniej jest skok podobny do skoku Wschodniej Azji. Ale czy taki sam jest interes Europy Zachodniej? Jeśli odpowiemy negatywnie na to pytanie, to musimy się zastanowić, czy wspólna polityka gospodarcza Unii Europejskiej służy nam tak samo. Jeśli nasza odpowiedź po raz kolejny będzie negatywna, to czy nie powinniśmy może w naszej części Europy zastanowić się nad własną, regionalną polityką gospodarczą?

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Bartosz Bartczak

Redaktor serwisu gosc.pl

Ekonomista, doktorant na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach specjalizujący się w tematyce historii gospodarczej i polityki ekonomicznej państwa. Współpracował z Instytutem Globalizacji i portalem fronda.pl. Zaangażowany w działalność międzynarodową, szczególnie w obszarze integracji europejskiej i współpracy z krajami Europy Wschodniej. Zainteresowania: ekonomia, stosunki międzynarodowe, fantastyka naukowa, podróże. Jego obszar specjalizacji to gospodarka, Unia Europejska, stosunki międzynarodowe.

Kontakt:
bartosz.bartczak@gosc.pl
Więcej artykułów Bartosza Bartczaka

Zobacz także

  • on
    13.01.2019 00:34
    Państwa azjatyckie wydają ogromne pieniądze na edukację, naukę, badania naukowe, a ich pracownicy znani są z ogromnej pracowitości. U nas nie ma, ani jednego, ani drugiego i trzeciego czyli sukcesu na ich miarę też nie będzie...
    doceń 4
  • Eugeniusz_Pomorze_
    13.01.2019 13:35
    Dremor, znowu nabijasz się ze swojej Ojczyzny. - Dlaczego?? - Piszesz, że Korea zawdzięcza swój sukces "eksportując nowoczesne technologie i patenty", a prawda jest taka, że technologie i patenty Korea tworzy i rozwija, a eksportuje towary, które dzięki tym technologiom i patentom powstają. To jest zasadnicza różnica! Polska zaś TEŻ MOGŁABY wiele nowoczesnych i nawet SUPERNOWOCZESNYCH produktów eksportować, ALE Unia Europejska wraz z takimi Tuskami, Kosiniakami-Kamyszami i innymi Petru i Wałęsami zarzynają naszą gospodarkę zakazem wspierania przemysłu, nauki i innych dochodowych gałęzi gospodarki, a popierają jedynie budowę dróg, turystyki i ...muzeów na zgliszczach zamkniętych firm! Mieliśmy np. niezrestrukturyzowane, ale znakomite(!) stocznie, ale obecny "prezydent Europy", po pierwszym telefonie z "Brukseli" (tzn. z Berlina) w "solidarności" z niemieckimi stoczniami bardzo grzecznie i bez zbędnej zwłoki pozamykał... nasze stocznie! Nasi naukowcy też dokonują znakomitych odkryć, ale co z tego, skoro państwo nie może im pomóc w realizacji ich pomysłów. Wg (niemieckiej) Unii Europejskiej i jej "polskich" partyjek - polski rząd wobec swoich obywateli ma się zachowywać, jak... MACOCHA! - I to są właśnie przyczyny, dla których tyle lat od upadku Komuny, w środku Europy ciągle Polska musi walczyć o swoją wolność. Z taką grą znaczonymi kartami, czas skończyć! Ale o jednym musimy pamiętać: BEZ BOGA TO SIĘ NAM NIE UDA! Jeżeli będziemy sobie wmawiać, że potrzebujemy europejskich doradców, "bo to nie ta liga", "bo to mocarstwowe marzenia", a "Boga odrzućmy, bo to zabobon", to nie tylko nie staniemy się drugą Japonią, ale nawet do drugiej Korei będziemy musieli iść całe dziesięciolecia...
  • Eugeniusz_Pomorze_
    13.01.2019 19:50
    Dremor, rozumiem, że jesteś sympatykiem PO, inaczej nie pisałbyś aż tak krytycznie o własnej Ojczyźnie.
    A Polska ma wielki potencjał i wymaga od rządu podejścia uczciwego, gospodarnego, po prostu OJCOWSKIEGO! To co robiły rządy dzisiejszej opozycji, to były rządy złego ojczyma i złej macochy! Dzisiejsza opozycja sama się określiła, jako... TOTALNA i takie też rzeczywiście były jej rządy w poprzednich kadencjach, czyli dokładnie... TOTALNE! - Polacy pracowali, jak szaleni, dużo więcej aniżeli pracuje się na Zachodzie, żeby utrzymać się na powierzchni, a PO/PSL zamiast walczyć o gospodarkę, tylko zajmowały się odbieraniem telefonów z Berlina/Paryża/Brukseli, sprzedażą czego się da i... ośmiorniczkami! Zwyczajni uczciwi Polacy płacili coraz więcej podatków, a mafie PO-laków na potęgę okradały nasz budżet. Na szefów służb mianowani byli ludzie, jak widać z zeznań przed komisjami śledczymi z... GŁĘBOKĄ ŚLEPOTĄ I AMNEZJĄ! CI WSZYSCY POLITYCY/URZĘDNICY - ZŁODZIEJE zajmowali się jednym: robieniem z Polski, jak sami zresztą mówili: Ch..., d... i kamieni kupy!!! Polska pod rządcami TOTALNYMI, prędzej, czy później stałaby się KOLONIĄ NIEMIECKĄ, o co zresztą głośno i publicznie apelował do Niemiec PO-wski "minister spraw zagranicznych" Radosław Sikorski. Prosił o... "WZIĘCIE SPRAW EUROPEJSKICH W SWOJE RĘCE"...! W Polsce musi się jeszcze dużo zmienić, i z Bogiem to się uda! Zbyt blisko mamy zbyt silnych przeciwników, żeby Bogu nie ufać! TEGO oczekuję od naszego rządu, żeby JEZUSOWI UFAŁ, a ON dzięki temu będzie mógł pomagać we WSZYSTKIM - w dobrych wyborach, w dobrej pracy, w pokonywaniu swych słabości i niekorzystnych okoliczności zewnętrznych. Musimy być Z BOGIEM I Z SOBĄ RAZEM, niekoniecznie ostentacyjnie, ale na pewno zdecydowanie, a wszystko będzie dobrze. Jeśliby ktoś chciał wzoru zaufania Jezusowi, dobrych rządów i dobrej pracy, niech spojrzy na naszych skoczków narciarskich, a będzie wiedział wszystko...
  • Eugeniusz_Pomorze_
    13.01.2019 21:43
    Przed chwilą miał miejsce zamach na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Jestem wierzący katolikiem i szczególnie dlatego NIE ZGADZAM SIĘ NA MORDOWANIE LUDZI...! Cywilizowani ludzie używają MODLITWY, KARTKI WYBORCZEJ I PRAWA, a nie noży i rewolwerów!!! Pomodlimy się dziś z Żoną za prezydenta Adamowicza.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji