Nowy numer 50/2018 Archiwum

Byłeś grzeczny? Dostaniesz prezent

- takie stawianie sprawy to gorsze wykrzywienie przesłania św. Mikołaja niż przebranie go za krasnala otoczonego ponętnymi elficami.

To niby takie łatwe, bezkonfliktowe święto: kupuje się dzieciom prezenty, a one się cieszą. I dobrze - potrzebujemy takich ciepłych, rodzinnych dni. Niestety, do tej tradycji dokleja się uzasadnienie typu: "byłeś grzeczny, więc dostaniesz prezent" albo groźbę: "jak będziesz niegrzeczny, to nie dostaniesz prezentu /dostaniesz rózgę".

Jak przypomina abp Grzegorz Ryś, św. Mikołaj podarował trzem prostytutkom po grudce złota. Nie dlatego, że były grzeczne. Bo nie były. Podarował je, bo czasem człowiekowi coś musi spaść z nieba. Bez żadnej zasługi. To szansa na podźwignięcie się. Mówiąc wprost: to akt miłosierdzia.

Od wielu lat nie ulega dla mnie wątpliwości, że Boże Miłosierdzie to klucz do rozumienia współczesności. W skali makro i mikro. tj w skali świata i jednego ludzkiego serca. "Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopokąd się nie zwróci z ufnością do miłosierdzia Mojego" - powiedział Jezus św. Faustynie.

Żeby być zdolnym do zwrócenia się do Bożego Miłosierdzia, trzeba pewnie nieraz najpierw doświadczyć ludzkiego miłosierdzia. Dlatego - w ramach świętowania dnia prawdziwego św. Mikołaja - nie tego komercyjnego i nie tego śmierdzącego tanią dydaktyką - warto może podarować prezent komuś, kto się go nie spodziewa albo na niego nie zasługuje.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • maciej
    06.12.2018 16:34
    O tych prostytutkach dotąd nie słyszałem, mam nadzieję że obdarowywał też innych potrzebujących. Fakt, to nie jest opowieść dla małych dzieci. Dzieci zresztą, tylko symbolicznie postraszone rózgą, i tak zawsze prezenty dostają - doświadczając dzięki temu świadomie aktu miłosierdzia, bo po takim pytaniu same wiedzą że niejedno przeskrobały i tak bardzo znów na paczuszkę nie zasłużyły. Godne to i pedagogiczne jak sądzę, również w temacie Miłosierdzia.
  • Dremor
    06.12.2018 16:40
    Trzy uwagi do tekstu.

    Postać św. Mikołaja przez wieki była otoczona legendami, ale większość z nich przypisywała mu cechy boskie. We wczesnośredniowiecznej hagiografii Mikołaj jak Jezus wskrzeszał zmarłych, chodził po wodzie i czynił cuda. W późniejszych legendach dostał atrybut wszechwiedzy i niejako sądzenia ludzi za grzechy. "Kary" i "nagrody" św. Mikołaja nie miały charakteru ostatecznego, ale miały kojarzyć się z piekłem i niebem. Niebem były słodycze i inne podarki, zaś "piekło" symbolizował węgiel lub rózga. Trzeba pamiętać, że wizja Boga, jako sędziego, który nagradza dobro i karze za zło była bardzo silna w minionych wiekach, dopiero od niedawna akcentuje się miłosierdzie. Rozumowanie, według którego trzeba być grzecznym, by dostać nagrodę idealnie pasowało do wielowiekowej religijności chrześcijańskiej.

    Druga kwestia, bardziej historyczna. Według legendy Mikołaj nie podarował złota prostytutkom. Podarował je dziewicom, które miały być sprzedane do domu publicznego przez ojca, który nie miał pieniędzy na posag. Motywacją miało być ocalenie pobożnych niewiast przed grzechem, a nie akt miłosierdzia dla kogoś, kto nie zasłużył.

    Oczywiście, dziś możemy odczytywać tę historię inaczej. Prawdziwy biskup Mikołaj nigdy nie istniał (jest to postać legendarna, co potwierdzono na Soborze Watykańskim II), a opowieść o trzech siostrach jest średniowieczną opowiastką dydaktyczną. Można ją modyfikować, bo liczy się teologia płynąca z opowieści.

    Trzecia uwaga, taki już szczegół. Czerwony strój Mikołaja, w czapce z białym futerkiem to nie przebranie krasnala, tylko zimowe szaty biskupie. Artysta zatrudniony przez Coca Colę namalował swojego sąsiada, miłego starszego pana z zawodu stolarza ubierając go w camauro, tradycyjny strój biskupów katolickich. Jakiś czas temu dziennikarze na świecie byli w szoku, gdy Benedykt XVI wystąpił w "czapce Mikołaja". Okazało się, że to było oryginalne camauro, które Benedykt założył, bo mu po prostu było zimno :)

    A co do wymowy artykułu, to zgadzam się na całej linii.
  • Abu Bint
    06.12.2018 19:47
    Poczekawszy, Ekscelencja weźmie się za walkę z wykrzywianiem wizerunku Boga polegającym na przedstawianiu go jako Tego, który za dobre wynagradza, a za złe karze.
    doceń 2
  • Gość2
    06.12.2018 21:44
    A co to za język na ponoć katolickim portalu "ponętne elfice"? A te teorie o szkodliwości wychowaczych metod to jakiś neo- albo postkatolicyzm?
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy