Nowy numer 46/2018 Archiwum

Nowa pięćdziesiątnica w Kościele?

Pod takim właśnie tytułem odbyło się na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie sympozjum naukowe poświęcone działaniu Ducha Świętego w Kościele.

Już dawno podobne wydarzenie nie cieszyło się tak wielkim zainteresowaniem, gromadząc imponujące grono uczestników, w tym biskupów, duchowieństwo i świeckich liderów grup modlitewnych, wspólnot ewangelizacyjnych oraz ruchów charyzmatycznych. 

Uczestnicy sympozjum nieomal po brzegi wypełnili dużą uniwersytecką aulę im. Jana Pawła II. Skąd tak znaczna frekwencja? Być może jednym z powodów stały się narastające od pewnego czasu w Kościele w Polsce kontrowersje wokół tak zwanego ruchu charyzmatycznego – w tym zwłaszcza wokół osób świeckich zaangażowanych w różne formy ewangelizacji oraz posługi modlitwą. Dyskusja nad kształtem ich działalności od dłuższego już czasu mocno angażuje rozmaite kościelne środowiska, stając się nawet źródłem pewnego rodzaju konfliktów i podziałów. Nie chodzi przy tym wyłącznie o to, na ile świeccy powinni zajmować się dawaniem świadectwa i głoszeniem kerygmatu, czyli dobrej nowiny o Jezusie, opartej na fundamentalnych prawdach o Bożej miłości, ludzkim grzechu, zbawieniu ofiarowanym w Jezusie i przyjęciu Go jako Pana i Zbawiciela. Zadanie takie – na równi – staje zarówno przed duchownymi, jak i świeckimi, nie wynika ono bowiem ze specyfiki ich powołania, ale z samego chrztu; z faktu bycia chrześcijaninem. Chodzi natomiast o to, aby czynić to w sposób jak najbardziej kompetentny, wolny od błędów i teologicznych nadużyć.

Pytania, które absorbowały umysły wielu, dotyczyły przede wszystkim tego, jak w ramach owego głoszenia powinna wyglądać współpraca duchownych i świeckich? Czy do prowadzenia działalności ewangelizacyjnej potrzebne jest specjalne posłanie, czy wystarczy rozeznanie i decyzja samego proboszcza?

To zaledwie jeden wątek. Drugi nie mniej ważny, łączył się z kwestią, którą jako zarzut podniósł jakiś czas temu, w jednym ze swych opracowań poświęconych zagadnieniu działania Ducha Świętego w Kościele ks. Andrzej Kobyliński. Stwierdził on, że Kościół w Polsce ulega tak zwanej pentekostalizacji, czyli „uzielonoświątkowieniu” otwierając się na obce katolickiej tradycji elementy duchowości i nauczania protestanckiego, przejętego głównie od zielonoświątkowców. Ks. Kobyliński negatywnie rozumianym pojęciem pentekostalizacji objął również wiele zjawisk występujących w obecnie działających wspólnotach charyzmatycznych. Co więcej, na tym właśnie opracowaniu bazował później biskup opolski, ks. Andrzej Czaja, przygotowując swój krytyczny wobec tych zjawisk referat.

W czasie sympozjum ks. bp Czaja doprecyzował swoje stanowisko w tej sprawie, stwierdzając: „Tutaj, w tym naszym kręgu jednoznacznie niech to wybrzmi, że na początku też zbyt pośpiesznie przystałem do takiego określenia, które pojawiło się zwłaszcza w ustach i artykułach ks. Andrzeja Kobylińskiego”.

Deklaracja opolskiego Biskupa została przyjęta z entuzjazmem i z widoczną ulgą. Nic dziwnego. Rozładowuje ona napięcie, które od pewnego czasu można było wyczuć w relacjach między tak zwaną strukturą hierarchiczną a charyzmatyczną w Kościele w Polsce – napięcie wywołane w dużej mierze emocjonalną dyskusją wokół zjawiska pentekostalizacji.

Czy można jednak powiedzieć, że deklaracja ks. Biskupa otwiera jakiś nowy rozdział? Jak będzie układała się dalsza współpraca między zaangażowanymi w działania ewangelizacyjne świeckimi, a duszpasterzami, którzy mają nad tym czuwać? Czy będzie oparta na obustronnym zaufaniu, czy też – na rożnych formach wzajemnej podejrzliwości i lęku? Odczucia uczestników warszawskiego sympozjum są zdecydowanie pozytywne, choć odpowiedź nie jest w tej kwestii jednoznaczna. Czas pokaże.

 

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Moria
    09.11.2018 11:25
    "Dialog oznacza, że jeden traktuje drugiego poważnie i podchodzi do niego z szacunkiem i miłością; jednakże w żadnym wypadku nie oznacza on wprowadzania zmian do treści Bożego objawienia dla dostosowania się do poglądów partnera dialogu, aby łatwiej było dojść z nim do porozumienia." Dietrich von Hildebrand
    doceń 10
  • Moria
    09.11.2018 13:24
    Trzeba jednak pamiętać o tym co opisuje ks. Siemieniewski - ROZŁAM – CHARYZMATYCZNA SPECJALNOŚĆ? "Charyzmaty są wielkim błogosławieństwem i ciągle trzeba nam wracać do Pierwszego Listu świętego Pawła do Koryntian, żeby odkrywać, jakim wielkim darem są dla budowania Kościoła. Trzeba jednak wracać do tego listu, żeby odkrywać również, iż obdarowanie charyzmatyczne jest rodzajem ryzyka ze strony Pana Boga. Bóg swój dar składa w ręce grzesznych ludzi, a grzeszni ludzie miewają pokusy. Często przyczyną takiej pokusy są trudności z trwaniem w jedności w Kościele. Ktoś, kto otrzymał nadzwyczajne dary duchowe jest podatny na pokusę, aby przebywać wyłącznie wśród ludzi podobnie obdarowanych.

    Dlatego trzeba rozmawiać o rozłamach w Odnowie charyzmatycznej i o trudnej jedności wśród charyzmatyków. Nie ma dzisiaj specjalnej potrzeby wygłaszania katechez na temat rozłamów podczas parafialnych rekolekcji, bo takich zjawisk w parafiach raczej nie ma. Nie ma naglącej potrzeby poruszania tematu rozłamów i odejść całych grup z Kościoła katolickiego w Neokatechumenacie albo w duszpasterstwach akademickich, albo wśród członków Akcji Katolickiej. Natomiast w środowisku Odnowy w Duchu Świętym – owszem, trzeba mówić o rozłamach: z takiego samego powodu, z jakiego temat ten poruszał św. Paweł lat prawie dwa tysiące temu w 1 Kor. Otóż nie jest to „problem katolicki” (w sensie: ogólnokatolicki) – jest to problem ruchu odnowy charyzmatycznej. Tak wyglądają realia wyznaniowe w Polsce ostatnich kilkunastu lat." całość czytaj: http://apologetyka.katolik.pl/rozlam-charyzmatyczna-specjalnosc/
  • katolik
    09.11.2018 21:12
    Odpowiedź na tytułowe pytanie jest jednoznaczna: nie ma żadnej nowej pięćdziesiątnicy, ani być nie może!!! Pięćdziesiątnica była JEDNA i dała początek Kościołowi. Więcej pięćdziesiątnic nie potrzeba, a jeśli jakieś zjawisko na coś takiego wygląda, to albo czysta szarlataneria, albo diabelskie matactwo.
    Samo pytanie wprowadza w błąd, bo Pięćdziesiątnica nie była zstąpieniem na słuchaczy, czy nawet uczniów Pana naszego Jezusa Chrystusa, ale TYLKO na Apostołów i Najświętszą Maryję Pannę - i tak narodził się Kościół. Apostołowie przemawiali różnymi językami, którymi mówili ich słuchacze. Innej pięćdziesiątnicy nie będzie, jak i innego Kościoła nie ma i nie będzie, tylko Kościół Katolicki.
    A ta "nowa pięćdziesiątnica" to jest coś zupełnie innego, bo owładnięcie przez ducha rzesz ludzi, którzy zaczynają bełkotać i tarzać się. To jest objaw powszechniej histerii, albo też działania złego ducha. D tego, cały ten ruch wywodzi się od protestantów, którzy odrzucają Kościół, Mistyczne ciało Chrystusa, a przez to i Samego Chrystusa. Czyli ruch jest skażony złem złem już u samego źródła.
  • tnn
    11.11.2018 23:50
    Naprawdę widzicie problemy nie tam gdzie one są. Problemy odnowy charyzmatycznej są marginalne w stosunku do problemów, które biorą się z zaniedbań Kościoła wobec tzw. ludu Bożego. Rozglądam się po mojej diecezji i widzę proboszczów zamykających się na probostwach jak w twierdzach, odrzucających najprostsze prośby ludzi o coś więcej w ich parafiach, działających na minimum i niechętnych grupom parafialnym, bo coś więcej będą musieli robić a wolą pooglądać tv czy pograć w karty. Z powodu braku świętych kapłanów odchodzą tysiące. Pan kiedyś o to zapyta. Co zrobiłeś ze swoim powołaniem? Ludzie, znajcie miarę, może są jakieś problemy z kilkoma setkami tzw. charyzmatyków a nie widzicie, że miliony odeszły od praktyk religijnych? Rozeszli się jak owce, bo nie było pasterzy. Szukajcie problemów tam, gdzie one naprawdę są.
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy