Nowy numer 42/2019 Archiwum

Ukraina: Parlament rozpatrzy ogłoszenie stanu wojennego

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oświadczył, że parlament powinien rozpatrzyć wprowadzenie stanu wojennego w związku z rosyjskim atakiem na ukraińskie okręty w Cieśninie Kerczeńskiej. Rada Najwyższa zbierze się w tej sprawie w poniedziałek.

"Stan wojenny nie oznacza wojny" - oświadczył Poroszenko podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) w Kijowie, która poparła propozycję ogłoszenia stanu wojennego.

"Wprowadzenie stanu wojennego nie oznacza, że Ukraina będzie prowadziła działania ofensywne. Ukraina będzie prowadziła wyłącznie działania na rzecz obrony swojego terytorium i bezpieczeństwa swoich obywateli" - powiedział prezydent.

"Stan wojenny nie oznacza, że rezygnujemy z polityczno-demokratycznej drogi wyzwolenia ukraińskich terytoriów" - podkreślił, mówiąc o zajętym przez prorosyjskich separatystów Donbasie na wschodniej Ukrainie oraz zaanektowanym przez Rosję Krymie.

Poroszenko zwrócił się do parlamentu o zebranie się w trybie pilnym na posiedzeniu w Kijowie w poniedziałek. Chwilę później przewodniczący Rady Najwyższej (parlamentu) Andrij Parubij ogłosił, że deputowani zbiorą się w sprawie stanu wojennego w poniedziałek o godzinie 16 (godz. 15 w Polsce).

Występując na zwołanym w nocy z niedzieli na poniedziałek posiedzeniu RBNiO prezydent oświadczył, że ogłoszenie stanu wojennego nie będzie wiązało się z mobilizacją, jednak poprosił żołnierzy rezerwy i uczestników walk na wschodzie kraju, by byli gotowi do powołania do wojska.

"Zwracam się do was, szanowni weterani, byście byli w gotowości. Powinniśmy w jak najkrótszym czasie zapewnić działania, by zatrzymać wroga i obronić nasze państwo" - zaapelował Poroszenko.

Sekretarz RBNiO Ołeksandr Turczynow zaproponował, by stan wojenny został wprowadzony na 60 dni.

W niedzielę nad ranem rosyjski okręt "Don" staranował ukraiński holownik, który wraz z dwoma kutrami płynął z Odessy nad Morzem Czarnym do ukraińskiego portu w Mariupolu nad Morzem Azowskim. Wszystkie trzy jednostki należą do marynarki wojennej Ukrainy.

Rosjanie ogłosili, że ukraińskie okręty nie mogą przepłynąć pod mostem przez Cieśninę Kerczeńską, gdyż przeprawa jest zamknięta ze względu na osiadły na mieliźnie tankowiec. Strona ukraińska twierdzi, że Rosja, która powinna poinformować o zamknięciu Cieśniny międzynarodowe organizacje żeglugi, nie uczyniła tego.

W niedzielę wieczorem ukraińska marynarka poinformowała, że Rosjanie ostrzelali trzy ukraińskie jednostki i z pomocą swoich służb specjalnych przejęli nad nimi kontrolę. Podczas ataku rannych zostało sześciu ukraińskich marynarzy. Los załóg trzech jednostek, ani ich samych, nie jest znany. Wiadomo, że ranni otrzymali od Rosjan pomoc medyczną.

Ukraina uznała niedzielne wydarzenia w Cieśninie Kerczeńskiej za akt agresji Rosji. "Uważamy najnowsze działania Federacji Rosyjskiej wobec okrętów marynarki wojennej Ukrainy za akt agresji, nakierowany na celowe eskalowanie przez Rosję sytuacji na Morzu Azowskim i w Cieśninie Kerczeńskiej" - ogłosiła wcześniej administracja Poroszenki.

« 1 »

Zobacz także

  • Kuba
    26.11.2018 08:26
    Obniżenie poziomu życia przeciętnych Rosjan trudno już zamaskować "Krymnaszem", więc teraz będzie pewnie powoli przygotowywana kolejna inscenizacja militarno-patriotyczna, która będzie miała odwracać uwagę obywateli FR od problemów wewnętrznych. To taki rosyjski odpowiednik naszego wstawania z kolan.

    U nas też jest wielu fanów takiej polityki machania szabelką, których podnieca werbalne szturchanie Niemiec w mediach i wizja "wielkiego" sojuszu z braćmi Węgrami, zamiast budowania mocnej i stabilnej pozycji we Wspólnocie Europejskiej.
  • 13 grudnia
    26.11.2018 09:25
    w czasie stanu wojennego nie mogą odbyć się wybory - i oto właśnie chodzi
  • 12
    26.11.2018 14:37
    Gdzie są ci, którzy gwarantowali Ukrainie nienaruszalność granic odbierając jej broń jądrową. Pytanie retoryczne. Moskalom się wydaje, że prowadzą politykę światową, ale robi to w ich łonie nieprzerwanie ta siła, która zorganizowała im rewolucję w 1917, więc de facto g. z tego mają. Dlatego głodnemu sukcesów narodowi darują w prezencie tarmoszenie sąsiadów, zwłaszcza, że ci sąsiedzi po raz wtóry wyemancypowani na niepodległość od Moskwy budują etos narodowy na opozycji do imperium moskiewskiego. Tę opozycję wzmacniają wrogowie Moskali, ale jak przychodzi do takich sytuacji jak obecna, usuwają się i pozwalają na brewerie. Narody żyjące wokół Moskwy powinny sobie uświadomić raz na zawsze, że to jest stały fragment gry może od 500 lat i nikt nigdy się o nich skutecznie nie upomni. Ale rewolucja kulturowa pogodzi wszystkich, zglajszachtuje, zwłaszcza, że na Ukrainie maszeruje ona zamaszystym krokiem, o czym mało kto wie
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL